Portal Gość Niedzielny (9 stycznia 2026) relacjonuje skandaliczne wydarzenie w szkole w Kielnie, gdzie nauczycielka podczas lekcji języka angielskiego miała wyrzucić krzyż do kosza na śmieci. W odpowiedzi na to zdarzenie tzw. „kardynał” Grzegorz Ryś oraz „Komisja Wychowania Katolickiego” wydali pełne oburzenia oświadczenia, które jedynie maskują głębszą duchową zgniliznę posoborowego establishmentu.
Naturalistyczna Podstawa Modernistycznej Retoryki
Wypowiedź „kardynała” Rysia stanowi klasyczny przykład posoborowego relatywizmu: „Takich rzeczy robić nie wolno. Po prostu nie wolno. Nigdy i w odniesieniu do nikogo”. Choć pozornie słuszne, te słowa opierają się na liberalnych założeniach sprzecznych z katolicką doktryną. Hierarcha powołuje się na „tolerancję”, „kulturę spotkania” i „uszanowanie drugiego w jego przekonaniach” – czyli na masońskie wartości potępione w Syllabusie błędów Piusa IX (pkt 15, 39). Gdzie jest nawiązanie do słów Chrystusa: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie” (Łk 11,23)?
„Podstawowym zadaniem szkoły jest nie tylko przekazywanie uczniom wiedzy, lecz także wychowanie ich. To oznacza formowanie człowieka do tolerancji, do kultury spotkania” – „kardynał” Grzegorz Ryś
Ta wypowiedź obnaża apostackie fundamenty posoborowia. Pius XI w encyklice Quas primas nauczał: „Państwa i narody winny uznać publicznie panowanie Chrystusa Króla”, podczas gdy współczesny hierarchy głosi „formowanie do tolerancji” – czyli relatywizmu religijnego.
Prawo Boże versus Posoborowy Legalizm
„Komisja Wychowania Katolickiego” w swoim oświadczeniu powołuje się wyłącznie na konstytucję, rozporządzenia ministerialne i konwencje międzynarodowe – całkowicie ignorując prawo naturalne i społeczne panowanie Chrystusa Króla. To doskonała ilustracja tezy św. Piusa X, że modernizm to „synteza wszystkich herezji” (Pascendi Dominici gregis).
Katolicka zasada głosi: „Error non habet ius” – błąd nie ma praw. Tymczasem posoborowcy traktują Krzyż jak jeden z wielu „symboli religijnych”, podczas gdy Sobór Trydencki nauczał: „Przez ofiarę krzyżową Chrystus pojednał ludzkość z Bogiem” (sesja XXII).
Milczenie o Źródłach Zła
Największą hipokryzją jest całkowite przemilczenie faktu, że sama „Komisja Wychowania Katolickiego” promuje katechizmy pełne herezji, a nowa „msza” jest profanacją Ofiary Kalwarii. Gdy hierarchy porzucili rolę strażników depozytu wiary – jak można dziwić się, że nauczyciele wyrzucają krzyże?
Św. Pius X w Lamentabili sane potępił tezę, że „Kościół nie może nawet poprzez definicje dogmatyczne określić właściwego sensu Pisma Świętego” (pkt 4). Dziś ci sami „następcy Apostołów” kwestionują społeczne panowanie Chrystusa, redukując Krzyż do „elementu dziedzictwa kulturowego”.
Sedewakantystyczna Perspektywa Odnowy
Sedewakantyzm nie dziwi się takim wydarzeniom – to naturalny owoc rewolucji Vaticanum II. Gdy hierarchy porzucili nieomylną naukę Kościoła na rzecz „dialogu” (potępionego w Quanta cura Piusa IX), logiczną konsekwencją jest desakralizacja życia publicznego. Prawdziwym rozwiązaniem nie jest zawieszenie nauczycielki, lecz:
- Publiczne uznanie Chrystusa Króla Polski
- Przywracanie Mszy Świętej w rycie trydenckim jako jedynej ważnej Ofiary
- Bezkompromisowe głoszenie doktryny extra Ecclesiam nulla salus
Jak przypominał Pius XI: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” – bez tego fundamentu wszystkie protesty przeciw profanacjom są jedynie pustą retoryką zdrajców w purpurze.
Za artykułem:
Takich rzeczy robić nie wolno (gosc.pl)
Data artykułu: 09.01.2026







