Militarystyczne fantazje a katolicka rzeczywistość: krytyka gloryfikacji przemocy w popkulturze

Podziel się tym:

Portal „Tygodnik Powszechny” (11 stycznia 2026) przedstawia artykuł gloryfikujący gry komputerowe o tematyce militarnej, takie jak „Delta Force” czy „Call of Duty”, jako „przerażająco realistyczne” symulacje działań wojennych. Autor entuzjastycznie opisuje wirtualne porwania dyktatorów i konflikty zbrojne, zestawiając je z rzeczywistą operacją amerykańskich komandosów w Wenezueli. W całym tekście brakuje jednak jakiejkolwiek refleksji moralnej, co stanowi wymowny przykład zeświecczonej mentalności oderwanej od nadprzyrodzonego porządku.


Naturalistyczna redukcja człowieka do trybiku machiny wojennej

Artykuł przedstawia żołnierzy jako „operatorów” wykonujących „zadania najtrudniejsze z możliwych”, całkowicie pomijając kwestię sprawiedliwości wojny (bellum iustum) – fundamentu katolickiej etyki militarnej. Jak nauczał św. Augustyn: „Pokój nie polega na tym, aby nie toczyć wojny, ale aby nie mieć nieprzyjaciół” (De Civitate Dei, XIX, 12). Tymczasem współczesne gry strategiczne, podobnie jak opisywane działania jednostek specjalnych, promują kulturę przemocy pozbawioną transcendentnego wymiaru.

Gry tego typu potrafią być przerażająco realistyczne: ratujemy w nich świat przed konfliktem Rosji z NATO albo porywamy południowoamerykańskich baronów narkotykowych.

To zdanie demaskuje iluzję mesjanizmu militarnego, gdzie zbawienie ludzkości ma pochodzić nie od Chrystusa Króla, lecz od technokratycznych elit dysponujących arsenałem śmierci. Pius XI w encyklice Quas Primas ostrzegał: „Nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”.

Kult siły jako przejaw apostazji społecznej

Współczesna popkultura militarna stanowi dokładne odwrócenie nauki o Królestwie Bożym. Podczas gdy Chrystus nakazał „chować miecz do pochwy” (J 18,11), gry strategiczne uczą dzieci i młodzież, że:

  • Problemów międzynarodowych nie rozwiązuje się przez negocjacje i arbitraż, lecz przez „precyzyjne” uderzenia militarne
  • Ludzkie życie jest wartością względną, podporządkowaną „wyższym celom” politycznym
  • Ład światowy zależy od równowagi sił, a nie od powszechnego uznania prawa naturalnego

Jak trafnie zauważył św. Pius X w Lamentabili sane, tego typu religia humanitarna prowadzi do zastąpienia Dekalogu „prawami człowieka” oderwanymi od ich Boskiego źródła.

Teologiczne konsekwencje militaryzacji wyobraźni

Promowanie gier opartych na przemocy rodzi poważne niebezpieczeństwa dla dusz:

  1. Znieczulenie sumienia – wielokrotne symulowanie zabójstw w wirtualnej rzeczywistości osłabia naturalny wstręt do przelewu krwi (Rdz 9,6)
  2. Kult technokracji – wiara w zbawczą moc technologii wojskowej zastępuje ufność w Opatrzność Bożą
  3. Fałszywy heroizm – cnoty męstwa i poświęcenia zostają wypaczone przez ideologię „misji cywilizacyjnej”

Kanon 1384 Kodeksu Prawa Kanonicznego (1917) wyraźnie zabrania katolikom uczestnictwa w działaniach „sprzeciwiających się prawu naturalnemu lub przykazaniom”. Tymczasem omawiane gry często zachęcają do łamania konwencji genewskich czy prowadzenia wojny totalnej.

Katolicka alternatywa: od virtus militaris do militia Christi

Kościół zawsze uznawał prawo do obrony ojczyzny (II Sobór Lyoński), lecz równocześnie przestrzegał przed idolatrią siły zbrojnej. Św. Bernard z Clairvaux w De laude novae militiae nauczał, że prawdziwym rycerzem jest ten, kto „zabija grzech, a nie bliźniego”. W obliczu współczesnej militaryzacji kultury, katolicy powinni:

  • Propagować historię świętych żołnierzy (św. Marcin, św. Ignacy Loyola), którzy porzucili miecz dla Krzyża
  • Wspierać inicjatywy pokojowe oparte na prawie naturalnym i katolickiej nauce społecznej
  • Odrzucić wszelkie formy rozrywki gloryfikujące przemoc i pogardę dla życia ludzkiego

Jak przypominał Pius XI, „pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” pozostaje jedyną drogą do prawdziwego ładu międzynarodowego. Tymczasem świat proponuje jedynie kolejne wersje „Call of Duty” – gry, której tytuł stał się ironicznym komentarzem do współczesnej pseudomoralności.


Za artykułem:
Wenezuela i Delta Force, czyli jak gry wideo wyprzedzają rzeczywistość
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 11.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.