Portal Gość Niedzielny informuje o „co najmniej 650 osobach zabitych” podczas protestów w Iranie, powołując się na dane organizacji pozarządowych. Artykuł relacjonuje reakcje międzynarodowe, w tym groźby prezydenta USA Donalda Trumpa i deklarację przewodniczącego irańskiego parlamentu o „niezapomnianej lekcji” dla Ameryki. Brakuje jednak fundamentalnego osądu tej sytuacji w świetle niezmiennej doktryny katolickiej.
Naturalistyczne relacjonowanie zbrodni
Opis wydarzeń ogranicza się do czysto ziemskiej perspektywy: „pogarszająca się sytuacja ekonomiczna”, „tysiące rannych”, „blokada internetu”. Zupełnie pominięto fakt, iż Iran systematycznie prześladuje chrześcijan, niszczy kościoły i zakazuje ewangelizacji. Jak przypomina Pius XI w Quas primas: „Wszystkie narody podlegają władzy Chrystusa”, zaś każdy reżim odmawiający uznania Jego panowania jest z natury bezprawny.
„Demonstracja poparcia dla Irańczyków w holenderskiej Hadze”
To zdanie demaskuje fałszywy humanitaryzm współczesnych środowisk. Protesty w Hadze organizują często te same siły, które w Europie zwalczają publiczną obecność krzyża. Jak ostrzegał św. Pius X: „Moderniści łączą się z wrogami Kościoła” (Encyklika Pascendi).
Teologia wyzwolenia w wydaniu świeckim
Artykuł bezkrytycznie powtarza narrację o „prawach człowieka”, podczas gdy jedynym prawdziwym wyzwoleniem jest nawrócenie narodu irańskiego do prawdziwej wiary. Jak naucza Pius IX w Syllabusie: „Błądzą ci, którzy twierdzą, że zbawienie może być osiągnięte w każdej religii” (pkt 16). Tymczasem tekst przemilcza fakt, że zastąpienie islamskiej tyranii świeckim liberalizmem byłoby jedynie wymianą jednej herezji na drugą.
Politykierstwo zamiast zasad
Wspomniane reakcje Trumpa, Macrona czy Cooper ukazują bankructwo współczesnej dyplomacji. Żaden z tych przywódców nie reprezentuje katolickich zasad, zaś ich „potępienia” służą wyłącznie interesom geopolitycznym. Jak przypomina Syllabus: „Kościół nie może pogodzić się z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją” (pkt 80).
„Iran nie będzie Irakiem”
Ten komentarz Jacka Dziedziny to klasyczny przykład relatywizacji zła. Dyskusja sprowadza się do kalkulacji: „która dyktatura jest mniej szkodliwa dla Zachodu?”. Tymczasem katolicka ocena musi być radykalna: zarówno Saddam Hussein, jak i ajatollahowie to wrogowie Chrystusa Króla, zaś ich reżimy są ipso facto bezprawne.
Milczenie o męczennikach
Najcięższym zarzutem wobec tego tekstu jest całkowite przemilczenie prześladowań katolików w Iranie</b. W kraju tym wciąż obowiązuje kara śmierci za apostazję z islamu, zaś podziemny Kościół płaci wysoką cenę za wierność Chrystusowi. Jak przypomina Lamentabili Piusa X: „Kościół nie może być zrównany z innymi społecznościami” (pkt 22). Brak modlitwy za prześladowanych i wezwania do nawrócenia Iranu świadczy o zdradzie misyjnego mandatu.
Współczesne media, nawet te deklarujące się jako katolickie, uprawiają „kult człowieka z pominięciem Boga” (Gaudium et Spes – dokument potępiony). Dopóki problemy społeczne analizuje się przez pryzmat „praw człowieka” zamiast praw Chrystusa Króla, żadne rozwiązanie nie przyniesie trwałego pokoju. Jak wołał Pius XI: „Pokój Chrystusa w królestwie Chrystusa!” – to jedyna droga dla Iranu i całego świata.
Za artykułem:
Podczas protestów zabito co najmniej 650 osób (gosc.pl)
Data artykułu: 13.01.2026







