Portal eKAI (12 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie abp Eugeniusza Popowicza, zwierzchnika Kościoła greckokatolickiego w Polsce, który w przemówieniu wygłoszonym w przemyskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela dokonał redukcji chrześcijaństwa do moralistycznego humanitaryzmu. „Tak zwany «łatwy chleb» wielokrotnie prowadzi człowieka na drogę hańby i krzywdy drugiego człowieka” – stwierdził duchowny, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar walki duchowej i konieczność łaski uświęcającej do przezwyciężenia grzechu.
Naturalistyczna redukcja kuszenia Chrystusa
W analizowanym wystąpieniu abp Popowicz przedstawił ewangeliczne kuszenie Chrystusa na pustyni jako konflikt czysto etyczny: „Próżna chwała i żądza władzy są przyczyną pojawiania się wśród nas wszelkiego rodzaju przywódców i dyktatorów”. Ta interpretacja jawnie sprzeciwia się nauczaniu Świętego Oficjum zawartemu w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907), który potępia tezę, że „Ewangelie w wielu opowiadaniach podawali nie to, co rzeczywiście miało miejsce, ale to, co uważali, że przyniesie większą korzyść odbiorcom” (propozycja 14). Tradycyjna egzegeza katolicka, jaką przedstawia Cornelius a Lapide w swoim komentarzu do Ewangelii, jednoznacznie wskazuje, że szatan działał jako realna osoba duchowa, a nie metafora ludzkich słabości.
Kryptomodernistyczna eklezjologia
W dalszej części wystąpienia hierarcha stwierdza: „Królestwo Boże to nasze wyjście z ciemności i cienia śmierci i wejście do Bożego światła i życia w Chrystusie Jezusie”. Ta pozornie ortodoksyjna formuła ukrywa jednak modernistyczną koncepcję Kościoła jako jedynie „światła dla świata”, co stanowi jawne odrzucenie Quas Primas Piusa XI, gdzie papież naucza: „Chrystus panuje nad nami nie tylko prawem natury Swojej, lecz także i prawem, które nabył sobie przez odkupienie nasze”. Brak jakiegokolwiek odniesienia do konieczności przynależności do Mistycznego Ciała Chrystusa dla osiągnięcia zbawienia stanowi ciche przyzwolenie na indyferentyzm religijny potępiony w Syllabusie błędów (1864).
Jan nauczał nas, aby nikomu nie wyrządzać krzywdy i nie donosić fałszywie, czyli poruszał temat, który odtąd będzie w centrum nauczania Jezusa: troskę o sprawiedliwość i dobro wszystkich ludzi
Ta redukcja misji Chrystusa do społecznego aktywizmu stanowi karykaturę Ewangelii. Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologica (III, q.40, a.1) podkreśla, że głównym celem nauczania Chrystusa było „odkupienie rodzaju ludzkiego przez ofiarę Krzyża”, podczas gdy moralne napomnienia stanowią jedynie przygotowanie do tej nadprzyrodzonej rzeczywistości.
Heretycka interpretacja błogosławieństw
Szczytem teologicznego bankructwa analizowanego wystąpienia jest stwierdzenie: „Błogosławieństwa kończą się obietnicą Jezusa dla tych, którzy pójdą Jego drogą, że oprócz cierpień, przeciwności i zmagań z pokusami tego świata, możemy się radować i weselić, bo wielka jest nasza nagroda w niebie”. Ta formuła całkowicie pomija konieczność uświęcenia, życia w stanie łaski i unikania grzechu śmiertelnego jako warunków zbawienia – prawd definiowanych przez Sobór Trydencki (sesja VI, kan. 23). Jak zauważa św. Alfons Liguori w Nawiedzeniu Najświętszego Sakramentu, „bez łaski uświęcającej wszystkie nasze uczynki są martwe przed Bogiem, choćby nawet wydawały się heroicznymi”.
Strukturalna apostazja „Kościoła greckokatolickiego”
Fakt, że omawiane wystąpienie miało miejsce w ramach obchodów „Objawienia Pańskiego” ze zmienioną treścią dogmatyczną (akcent na chrzest Jezusa zamiast na pokłon Mędrców), stanowi jedynie przejaw głębszego problemu. Już Pius XII w encyklice Orientales Omnes (1945) przestrzegał przed infiltracją modernistyczną wschodnich katolików. Dziś struktura określająca się jako „Kościół greckokatolicki” stała się awangardą posoborowej rewolucji, czego dowodem jest zarówno ekumeniczna współpraca z prawosławiem, jak i promocja „teologii wyzwolenia” w wydaniu wschodnim.
Duchowa pustynia współczesnego modernizmu
Całe wystąpienie abp Popowicza przypomina „pustynię bez wody łaski”, o której pisał św. Jan od Krzyża w Nocy ciemnej. Brak w nim jakiegokolwiek odniesienia do:
- Krzyża jako jedynej Drogi Zbawienia (J 14,6)
- Królestwa Chrystusowego i konieczności jego społecznego panowania (Quas Primas)
- Roli Najświętszej Marji jako Współodkupicielki (Syllabus błędów, pkt 78)
- Rzeczywistej obecności Chrystusa w Eucharystii
To milczenie jest bardziej wymowne niż jakiekolwiek słowa – świadczy o całkowitym zerwaniu z katolicką lex orandi, które nieuchronnie prowadzi do heretyckiej lex credendi.
Sedewakantystyczne wezwanie do nawrócenia
W świetle niezmiennego Magisterium Kościoła katolickiego, wystąpienie abp Popowicza stanowi jedynie kolejny przejaw apostazji posoborowych struktur. Jak nauczał św. Pius X w Pascendi Dominici gregis, „modernizm jest syntezą wszystkich herezji”, który redukuje religię do subiektywnych doświadczeń i społecznego aktywizmu. Jedyną odpowiedzią wiernych pozostałych przy integralnej wierze może być:
- Całkowite odrzucenie nauczania głoszonego w strukturach posoborowych
- Powrót do katolickiej Mszy Świętej w rycie trydenckim
- Nieustanna modlitwa o nawrócenie błądzących i triumf Niepokalanego Serca Marji
Jak ostrzegał Pius IX w Syllabusie (pkt 39), „Państwo, jako źródło wszelkich praw, posiada prawa nieograniczone” – co właśnie realizuje się w antropocentrycznej wizji „Królestwa Bożego” głoszonej przez modernistycznych hierarchów. Przed tym bałwochwalstwem władzy świeckiej przestrzega już Księga Samuela (1 Sm 8,7): „Nie tobą wzgardzili, ale Mną wzgardzili, abym nad nimi nie królował”.
Za artykułem:
12 stycznia 2026 | 05:00Abp Popowicz przestrzega przed pokusą łatwego chleba (ekai.pl)
Data artykułu: 12.01.2026







