Portal eKAI (14 stycznia 2026) relacjonuje przygotowania do 58. edycji „Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan” w archidiecezji częstochowskiej pod hasłem „Jedno Ciało, jeden Duch, jedna nadzieja”. W programie zaplanowano międzywyznaniowe spotkania modlitewne z udziałem przedstawicieli wspólnot protestanckich, mariawickich i prawosławnych. Relatywizacja doktryny o jedyności Kościoła Chrystusowego osiąga w tym przedsięwzięciu nowe, zatrważające rozmiary.
Synkretyzm liturgiczny jako zasada „duchowości” posoborowej
Kompromitującym świadectwem apostazji jest zapowiedź wspólnej „Eucharystii” pod przewodnictwem „arcybiskupa” Depo w kościele rektoralnym Najświętszego Imienia Marji. Uczestnictwo w pseudo-mszach z heretykami i schizmatykami stanowi jawne pogwałcenie kanonu 1258 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, który stanowi: „Nie wolno wiernym w jakikolwiek sposób aktywnie uczestniczyć w nabożeństwach niekatolickich”. Jak przypominał św. Robert Bellarmin: „Kościół jest jedna owczarnia pod jednym pasterzem, poza którą nie ma zbawienia” (De Romano Pontifice).
„Panel ekumeniczny nt. «Prawdziwa wiara łączy, nie dzieli» z udziałem przedstawicieli bratnich Kościołów chrześcijańskich: ewangelicko-augsburskiego, ewangelicko-reformowanego i starokatolickiego mariawitów”
To zdanie demaskuje istotę modernistycznej rewolty: zrównanie heretyckich sekt z Mistycznym Ciałem Chrystusa. Pius XI w encyklice Mortalium animos nie pozostawiał wątpliwości: „Apostolstwo ekumeniczne jest całkowicie obce miłości katolickiej i jedności chrześcijańskiej, jaka miała miejsce tylko w Kościele katolickim”. Tymczasem „ks. dr Grabowski”, kierownik Referatu Dialogu, ośmiela się twierdzić, że „ekumenizm to konieczność” – sprzeniewierzając się tym samym nauce św. Pawła: „A heretyka po pierwszym i drugim napomnieniu odrzucaj!” (Tt 3,10).
Credo nicejskie jako przykrywka dla dogmatycznej zdrady
Próba przedstawienia Symbolu Nicejskiego jako „znaku jedności wszystkich chrześcijan” to perfidne nadużycie. Sobór Florencki (1442) definitywnie orzekł: „Nikt, choćby nawet przelewał krew za imię Chrystusa, nie może być zbawiony, jeśli nie pozostaje w łonie i w jedności Kościoła katolickiego”. Tymczasem mariawici odrzucają nieomylność papieską, luteranie negują Ofiarę Mszy Świętej, a prawosławni trwają w schizmie – jak więc wspólne odczytanie formuły z 325 roku miałoby zatrzeć te dogmatyczne przepaście?
„Częstochowa ma dłuższe tradycje modlitwy ekumenicznej. Już 9 stycznia 1945 r. (…) spotkali się w mieście przedstawiciele różnych wyznań w Polsce”
To fałszywe budowanie „tradycji” na wydarzeniach powojennego zamętu jedynie potwierdza głębię kryzysu. Jak zauważył Pius IX w Syllabusie błędów: „Dobrą nadzieję należy żywić co do wiecznego zbawienia wszystkich, którzy nie są w prawdziwym Kościele Chrystusa” (błąd 17) – teza jednoznacznie potępiona jako heretycka.
Polska Rada Ekumeniczna jako narzędzie antykościoła
Przywołanie Polskiej Rady Ekumenicznej jako „części międzynarodowego ruchu ekumenicznego” demaskuje prawdziwe oblicze tego przedsięwzięcia. Św. Pius X w Pascendi dominici gregis ostrzegał: „Moderniści dążą do zniszczenia Kościoła nie od zewnątrz, ale od wewnątrz”. Działalność „referatu ds. ekumenizmu” – powołanego w 1968 roku, czyli w apogeum posoborowej destrukcji – stanowi żywą ilustrację tej diagnozy.
Organizowanie „nabożeństw słowa Bożego” w świątyni mariawickiej w Gniazdowie to akt zdrady porównywalny z bałwochwalstwem. Przypomina to biblijne przestrogi: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” (Wj 20,3). Konsekwentnie – żaden z wymienionych w artykule „duchownych” (Glajcar, Szymkiewicz, Michałek-Góral) nie posiada ważnych święceń kapłańskich, a ich zgromadzenia pozbawione są łaski ustanowionych przez Chrystusa sakramentów.
Quas primas versus pseudo-ekumeniczna utopia
W obliczu tej apostazji szczególnie aktualne pozostają słowa Piusa XI z encykliki Quas primas: „Jeżeli kiedy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój”. Tymczasem „abp Depo” i jego współpracownicy wolą kłaniać się bożkom tolerancji i dialogu – porzucając jedyną drogę do prawdziwej jedności: nawrócenie heretyków i schizmatyków do jedynego Kościoła Chrystusowego.
Jakże wymowne jest przemilczenie w całym artykule prawdy o extra Ecclesiam nulla salus – doktrynie definiowanej przez Sobór Laterański IV, potwierdzonej przez Bonifacego VIII w bulli Unam Sanctam i niezłomnie głoszonej aż do pontyfikatu Piusa XII. To milczenie krzyczy głośniej niż wszystkie ekumeniczne deklaracje – zdradzając duchową pustkę struktur posoborowych.
Za artykułem:
Częstochowska Archidiecezja częstochowska: Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan (ekai.pl)
Data artykułu: 14.01.2026







