Portal Tygodnik Powszechny (9 stycznia 2026) publikuje hagiograficzny portret Agathy Christie jako „Królowej Kryminału”, gloryfikując jej dzieła jako „kocykowe” ucieczki od rzeczywistości. W artykule pominięto fundamentalną prawdę: świat Christie to duchowa pustynia, gdzie zbrodnia jest intelektualną łamigłówką pozbawioną moralnego wymiaru, a Bóg nie ma prawa wstępu do zamkniętych salonów angielskiej arystokracji.
Kryminał jako substytut moralnego ładu
„U Christie akcja płynie powoli (…), grono bohaterów jest ograniczone i znane od początku, a morderca zawsze jest jednym z nich” – chwali autorka. Lecz czyż nie jest to parodia Bożego porządku? W świecie stworzonym przez Christie:
„Sprawiedliwość zostaje wymierzona, bo w świecie Christie «Zło, które czai się wszędzie», zostaje wyplenione i zneutralizowane”.
To dziecinna iluzja! Gdzie tu miejsce na mysterium iniquitatis (tajemnicę nieprawości), gdzie na uznanie, że „Nie toczymy walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności” (Ef 6,12 Wlg)? Herkules Poirot i panna Marple działają jak bożki samowystarczalnego rozumu, zastępując Sąd Ostateczny saloonowym „rozwiązaniem zagadki”.
Angielski racjonalizm kontra katolicka teologia grzechu
Chrystusowe „Z głębi serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa” (Mt 15,19 Wlg) zostaje zredukowane do motywacji z „kodeksu angielskiego dżentelmena”. Portal zachwyca się:
„światem w sepii, gdzie ludzie przebierają się do posiłków podawanych na porcelanie”.
Lecz cóż wart jest ten estetyzowany porządek, który – jak zauważono – „jest biały, syty i bogaty”, gdzie służący są jedynie tłem? To model społeczeństwa sprzeczny z encykliką Quas Primas Piusa XI, która głosi: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…). Nie tylko jednostki, ale i rodziny i państwa podlegają władzy Jezusa Chrystusa”.
Zbrodnia bez kary wiecznej
Najjaskrawszy grzech Christie? Redukcja zła do społecznego faux pas. Gdy portal pisze:
„Zbrodniarz trafia do więzienia albo dostaje szansę na eleganckie samobójstwo”,
milczy o duszy mordercy skazanej na wieczne potępienie. W świecie Christie nie ma miejsca na:
- Pojęcie grzechu śmiertelnego
- Naukę o czyśćcu
- Możliwość skruchy i nawrócenia
To kryminał bez krzyża – jak zauważyłby św. Augustyn: „Frustra ergo nititur humana temeritas eliminare peccatum, dum actionem eligit” (Daremnie usiłuje ludzka zuchwałość wyeliminować grzech, gdy wybiera tylko działanie).
Modernistyczny eskapizm w służbie relatywizmu
Chwaląc „literacki eskapizm” Christie, portal ujawnia duchową pustkę współczesnej kultury. Quas Primas ostrzega: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw (…), zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Christie oferuje dokładnie to: świat bez Boga, gdzie zbrodnia to rozrywka, a moralność – etykieta.
Kult autorki („muzea, «spacery śladami» i mnóstwo gadżetów”) to forma bałwochwalstwa, gdzie kreatorzy zagadek zastępują Prawodawcę. Jak stwierdza Syllabus błędów Piusa IX: „Wolnoć odmawiać posłuszeństwa władzy, która pochodzi od Boga, i buntować się przeciw niej” (pkt 63).
Błędy antropologiczne: człowiek bez duszy
Analiza Christie jako „kobiety o dużym apetycie i zdrowym libido” odsłania rewolucyjny błąd: redukcję człowieka do wymiaru biologicznego. Portal zachwyca się:
„Christie była energiczna, zaradna i pewna swego”,
lecz pomija pytanie: Quid hoc ad aeternitatem? (Co to ma do wieczności?). Bez odniesienia do łaski, cnót teologalnych i życia nadprzyrodzonego – co pozostaje? „Marnostka i gonienie za wiatrem” (Koh 1,14 Wlg).
Podsumowanie: kryminał jako objaw apostazji
50 lat po śmierci Christie świat celebruje nie „żywotność” jej dzieł, lecz triumf modernistycznej duchowej anemii. Jak dekrety Lamentabili potępiły „naukę o Chrystusie przekazaną przez Pawła, Jana i Sobory (…) jako nie odpowiadającą nauce Jezusa” (pkt 31), tak dzieła Christie głoszą ewangelię racjonalizmu oderwanego od Krzyża.
W czasach gdy Kościół wzywa do „odkupienia czasów przez Królestwo Chrystusowe” (Quas Primas), literatura musi służyć zbawieniu dusz – nie zaś intelektualnym grom w ogrodzie angielskiej klasy wyższej. Prawdziwy „kryminał kocykowy”? To Acta Sanctorum – gdzie święci detektywi Bożej sprawiedliwości prowadzą nas ku wiecznemu rozwiązaniii zagadki ludzkiego losu.
Za artykułem:
Fenomen Agathy Christie: dlaczego pokochał ją cały świat? (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 09.01.2026







