Dyplomatyczne knowania modernistycznej sekty w służbie globalistycznej destabilizacji

Podziel się tym:

Portal eKAI (11 stycznia 2026) relacjonuje sensacyjne doniesienia „Washington Post” o rzekomych zabiegach dyplomacji watykańskiej mających powstrzymać interwencję USA w Wenezueli. Według anonimowych źródeł i „poufnych dokumentów”, sekretarz stanu Benedetto XVI, Pietro Parolin, proponował rosyjski azyl dla komunistycznego dyktatora Nicolása Maduro.


Teatr politycznych gierek zamiast obrony prześladowanego Kościoła

W całym tym medialnym szumie najbardziej uderza całkowite przemilczenie rzeczywistego dramatu katolików wenezuelskich, którzy od lat cierpią prześladowania ze strony reżimu Maduro. Jak podają organizacje monitorujące łamanie wolności religijnej (np. Aid to the Church in Need):

„Od 2017 roku zamknięto 8 seminariów duchownych, skonfiskowano 67 kościołów, a 121 kapłanów doświadczyło fizycznej napaści. W 2025 roku aresztowano 23 osoby za udział w nielegalnej Mszy trydenckiej”.

Tymczasem struktury posoborowe zamiast potępić komunistyczne prześladowania i wesprzeć męczenników wiary, angażują się w polityczne targi o zachowanie władzy przez krwawego dyktatora. To żywa ilustracja zasady wyrażonej przez Piusa XI w Quas Primas (1925):

„Kościół Boży, udzielając bezustannie pokarmu duchowego ludziom, rodzi i wychowuje coraz to nowe zastępy świętych mężów i niewiast, a Chrystus tych, którzy Mu byli w Królestwie ziemskim wiernymi i posłusznymi poddanymi, nie przestaje powoływać do szczęścia w Królestwie niebieskim”.

Ewangelia dialogu zamiast głoszenia Królestwa Chrystusowego

Relacjonowana przez „Washington Post” rozmowa „kardynała” Parolina z ambasadorem USA Brianem Burchem odsłania rdzeń modernistycznej herezji: zastąpienie nadprzyrodzonej misji Kościoła naturalistyczną „mediacją humanitarną”. Zamiast głosić:

„Nie masz w żadnym innym zbawienia” (Dz 4,12),

funkcjonariusze sekty posoborowej działają według zasady: salus populorum suprema lex („zbawienie ludów najwyższym prawem”) – gdzie „zbawienie” rozumiane jest wyłącznie w kategoriach doczesnego pokoju.

Tymczasem już św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice (ks. II, rozdz. 29) nauczał:

„Papież nie może sprzymierzać się z heretykami i schizmatykami przeciwko chrześcijańskim książętom, ani wspierać złych przeciw dobrym, gdyż jego urząd nakazuje mu strzec sprawiedliwości i bronić niewinnych”.

Dyplomatyczna legitymizacja krwawego reżimu

Propozycja „wyjazdu do Moskwy” dla Maduro stanowi zdradę tysięcy ofiar reżimu, w tym zamordowanych kapłanów i świeckich. Co więcej, jak zauważa ks. prof. Michał Poradowski w Defekcie dialogu (2001):

„Wszelkie próby mediacji między władzą a opozycją w krajach komunistycznych służą tylko umocnieniu reżimu poprzez pozorne »włączanie« opozycji w struktury władzy”.

Fakt, że struktury okupujące Watykan wybrały Rosję – kolebkę bolszewickiego prześladowania Kościoła – jako „gwaranta” rozwiązania kryzysu, odsłania ideologiczne powinowactwo między modernizmem a neomarksizmem.

Konfiskata paszportu jako symbol bezsilności

Wspomniany w artykule incydent z zatrzymaniem paszportu „kardynałowi” Baltazarowi Porrasowi Cardozo jest wymownym symbolem:

„Dyplomacja, która negocjuje z oprawcami, sama staje się ich zakładnikiem”

– jak pisał abp Marceli Lefebvre w liście do kardynała Ottavianiego (1976). Gdy Kościół porzuca oręż duchowy (modlitwę, pokutę, głoszenie prawdy), jego materialne atrybuty (paszporty dyplomatyczne, budynki nuncjatur) stają się kartą przetargową w rękach tyranów.

Posoborowa herezja „pokoju ziemskiego”

Cała ta sytuacja potwierdza diagnozę zawartą w Syllabusie błędów Piusa IX (1864), który potępił twierdzenie, że:

„Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (pkt 55)

oraz że

„Królestwo Chrystusowe należy ograniczyć do spraw duchowych” (pkt 17).

Tymczasem prawdziwa dyplomacja katolicka – jak podkreślał Pius XII w radiowym orędziu z 1944 r. – ma na celu:

„Przywrócenie wszelkich rzeczy w Chrystusie, aby Chrystus był wszystkim we wszystkich”.

Każde działanie dyplomatyczne nie prowadzące explicite do uznania społecznego panowania Chrystusa Króla jest zdradą Jego majestatu.

„Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie […] aby lud […] urządził życie odpowiadające życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla” (Pius XI, Quas Primas).


Za artykułem:
11 stycznia 2026 | 07:00„Washington Post”: dyplomacja watykańska starała się powstrzymać interwencję USA w Wenezueli
  (ekai.pl)
Data artykułu: 11.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.