Portal eKAI (13 stycznia 2026) relacjonuje rzekomą audiencję, jaką uzurpator watykański Leon XIV udzielił „biskupowi” Rudolfowi Voderholzerowi z Ratyzbony. Zatrważające jest, jak posoborowe media konstruują narrację o „duchowej jedności” między uzurpatorem a niemieckimi modernistami, podczas gdy cała ta struktura jest skażona herezją modernizmu (potępioną przez św. Piusa X w encyklice Pascendi Dominici gregis).
„Papież zachęcił biskupa Rudolfa Voderholzera, aby szczególnie wspierał wiernych, którzy pozostają wierni tradycyjnej nauce”
To zdanie to czysta sofistyka. „Tradycyjna nauka” w ustach neo-kościoła oznacza co najwyżej konserwatywną odmianę apostazji. Prawdziwa Tradycja katolicka głosi bowiem, że extra Ecclesiam nulla salus – poza Kościołem nie ma zbawienia (Sobór Florencki, 1442). Tymczasem sam Voderholzer uczestniczy w schizmatyckiej strukturze, która od 1958 roku systematycznie neguje tę prawdę.
Teatr pozorów w służbie antychrysta
Agencja CNA Deutsch wymienia szereg niemieckich „biskupów”, którzy ostatnio odwiedzili uzurpatora: od „kardynała” Reinharda Marxa – architekta niemieckiej drogi synodalnej dążącej do wprowadzenia święceń kobiet i błogosławieństw związków sodomickich – po „biskupa” Heßego z Hamburga, który otwarcie głosił konieczność „reformy” moralności katolickiej. To nie są pasterze, lecz najemnicy (mercennarius), o których ostrzegał Chrystus (J 10,12).
Rzekomy podział na „dwa obozy” w niemieckim neo-kościele to iluzja. Zarówno tzw. konserwatyści jak Voderholzer, jak i jawni rewolucjoniści typu Bätzing służą tej samej modernistycznej agendzie. Jak trafnie zauważył św. Pius X: „Moderniści wszyscy bez wyjątku zmierzają do tego samego celu, choć nie wszyscy tą samą drogą” (Pascendi, 39).
Instytut Benedykta XVI – laboratorium herezji
Komunikat diecezji ratyzbońskiej ujawnia istotny szczegół: Voderholzer wręczył uzurpatorowi publikacje Instytutu Papieża Benedykta XVI. To klucz do zrozumienia całej operacji. Joseph Ratzinger był głównym architektem hermeneutyki ciągłości – diabolicznego narzędzia służącego maskowaniu zerwania z Tradycją pozorami wierności.
„Obaj rozmawiali m.in. o aktualnych wyzwaniach w teologii, które skupiają się wokół kwestii obrazu człowieka w świetle objawienia chrześcijańskiego”
To zdanie demaskuje prawdziwy cel spotkania: przeforsowanie antropologicznej rewolucji, która w miejsce katolickiej nauki o grzechu pierworodnym i konieczności Odkupienia (redemptio) wprowadza humanistyczną wizję „człowieka autonomicznego”. Tymczasem Sobór Trydencki dogmatycznie określił, że „przez nieposłuszeństwo Adama wszyscy ludzie stali się dziećmi gniewu” (Sesja V, Dekret o grzechu pierworodnym).
Duchowa pustka za fasadą rytuałów
Wspomniane w artykule „wysiłki duszpasterskie na rzecz ewangelizacji” to w rzeczywistości działalność jałowa, pozbawiona nadprzyrodzonej łaski. Jak bowiem głosił Pius XII: „Nie może być prawdziwej modlitwy, ani prawdziwej religijności, ani prawdziwego kultu Bożego, ani owocnej pracy apostolskiej bez czystego źródła łaski, to jest bez Najświętszej Ofiary i Sakramentów” (Mediator Dei, 1947). Tymczasem posoborowe „sakramenty” są nieważne z powodu zmienionych formuł i intencji.
Finansowe wezwanie na końcu artykułu – typowe dla mediów neo-kościoła – jedynie potwierdza komercjalizację tego, co kiedyś było narzędziem ewangelizacji. Prawdziwy katolik powinien uciekać od wszelkich form współpracy z tą antychrystusową strukturą, pamiętając słowa św. Pawła: „Nie wprzęgajcie się z niewiernymi w jedno jarzmo. Albowiem jakaż jest wspólnota między światłością a ciemnością?” (2 Kor 6,14).
Za artykułem:
13 stycznia 2026 | 14:16Papieska audiencja dla bpa Voderholzera – przeciwnika niemieckiej „drogi synodalnej” (ekai.pl)
Data artykułu: 13.01.2026







