Noworoczne zgromadzenie posoborowej sekty w Radomiu: triumf subiektywizmu nad dogmatem
Portal eKAI (9 stycznia 2026) relacjonuje noworoczne spotkanie tzw. Rady Ruchów Diecezji Radomskiej, zorganizowane w modernistycznej kaplicy „Kazimierzówki”. Uczestniczący w tym zgromadzeniu uzurpator tytułujący się „biskupem” Marek Solarczyk wygłosił przemówienie pełne teologicznych dwuznaczności, podczas gdy „ks.” Sławomir Płusa głosił naturalistyczną wizję „daru człowieka dla człowieka”.
Destrukcja nadprzyrodzonej misji Kościoła
„Dzieło ewangelizacji jest wielkim bogactwem Kościoła” – miał stwierdzić Solarczyk.
Pozbawiony ważnych święceń funkcjonariusz sekty posoborowej przemilczał de fide prawdę, że jedynym prawdziwym bogactwem Kościoła jest Ofiara Kalwarii uobecniana w Mszy Świętej oraz łaska sakramentów. „Ewangelizacja” w wydaniu neo-kościoła sprowadza się najczęściej do psychologizacji wiary i promocji humanitarnego aktywizmu, co św. Pius X potępił w dekrecie Lamentabili (1907): „Wiara nie jest ślepym uczuciem religijnym […] lecz prawdziwym przyjęciem prawdy” (propozycja potępiona 25).
Kult wspólnot jako substytut prawdziwego życia łaski
Wypowiedź „ks.” Płusy o rzekomym „darze człowieka dla człowieka” stanowi jawną negację katolickiej nauki o gratia elevans:
„Bądźmy tym darem dla siebie nawzajem […] przyjmując powołanie do działania w ruchach i stowarzyszeniach”
To czysty pelagianizm, gdzie zbawienie osiąga się poprzez wzajemne relacje zamiast przez życie sakramentalne. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 125) jednoznacznie podkreślał nadprzyrodzony charakter wszystkich stowarzyszeń kościelnych, podczas gdy posoborowe „ruchy” stały się inkubatorami gnostyckich doświadczeń.
Teologia bez Boga: pominięcie Osoby Chrystusa Króla
W całym przemówieniu Solarczyka nie pada ani jedno odniesienie do obowiązku publicznego wyznawania królewskiej władzy Chrystusa nad narodami. Tymczasem Pius XI w Quas Primas stanowczo nauczał: „Królowanie Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – jednostki, rodziny, państwa”. Redukcja Kościoła do sieci wzajemnego wsparcia psychologicznego stanowi jawne odrzucenie dogmatu o społecznej władzy Chrystusa.
„Doświadczanie Boga” zamiast życia w łasce uświęcającej
„Tym samym doświadczamy wśród nas obecności Boga” – relacjonuje Beata Kowalska ze „Wspólnoty Świętego Dobrego Łotra”.
Protestancka terminologia „doświadczania” zastępuje tu katolickie pojęcie stanu łaski. Wiara katolicka opiera się na obiektywnym depozycie objawienia, a nie na subiektywnych przeżyciach zgromadzenia. Św. Pius X w Pascendi demaskował tę modernistyczną metodę: „Dla modernistów […] wiara rodzi się z potrzeby sacrum […] i zawiera się w samym tylko uczuciu”.
Strukturalna nieważność posoborowej „Rady Ruchów”
Sam fakt istnienia „Rady Ruchów” jako organu doradczego przy uzurpatorze diecezjalnym stanowi złamanie prawa kanonicznego. Kanon 149 Kodeksu z 1917 r. zastrzegał, że tylko Stolica Apostolska może zatwierdzać stowarzyszenia o zasięgu diecezjalnym. Tymczasem neo-kościół zredukował władzę biskupią do roli moderatora samozwańczych grup, co Pius IX potępił w Syllabusie (1864): „Biskupi nie potrzebują aprobaty Stolicy Apostolskiej” (propozycja potępiona 22).
Całe zgromadzenie w Radomiu stanowi żywą ilustrację definicji modernizmu św. Piusa X: „syntezy wszystkich herezji”. Gdy prawdziwy Kościół naucza: „Poza Kościołem nie ma zbawienia” (Sobór Florencki), sekta posoborowa głosi zbawienie przez terapeutyczne spotkania. Gdzie nie ma Ofiary Mszy Świętej, prawowitych kapłanów i niezmiennej doktryny – tam nie ma Kościoła, lecz tylko puste rytuały zgubionych dusz.
Za artykułem:
radomska Diecezja radomska: noworoczne spotkanie Rady Ruchów (ekai.pl)
Data artykułu: 09.01.2026







