Współczesny aktywizm zastępuje ewangelizację w działalności „misjonarzy”

Podziel się tym:

Portal eKAI (14 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedzi „ks.” Mateusza Kołodziejskiego z „diecezji” kaliskiej dotyczące jego wizyty w Republice Środkowoafrykańskiej. Komentowany artykuł koncentruje się na materialnych aspektach pomocy („kampania «Oczy Afryki»”, szwalnie, mikroskopy), całkowicie pomijając nadprzyrodzony cel misji katolickich.


Redukcja misji Kościoła do świeckiego aktywizmu

Wypowiedź rzekomego „referenta ds. misji” obnaża całkowite wypaczenie pojęcia misyjności:

„Kościół pełni rolę wychowawczą i medyczną. Państwo nie jest w stanie zapewnić opieki medycznej i odpowiedniego poziomu edukacji, dlatego zajmuje się tym Kościół”

To jawna zdrada muneris docendi (urzędu nauczycielskiego) Kościoła! Św. Pius X w Lamentabili sane potępia błąd mówiący, że „Kaznodzieje ewangelii i sami Apostołowie nie potrzebowali zmieniać niczego w swojej świadomości i wiedzy” (propozycja 64). Tymczasem „misjonarz” redukuje działalność Kościoła do roli pozarządowej organizacji humanitarnej, podczas gdy „przez wszystkich ludzi winien być uznany urząd społeczny Chrystusa Króla i obowiązek społeczeństw publiczne czczenie i posłuszeństwo prawom Chrystusowym oddawania” (Pius XI, Quas Primas).

Bluźnierczy ekumenizm zastępuje nawracanie pogan

Szczególną grozą napawa entuzjazm dla dialogu międzyreligijnego:

„Bp Gucwa żyje w bardzo dobrych relacjach z miejscowym imamem”

To jawne pogwałcenie kanonu 1351 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., nakazującego katolikom „odciągać niewiernych od błędów”! Pius XI w Quas Primas nauczał nieodwołalnie: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…). Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Tymczasem „misjonarz” chełpi się relatywizmem:

„Mogłem chłonąć swoistą kulturę szacunku”

Jakże daleko temu od stanowczej postawy św. Franciszka Ksawerego, który w Azji „wchodził z dzwonkiem na place publiczne, wzywał pogan do porzucenia bałwanów i przyjęcia jedynej prawdziwej wiary” (Acta Sanctorum, t. 4).

Naturalizm pomija stan łaski i wieczne konsekwencje

Artykuł epatuje sentymentalizmem:

„Mimo okropnych warunków materialnych i koszmaru wielu wojen nie brakuje im uśmiechu na twarzy”

Gdzie analiza stanu łaski u tych ludzi? Gdzie nawiązanie do „najgorszej niewoli, jaką jest panowanie szatana” (Pius XI, Quas Primas)? „Misjonarz” nie wspomina ani słowem o masowej praktyce czarów, poligamii czy animizmie, które Pius XII w encyklice Evangelii Praecones (1951) nakazywał zwalczać. Zamiast tego mamy opis rodem z socjologicznego raportu:

„Kiedy kończy się dzień rodzina siada do kolacji (na zewnątrz, przed domem), jest ze sobą”

To klasyczny przykład naturalizmu potępionego w punkcie 58 Syllabusa błędów Piusa IX, gdzie odrzuca się błąd głoszący, że „cała doskonałość moralności polega na gromadzeniu bogactw wszelkimi środkami i zaspokajaniu rozkoszy”.

„Trójnóg misyjny” bez Krzyża

Szkieletem relacji jest fałszywa wizja:

„Działalność Kościoła opiera się na tzw. Trójnogu misyjnym: kaplica, szpital i szkoła”

Gdzie w tym „trójnogu” miejsce dla Najświętszej Ofiary jako „źródła i szczytu życia chrześcijańskiego” (Sobór Trydencki, sesja XXII)? Gdzie katechizacja prowadząca do explicite wiary w dogmaty? Pius XII w Fidei Donum (1957) ostrzegał: „Działalność misyjna nie może ograniczać się do doczesnej poprawy bytu”. Tymczasem „ks.” Kołodziejski zachwyca się:

„Dziewczęta przygotowały dla nas specjalną akademię, w czasie którego uczennice zaprezentowały własnoręcznie uszyte stroje”

Czyż nie jest to parodia prawdziwej misji, gdzie „głoszonym słowom towarzyszyły znaki i cuda” (Mk 16,20 Wlg)?

Demontaż sakramentalnego charakteru kapłaństwa

Niepokojąca jest gloryfikacja świeckich:

„W każdej parafii pomaga od kilku do kilkunastu katechistów – to świeccy, którzy (…) pełnią rolę liderów parafialnych. Kiedy w danej wiosce brakuje księdza katechista przewodniczy niedzielnemu nabożeństwu”

To jawne naruszenie kanonu 1257 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., zastrzegającego kult publiczny wyłącznie duchownym! Pius X w Vehementer Nos (1906) potępiał „niegodziwe dążenia do zastąpienia kapłanów osobami świeckimi”. Tymczasem „misjonarze” tworzą karykaturę Kościoła, gdzie „liderzy” zastępują kapłanów, a Eucharystię – akademie folklorystyczne.

W obliczu tej apostazji, przypominamy nieodwołalne słowa Chrystusa Króla: „Idąc na cały świat, głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16,15-16 Wlg). Bez powrotu do tej zasady, żadne „mikroskopy” i „szwalnie” nie zastąpią obowiązku głoszenia jedynej prawdziwej wiary.


Za artykułem:
Polski misjonarz w RŚA: mimo złych warunków materialnych nie brakuje uśmiechu na twarzy
  (ekai.pl)
Data artykułu: 14.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.