Neo-katolicyzm w akcji: „Konsystorz” antypapieża jako teatr apostazji

Podziel się tym:

Portal „Gość Niedzielny” (9 stycznia 2026) relacjonuje przebieg konsystorza zwołanego przez uzurpatora Leona XIV, w którym uczestniczył „kardynał” Grzegorz Ryś. Artykuł gloryfikuje antykatolickie innowacje pod płaszczykiem „synodalności” i „kolegialności”, zdradzając całkowite oderwanie od niezmiennej doktryny Kościoła katolickiego.


Parodia władzy w rękach uzurpatorów

Rzekomy „konsystorz” stanowi jaskrawą manifestację bezprawia panującego w okupowanych strukturach posoborowych. Jak podkreśla Pius XI w Quas primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII”. Tymczasem pseudo-kardynałowie pod przywództwem antypapieża odgrywają farsę kolegialności, która jest jedynie przykrywką dla dalszej destrukcji resztek katolickiej tożsamości.

Papież Leon XIV nie przychodzi na konsystorz z gotowymi odpowiedziami, lecz z uważnością na głosy kardynałów” – deklaruje „kardynał” Ryś. Ta demokratyzacja urzędu Piotrowego stanowi jawne pogwałcenie konstytucji apostolskiej Pastor aeternus Soboru Watykańskiego I, która stanowi: „Papież rzymski (…) posiada pełną i najwyższą władzę jurysdykcji nad Kościołem powszechnym tak w sprawach wiary i moralności, jak i w sprawach karnych i administracyjnych” (konst. dogm. o Kościele Chrystusowym, rozdz. 3).

Hermeneutyka zdrady ciąg dalszy

Szczególnie oburzające są odwołania do „hermeneutyki ciągłości” Benedykta XVI, która w praktyce okazała się narzędziem legitymizacji modernistycznej rewolucji. „Papież Leon mówi: czytajmy Franciszka, próbując to pogłębić i odczytać na nowo w aktualnych kontekstach” – chełpi się „abp” Ryś. Tymczasem już Pius X w Lamentabili sane potępił podobne praktyki jako „próbę pogodzenia modernistycznej zgnilizny z pozorami katolicyzmu” (prop. 64).

Największą zaś drwiną z rozumu jest utrzymywanie mitu o „ważności synodu”, gdy jak stwierdza Syllabus błędów Piusa IX: „Sobory generalne SĄ ZOBOWIĄZANE DO BADANIA kontrowersji powstających w związku z Papieżem Rzymskim, jednak nie powinny lekkomyślnie wydawać wyroku przeciwko niemu” (prop. 23). Tymczasem cała „synodalność” to w istocie zbiorowe apostazjowanie pod kierunkiem antychrześcijańskich sił.

Ewangelizacja bez Ewangelii

Rzekomy powrót do Evangelii gaudium Bergoglia jedynie potwierdza kontynuację kursu na całkowite zerwanie z misją ewangelizacyjną Kościoła. Jak przypomina Pius XI: „Nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12). Tymczasem neo-kościół oferuje jedynie puste hasła o „misji wspólnoty”, całkowicie pomijając konieczność nawrócenia i życia w stanie łaski uświęcającej.

Synodalność ostatecznie jest drogą do ewangelizacji” – peroruje „kardynał” Ryś. Ta diaboliczna inversja porządku stanowi dokładne wypełnienie przepowiedni Leona XIII o „apostazji, która przeniknie do wnętrza Kościoła” (modlitwa do św. Michała Archanioła). Gdy miejsce nieomylnego Magisterium zajmują „robocze spotkania”, a miejsce Ofiary Mszy św. – „modlitewne dzielenie się”, mamy do czynienia z jawnym kultem człowieka zamiast kultu Boga w Trójcy Jedynego.

Polska prowincja neo-kościoła

Zapowiedź „synodu diecezjalnego” w Krakowie potwierdza jedynie pełną integrację polskich struktur z globalnym projektem destrukcji. Jak stwierdza św. Pius X w Pascendi dominici gregis: „Moderniści dążą do zniszczenia wszystkich instytucji katolickich przez zastąpienie ich organizacjami czysto ludzkimi” (cz. III).

Rola „abpa” Rysia sprowadza się do gorliwego wprowadzania w życie tej destrukcji – od promowania antyliturgii po niszczenie resztek katolickiej doktryny w seminariach. Jego odwołania do „łańcucha wielkich papieży” są szczególnie obrzydliwe, gdyż w rzeczywistości chodzi o ciągłość apostazji od Jana XXIII do obecnego uzurpatora.

Jedyną właściwą odpowiedzią wiernych pozostaje całkowite odrzucenie tych antychrześcijańskich struktur i powrót do jedynego niezmiennego depozytu wiary – poza neo-kościelną pseudo-hierarchią, poza pseudosakramentami, poza tym całym teatrem duchowej degrengolady. Jak przypomina Quas primas: „Królestwo Chrystusa jest królestwem prawdy i życia, królestwem świętości i łaski, królestwem sprawiedliwości, miłości i pokoju” – żadna zaś „synodalna” farsa nie może zastąpić tej wiecznej prawdy.


Za artykułem:
Kard. Ryś po konsystorzu: Papież Leon XIV przede wszystkim słucha kardynałów
  (gosc.pl)
Data artykułu: 09.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.