Portal Catholic News Agency informuje o planowanej wizycie uzurpatora zajmującego Watykan, Roberta Prevosta (określanego przez media jako „Leon XIV”) w Hiszpanii w 2026 roku. Według relacji, przedstawiciele sekty posoborowej wskazali Madryt, Barcelonę i Wyspy Kanaryjskie jako prawdopodobne destynacje tej podróży. W spotkaniu z substitutem Sekretariatu Stanu, Edgarem Peñą Parrą, uczestniczyli m.in. „kardynał” José Cobo oraz inni hierarchowie neo-kościoła.
Teatr władzy bez mandatu Bożego
Przedstawiona relacja ujawnia mechanizmy legitymizacji struktury pozbawionej sakramentalnej ważności. Sam termin „pielgrzymka apostolska” stanowi heretyckie nadużycie, gdyż – jak naucza Sobór Watykański I – „Stolica Apostolska nigdy nie może pozostać nieobsadzona” (Pastor Aeternus, rozdz. 2). Tymczasem Prevost, podobnie jak jego poprzednicy od Jana XXIII, nie posiada jurysdykcji pochodzącej od Chrystusa Króla.
„He asked us for a first draft, like the initial outline of this” – stwierdza „kardynał” Cobo, opisując proces przygotowania wizyty.
Język negocjacji i „szkiców” odsłania świecki charakter przedsięwzięcia, całkowicie obcy katolickiej koncepcji najwyższego pasterstwa. W prawdziwym Kościele katolickim papież działa ex officio z mocy Boskiego prawa, nie zaś poprzez konsultacje z lokalnymi administratorami.
Błazenada „beatykacji” w służbie synkretyzmu
Jako rzekomy cel wizyty w Barcelonie podaje się beatyfikację modernistycznego architekta Antonia Gaudíego. Ten synkretyczny twórca, łączący elementy katolickie z okultystycznymi, doskonale symbolizuje duchową degenerację posoborowia. Już w 1909 roku Święte Oficjum potępiło tendencję do „mieszania świętego z profanicznym w sztuce sakralnej” (Dekret De arte sacra). Tymczasem bazylika Sagrada Familia stanowi materialny przejaw herezji immanentyzmu, gdzie architektura zastępuje teologię, a mistycyzm naturalny wypiera łaskę uświęcającą.
Wspomnienie konsekracji świątyni przez Benedykta XVI w 2010 roku jedynie potwierdza ciągłość apostazji w strukturach okupujących Watykan. Jak zauważył św. Pius X w Lamentabili sane exitu, moderniści „mieszają ludzkie z Boskim, w ten sposób powstaje coś, co nie jest ani całkowicie ludzkie, ani całkowicie Boskie – krótko mówiąc, coś pośredniego, co modernistom się podoba” (propozycja potępiona nr 22).
Polityczny aktywizm jako substytut ewangelizacji
Planowana wizyta na Wyspach Kanaryjskich odsłania drugi filar posoborowego zwiedzenia: redukcję misji Kościoła do socjalnego aktywizmu. Wspominany wątek migracji został całkowicie odarty z nadprzyrodzonej perspektywy:
„The phenomenon of migration is an issue that Pope Leo has already addressed at the beginning of his pontificate” – stwierdza Cobo.
Tymczasem encyklika Quas Primas Piusa XI jednoznacznie naucza, że „nie ma zbawienia w żadnym innym, albowiem nie dano ludom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12). Prawdziwy Kościół nigdy nie ograniczałby się do „wysłuchiwania głosu migrantów”, lecz głosiłby konieczność ich nawrócenia i chrztu św. dla osiągnięcia życia wiecznego.
Teologia pustki i samouwielbienia
Cała relacja przesycona jest klimatem czczej egzaltacji, co doskonale oddaje wypowiedź Coby: „I believe this shouldn’t be his last trip”. To jałowe krążenie po arenie światowych wydarzeń stanowi dokładne przeciwieństwo katolickiej koncepcji papiestwa jako servus servorum Dei. Jak zauważył Pius XII w Mystici Corporis, „prawdziwy Kościół nie potrzebuje doczesnych podbojów, gdyż jego królestwo nie jest z tego świata”.
Proces „negocjacji z władzami świeckimi” (wspomniany przez Cobę) odsłania kolejną warstwę apostazji: uznanie cywilnej władzy za równorzędnego partnera w kwestiach duchowych. To jawne odrzucenie doktryny o społecznym królowaniu Chrystusa, potwierdzonej w Syllabusie błędów Piusa IX (propozycja potępiona nr 77-80).
Apostolski teatr bez Apostołów
Wspomniane w artykule „tysiące zaproszeń od diecezji i organizacji religijnych” stanowią jedynie parodię katolickiej jedności. W rzeczywistości mamy do czynienia z rozbiciem na frakcje konkurujące o wpływy w scentralizowanej strukturze neo-kościoła. Brak jakiejkolwiek wzmianki o:
- Nawracaniu niewiernych
- Odpuszczaniu grzechów przez ważne sakramenty
- Oddawaniu czci Bogu jako Najwyższemu Panu
demaskuje czysto świecki charakter całego przedsięwzięcia.
Podsumowując, planowana wizyta Prevosta w Hiszpanii stanowi kolejny akt w satanicznej farsie, mającej na celu utrwalenie wielkiej apostazji. Jak ostrzegał św. Paweł: „Ten zaś, który przychodzi, działa za sprawą szatana z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów” (2 Tes 2,9). Jedyną właściwą odpowiedzią wiernych katolików pozostaje nieustanna modlitwa o upadek tej antykatolickiej struktury i rychłe przywrócenie prawowitego papieża na Stolicy Piotrowej.
Za artykułem:
Madrid, Barcelona, Canary Islands possible destinations for Pope Leo XIV in 2026 (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 09.01.2026







