Portal ACI Africa (13 stycznia 2026) informuje o planowanej podróży uzurpatora Stolicy Apostolskiej Roberta Prevosta (określanego jako „Leon XIV”) do Angoli i innych krajów afrykańskiego kontynentu. Rzekomy „nuncjusz apostolski” w Angoli, abp Kryspin Dubiel, potwierdził przyjęcie „zaproszenia” zarówno ze strony modernistycznej konferencji „biskupów”, jak i świeckich władz państwowych.
„Przygotowujemy plan i program wizyty «papieża» Leona XIV w Afryce. Szczegóły dotyczące dokładnej daty lub programu nie są jeszcze znane” – stwierdził Dubiel.
Przewodniczący „konferencji biskupów” Angoli i Wysp Świętego Tomasza i Książęcej, abp José Imbamba, wezwał do tworzenia komitetów przygotowawczych, podczas gdy abp Filomeno Dias z Luandy określił wydarzenie jako „moment wielkiej ludzkiej i duchowej pociechy”, wpisujący się w „obchody 450-lecia miasta i wiary”.
Naturalistyczna redukcja misji Kościoła
W całej relacji uderza całkowite zanegowanie nadprzyrodzonego charakteru Kościoła. Brak jakiejkolwiek wzmianki o nawracaniu dusz, głoszeniu jedynej prawdziwej wiary czy udzielaniu ważnych sakramentów. Zamiast tego mamy do czynienia z czysto polityczno-społeczną narracją, gdzie „wartości kształtujące naród angolski” (co to znaczy?) mają być „dzielone ze społecznościami na całym świecie”. To jawna realizacja modernistycznej herezji, głoszącej, że „Kościół nie jest nieomylnym depozytariuszem objawienia, lecz wspólnotą ludzkiego doświadczenia religijnego” (Syllabus błędów, pkt 5; Lamentabili, pkt 22).
Abp Dias posuwa się do bluźnierczego stwierdzenia, jakoby wizyta antypapieża „stawiała Angolę na drodze ewangelizacji i powszechności”. Tymczasem Quas Primas Piusa XI jednoznacznie naucza: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi (…) najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Prawdziwa ewangelizacja wymaga głoszenia Chrystusa Króla i nawracania narodów – a nie ekumenicznych igrzysk wspieranych przez masońskie reżimy.
Ekumeniczna maskarada w służbie globalizmu
Doniesienia o rzekomych licznych wizytach Prevosta w Afryce („co najmniej dziewięć razy w Nigerii”, „pół tuzina wizyt w Kenii”, inauguracja „uniwersytetu” w Kongu) ukazują prawdziwy cel tej podróży: legitymizację neokościelnych struktur poprzez ich integrację z ONZ-owską agendą „zrównoważonego rozwoju”. Współpraca z reżimem João Lourenço (notorycznego prześladowcy katolików wiernych Tradycji) dowodzi, że mamy do czynienia z czysto świeckim przedsięwzięciem politycznym.
Zupełnie wymowne jest milczenie o jakiejkolwiek formie sprawowania Najświętszej Ofiary podczas tej „pielgrzymki”. Zamiast tego abp Dias wspomina o „wielkim jubileuszu Luandy” – co stanowi jawną kpinę z pojęcia roku jubileuszowego, który w prawdziwym Kościele związany jest z odpustami i nawróceniem, a nie świeckimi uroczystościami miejskimi.
Teologiczny bankructwo posoborowej „papiestwa”
Fakt, że Prevost – jako członek zakonu augustianów – odwiedzał w przeszłości kraje afrykańskie, nie nadaje mu żadnej władzy duchowej. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice precyzuje: „Jawny heretyk nie może być Papieżem, gdyż nie należy do Kościoła, będąc pozbawionym wiary”. Tymczasem sama struktura „afrykańskiej wizyty” dowodzi heretyckiego charakteru całego przedsięwzięcia:
- Partnerstwo ze świeckimi władzami („podziękowania dla rządu” za „otwarcie drzwi”) – wbrew nauczaniu Piusa IX: „Kościół jest społeczeństwem doskonałym, niezależnym od władzy cywilnej” (Syllabus, pkt 19).
- Promocja „wartości” zamiast dogmatów – co stanowi realizację modernistycznej zasady: „Dogmaty nie są prawdami objawionymi, lecz interpretacją faktów religijnych” (Lamentabili, pkt 22).
- Brak jakiegokolwiek odniesienia do konieczności nawrócenia z błędów islamu, animizmu czy protestantyzmu – co zdradza akceptację indyferentyzmu religijnego potępionego w Quanta cura.
„Przygotujmy się na to ważne wydarzenie” – nawołuje „nuncjusz” Dubiel.
Katolicy nie potrzebują przygotowań do udziału w apostazji. Jedyną właściwą odpowiedzią jest odrzucenie tej antychrześcijańskiej farsy i trwanie przy niezmiennej Ofierze Mszy Świętej, gdzie jedyny prawowity Król – Chrystus Pan – rzeczywiście przebywa pośród swojego ludu.
Jak podsumowuje Quas Primas: „Nie będzie pokoju, dopóki jednostki i państwa nie uznają panowania Zbawiciela naszego”. Kłamliwe „pokojowe przesłanie” Prevosta nie przyniesie Afryce niczego poza głębszym zniewoleniem w błędach modernizmu.
Za artykułem:
Angola among African countries Pope Leo XIV to visit; dates being finalized (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 13.01.2026







