Portal LifeSiteNews informuje, że kanadyjski urząd statystyczny rozważał wprowadzenie kategorii „niebinarnej” w comiesięcznych raportach o bezrobociu, lecz zrezygnował z pomysłu wobec nikłego odsetka obywateli utożsamiających się z tym ideologicznym konstruktem. Dokumenty rządowe przyznają, że mniej niż 0,24% populacji Kanady identyfikuje się jako „transpłciowa lub niebinarna” – statystyczny margines demaskujący sztuczność całej kampanii inżynierii społecznej.
„Biorąc pod uwagę, że populacja niebinarna jest niewielka, agregacja danych do dwukategorialnej zmiennej płci jest konieczna, aby chronić poufność odpowiedzi”
Naturalny porządek kontra ideologiczna utopia
Próba wprowadzenia trzeciej kategorii płciowej stanowi jawną rebelię przeciwko lex naturalis (prawu naturalnemu), które według nauczania Kościoła wyraźnie rozróżnia tylko dwie płcie: mężczyznę i kobietę (Rdz 1,27 Wlg). Jak przypomina encyklika Casti Connubii Piusa XI: „Bóg Stwórca ustanowił małżeństwo jako nierozerwalną podstawę społeczności rodzinnej i przez to samo społeczności ludzkiej”. Tymczasem konstrukty takie jak „niebinarność” czy „transpłciowość” to psychologiczne aberracje podsycane przez neo-marksistowską rewolucję kulturową.
Finansowanie moralnej degrengolady
Artykuł ujawnia szokujący fakt: budżet federalny na 2025 rok przeznacza 54,6 mln dolarów kanadyjskich na wsparcie grup „LGBTQI+”. To jawne fiskalne wspieranie grzechu, sprzeczne z zasadą pomocniczości i zdrowym rozsądkiem. Jak nauczał papież Pius XI w Quas Primas: „Państwa nie mogą się obejść bez Boga, którego pierwszym prawem jest ich własne dobro i którzy bez Niego niczego nie mogą”. Tymczasem rząd Kanady, zamiast wspierać rodziny dotknięte kryzysem ekonomicznym, przeznacza środki publiczne na demoralizację społeczeństwa.
Retoryka prześladowania jako narzędzie opresji
Były premier Justin Trudeau oskarżał instytucje o „transfobię”, „bifobię” i „homofobię”, twierdząc, że zjawiska te „narastają”. Ta orwellowska nowomowa służy stworzeniu atmosfery permanentnego zastraszenia, gdzie jakakolwiek obrona tradycyjnej moralności jest piętnowana jako „nienawiść”. Tymczasem Kościół zawsze głosił zasadę: Odium erroris, amor hominis (Nienawiść do błędu, miłość do człowieka). Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX: „Każdy człowiek jest wolny, by wyznawać taką religię, jaką uzna za prawdziwą” (punkt 15) – lecz wolność ta nie obejmuje prawa do narzucania społeczeństwu antynaturalnych ideologii.
Statystyka demaskująca nihilizm
Fakt, że jedynie 0,24% obywateli utożsamia się z genderowymi neologizmami, obnaża intelektualne bankructwo całego projektu dekonstrukcji płci. Jak nauczał św. Tomasz z Akwinu: „Przeciwstawianie się rozumowi jest równoznaczne z przeciwstawianiem się prawdzie” (Summa Theologica I-II, q. 93, a. 3). Kanadyjskie statystyki potwierdzają, że ideologia gender to religia miejskich elit, oderwana od rzeczywistości zwykłych obywateli walczących o przetrwanie ekonomiczne.
W świetle katolickiej nauki społecznej, państwo kanadyjskie – porzucając swoje obowiązki wobec bonum commune (dobra wspólnego) – stało się narzędziem inżynierii społecznej w służbie kulturowego samobójstwa. Jak proroczo ostrzegał Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis: „Moderniści usiłują zniszczyć wszelkie instytucje katolickie, aby wprowadzić swój system pustki i negacji”. Kanadyjski eksperyment genderowy to jedynie kolejny przejaw tej samej duchowej schizmy, która musi zostać odrzucona przez wszystkich wyznawców Chrystusa Króla.
Za artykułem:
Canada finds ‘non-binary’ gender population too small to add to jobs report (lifesitenews.com)
Data artykułu: 13.01.2026







