Portal LifeSiteNews relacjonuje (13 stycznia 2026): Rząd Kanady zdementował plotki o planowanym zakazie platformy X (dawniej Twitter), podczas gdy Wielka Brytania i Australia rozważają podobne kroki pod pretekstem walki z „deepfake’ami” i generowaniem nielegalnych treści. Minister sztucznej inteligencji Evan Solomon zapewnił, że „Kanada nie rozważa zakazu X”, jednocześnie zapowiadając nowe prawo (Bill C-16) karające tworzenie „deepfake’ów” jako „przemocy”. To kolejny etap inwigilacyjnej polityki liberałów premiera Marka Carneya, którzy już wcześniej przeforsowali ustawy C-11 i C-18 ograniczające wolność w internecie.
Uzurpacja władzy nad duszami
Komedia „zaprzeczania” zakazom platform komunikacyjnych przez kanadyjskich urzędników to klasyczny przykład tyrańskiej gry pozorów. Już samo stawianie państwa w pozycji arbitra decydującego o dostępności narzędzi komunikacji stanowi jawną uzurpację. Kościół katolicki zawsze nauczał, że władza doczesna jest zobowiązana służyć ordo Christianus – porządkowi chrześcijańskiemu, gdzie „królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi” (Pius XI, Quas Primas). Tymczasem świeccy przywódcy jak Carney czy Solomon występują w roli de facto cenzorów sumień, podsycając histerię wokół technologicznych nowinek, by ukryć swój rzeczywisty cel: totalną kontrolę nad przekazem ideowym.
„Deepfake sexual abuse is violence. We must protect Canadians, especially women and young people, from exploitation”
Ten frazes ministra Solomona odsłania całą głębię naturalistycznej zgnilizny współczesnych reżimów. Zamiast potępić pornografię jako ciężki grzech przeciw czystości (szóstemu przykazaniu), władza redukuje problem do technicznego „nadużycia narzędzi”. Gdzie jest wzmianka o objectum graviter malum (przedmiocie głęboko złym), jakim jest sama nieczystość? Gdzie nawiązanie do nauki św. Pawła: „A ciało nie jest na porubstwo, ale Panu, a Pan ciału” (1 Kor 6,13 Wlg)? To milczenie jest wymowne – dla modernistów grzech nie istnieje, liczy się tylko „przemoc” jako naruszenie świeckiego pseudo-porządku.
Agenda 2030 jako nowy dogmat
Przypadek kanadyjskich ustaw C-11, C-18 i planowanego C-16 doskonale ilustruje, jak „postępowe” reżimy realizują program zniewolenia pod płaszczykiem „ochrony”. Już Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis demaskował modernistów jako tych, którzy „pod pozorem miłości Kościoła i chęci pozyskania mu serc ludzi, ściśle z nim walczą”. Dziś tę samą metodę stosują świeccy apostołowie Agendy 2030, podszywający się pod obrońców „praw człowieka”, by de facto budować cyfrowe getto.
Wspomniane w artykule „cyfrowe ID” i ograniczenia internetowej wolności to kamienie węgielne Novus Ordo Saeculorum – masońskiego projektu zniesienia Chrystusowego panowania. Jak trafnie zauważył prof. Plinio Corrêa de Oliveira, „rewolucja antychrześcijańska rozwija się metodą dialektyczną: najpierw proponuje fałszywą alternatywę, by potem narzucić trzecie, jeszcze gorsze rozwiązanie”. Najpierw straszą „niekontrolowaną pornografią”, by zalegalizować inwigilację; potem będą zwalczać „mowę nienawiści”, by zakazać głoszenia Ewangelii.
Milczenie o źródle prawdziwej wolności
Najbardziej przerażające w całej tej debacie jest całkowite wymazanie nadprzyrodzonej perspektywy. Artykuł LifeSiteNews, choć słusznie alarmuje o zagrożeniach dla wolności, ogranicza się do płaskiego opisu politycznych rozgrywek. Gdzie przypomnienie słów Chrystusa: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32 Wlg)? Gdzie nawiązanie do encykliki Libertas praestantissimum Leona XIII, który nauczał, że „prawdziwa wolność nie może istnieć bez posłuszeństwa prawu Bożemu”?
Kanadyjscy katolicy powinni dziś gromko wołać nie tylko o zachowanie dostępu do platformy X, ale przede wszystkim o publiczne uznanie królewskiej władzy Chrystusa nad ich narodem. Dopóki Kanada oficjalnie nie uzna: „Regnare Christum volumus!” (Chcemy, by Chrystus królował!), dopóty każda „wolność” będzie tylko przystankiem w drodze do kolejnego zniewolenia. Jak ostrzegał Pius XI: „Sprawiedliwość bez mocy jest słabością, moc bez sprawiedliwości tyranią” – a moc pochodzi jedynie od Wcielonego Słowa, Króla królów i Pana panujących.
Za artykułem:
Canada confirms X will not be banned despite media reports to the contrary (lifesitenews.com)
Data artykułu: 13.01.2026







