Portal opoka.org.pl informuje o wydaniu przez Penitencjarię Apostolską dekretu ogłaszającego „Rok Świętego Franciszka” z okazji 800. rocznicy śmierci Biedaczyny z Asyżu. Zgodnie z wolą „papieża” Leona XIV, w okresie od 10 stycznia 2026 do 10 stycznia 2027 roku wierni mają możliwość uzyskania „odpustu zupełnego” pod warunkiem spełnienia określonych praktyk religijnych. Artykuł podaje szczegóły dotyczące warunków dla członków Rodzin Franciszkańskich, pozostałych wiernych oraz osób chorych, a także zawiera wezwanie do kapłanów dotyczące spowiedzi.
Teologiczna nieprawomocność posoborowych odpustów
Przedstawiona propozycja „odpustu zupełnego” stanowi jawną sprzeczność z nauką Kościoła katolickiego. Jak przypomina Codex Iuris Canonici z 1917 roku (kan. 911), odpust jest „darowaniem przed Bogiem kary doczesnej za grzechy odpuszczone już co do winy”, co wymaga przede wszystkim stanu łaski uświęcającej. Tymczasem struktury posoborowe, pozbawione ważnej sukcesji apostolskiej, nie mają władzy udzielania jakichkolwiek łask. Sobór Trydencki w dekrecie o odpustach stwierdza jednoznacznie:
„Święty Sobór naucza i nakazuje, że używanie odpustów, najbardziej zbawiennych dla ludu chrześcijańskiego i zatwierdzonych przez święte sobory, ma być zatrzymane w Kościele, i przeklina tych, którzy twierdzą, że są bezużyteczne lub negują, że Kościół ma moc ich udzielania” (sesja XXV)
W obecnej sytuacji, gdzie „szafarze” sami znajdują się poza Kościołem, jakakolwiek mowa o odpustach jest teologicznie absurdalna.
Fałszywa tożsamość „Rodzin Franciszkańskich”
Dekret wspomina o „członkach Rodzin Franciszkańskich Pierwszego, Drugiego i Trzeciego Zakonu”, ignorując całkowitą transformację tych zgromadzeń po Vaticanum II. Już w 1978 roku kard. Giuseppe Siri ostrzegał, że nowe konstytucje franciszkańskie „oderwały się od charyzmatu założyciela, zastępując duch ubóstwa marksistowską ideologią wyzwolenia”. Św. Franciszek z Asyżu w swej regule wyraźnie nakazywał:
„Zakazuję wszystkim braciom, w jakikolwiek sposób przyjmować pieniądze lub kazać je przyjmować”
Tymczasem dzisiejsze „zakony” franciszkańskie zarządzają milionowymi majątkami, a ich przełożeni uczestniczą w ekumenicznych zgromadzeniach – co stanowi zdradę ideałów Biedaczyny.
Naturalistyczna reinterpretacja pokuty
Proponowane warunki uzyskania „odpustu” odsłaniają modernistyczną redukcję życia duchowego do psychologicznych ćwiczeń. Nakaz „pobożnej medytacji” oraz modlitw o „uczucia chrześcijańskiej miłości bliźniego” pomija kluczowy wymiar zadośćuczynienia za grzechy. Jak uczy św. Tomasz z Akwinu:
„Odpust nie znosi obowiązku zadośćuczynienia, lecz zakłada jego wypełnienie przez więź z Chrystusowym wynagrodzeniem”
(Summa Theologiae, Suppl. q.25 a.1). Tymczasem posoborowa koncepcja sprowadza łaskę do subiektywnego doświadczenia, co Pius X w Lamentabili sane potępił jako błąd modernizmu (pkt 26, 58).
Bluźniercze wykorzystanie cierpienia
Szczególnie niepokojąca jest propozycja dla osób chorych, które mają „duchownie łączyć się z obchodami jubileuszowymi” poprzez ofiarowanie swoich cierpień. Ta praktyka stanowi wypaczenie katolickiej doktryny o wartości zadośćuczynienia. Św. Paweł naucza:
„Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony dopełniam niedostatki udręk Chrystusowych w ciele moim dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół”
(Kol 1,24). Cierpienie bez zjednoczenia z Ofiarą Krzyża – co jest niemożliwe poza prawdziwym Kościołem – traci charakter zbawczy, stając się jedynie ludzkim przeżyciem.
Nieważność posoborowej „spowiedzi”
Wezwanie do „gorliwego sprawowania sakramentu pojednania” przez kapłanów neo-kościoła jest szczególnie prowokacyjne. Nowy rytuał sakramentu pokuty z 1973 roku, wprowadzający wieloznaczne formuły rozgrzeszenia, został uznany przez teologów za wątpliwy co do ważności. Kard. Alfredo Ottaviani w swoim Studium krytycznym nowego porządku mszy przestrzegał: „Gdy znika jasne określenie materii i formy sakramentu, znika sam sakrament”. W tej sytuacji udział w posoborowych „spowiedziach” nie tylko nie gwarantuje łaski, ale może stanowić dodatkowe świętokradztwo.
Franciszkański mit założycielski neo-kościoła
Ewidentnie polityczny charakter całej inicjatywy ujawnia się w wezwaniu do „naśladowania Biedaczyny z Asyżu w kształtowaniu się na wzór Chrystusa”. To typowo modernistyczne przeinaczenie, gdyż – jak przypomina encyklika Mystici Corporis Piusa XII –
„Chrystus jest jedynym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, i nikt nie może dojść do Ojca inaczej jak tylko przez Niego”
. Promowanie św. Franciszka jako „wzoru” z pominięciem konieczności łaski uświęcającej stanowi powrót do pelagiańskiej herezji, potępionej już na Soborze w Kartaginie (418 r.).
Rok jubileuszowy jako narzędzie dechrystianizacji
Ogłoszenie „Roku Świętego Franciszka” w 800-lecie śmierci świętego wpisuje się w szerszy projekt zastąpienia chrześcijaństwa religią naturalną. Jak zauważa dokument „Fałszywe objawienia fatimskie”:
„Projekt ekumenizmu wykorzystuje nieprecyzyjne formuły (’nawrócenie Rosji’) do relatywizacji prawdy katolickiej”
. Podobnie dziś postać św. Franciszka służy promocji „ducha Asyżu” – synkretyzmu religijnego będącego zaprzeczeniem ewangelicznego nakazu: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15).
Za artykułem:
800. rocznica śmierci św. Franciszka – możesz zdobyć odpust zupełny (opoka.org.pl)
Data artykułu: 12.01.2026







