Europa buduje wieżę Babel zamiast uznać Królestwo Chrystusa
Portal Gość Niedzielny relacjonuje, że Unia Europejska przygotowuje w trybie pilnym raport dotyczący obronności bez udziału USA. Były prezydent Finlandii Sauli Niinisto kieruje pracami nad dokumentem rozważającym utworzenie armii europejskiej w przypadku „niejasnego zaangażowania” Amerykanów w NATO. Polityk przekonuje, że „odpowiedzią może być bardziej europejskie NATO”, zaś litewski komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius postuluje powołanie stałych sił zbrojnych liczących 100 tys. żołnierzy w ramach tzw. formatu E5 (Francja, Niemcy, Polska, Wielka Brytania, Włochy).
Polityczny bałagan jako owoc apostazji
Przedstawione plany stanowią klasyczny przykład teologicznego bankructwa Europy odrzucającej społeczne panowanie Chrystusa Króla. Pius XI w encyklice Quas primas nauczał nieodwołalnie: „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem […] władców państw będzie […] czcić publicznie i słuchać rozkazów Chrystusa Króla”. Tymczasem unijni architekci nowego ładu militarno-politycznego jawnie łamią tę zasadę, szukając rozwiązań w czysto naturalistycznej sferze układów geopolitycznych.
Zdrada chrześcijańskich korzeni
Projekt Niinisto opiera się na art. 42.7 Traktatu Lizbońskiego, który – w przeciwieństwie do katolickiej nauki o unicum Sacrum Imperium – redukuje obowiązek wzajemnej obrony do poziomu świeckiego kontraktu między równoprawnymi suwerenami. Jakże wymowna jest przy tym rola Finlandii – kraju, który w 2023 r. oficjalnie zalegalizował „małżeństwa” homoseksualne, potwierdzając tym samym całkowite zerwanie z fundamentami Christianitas.
Europa bez Boga, Europa bez przyszłości
Pius XI ostrzegał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”. Dlatego każda dyskusja o „europejskim filarze NATO” czy „formacie E5” jest z góry skazana na klęskę, gdyż pomija jedyną gwarancję trwałego pokoju – publiczne uznanie królewskiej władzy Zbawiciela.
Modernistyczna utopia zamiast Bożego ładu
Wizja armii europejskiej kierowanej przez technokratów z Brukseli przypomina groteskowe próby budowy wieży Babel – kolejną utopijną konstrukcję mającą zastąpić Boski porządek ludzką pychą. Tymczasem prawdziwe bezpieczeństwo kontynentu zapewniłoby tylko odnowienie Świętego Przymierza Katolickich Monarchii, o czym pisał św. Pius X w liście apostolskim Notre charge apostolique, potępiając „zgubne marzenia” europejskiej jedności opartej na laicyzmie.
Duchowa zapaść pod płaszczykiem militaryzmu
Najbardziej porażający w całym projekcie jest brak jakiejkolwiek refleksji nad duchowym wymiarem obronności. Gdzie są wezwania do modlitwy różańcowej, do publicznych ekspiacji za grzechy narodów, do przywrócenia katolickiego porządku społecznego? Zamiast tego otrzymujemy puste frazy o „100 tys. żołnierzy” – współczesnych odpowiednikach gigantów z Księgi Rodzaju, budujących mury mające chronić przed Bogiem.
Za artykułem:
Finlandia: UE pracuje nad raportem o obronności bez udziału USA (gosc.pl)
Data artykułu: 15.01.2026







