Portal eKAI (16 stycznia 2026) relacjonuje wykład „Przemoc i wiara. Średniowieczna inkwizycja – współczesne pytania”, wygłoszony przez „o.” Tomasza Gałuszkę OP pod patronatem „Akademii Katolickiej”. Prelegent, powołując się na rzekomo „nawróconego” zabójcę św. Piotra Męczennika oraz dokumenty posoborowe, przedstawia proces inkwizycyjny jako historyczną ewolucję ku uznaniu „godności osoby” i „wolności religijnej”, której ukoronowaniem miałby być Vaticanum II.
Fałszywa narracja o „ewolucji” doktryny
Wykład otwiera hagiograficzna anegdota o Carino da Balsamo – mordercy św. Piotra z Werony, którego rzekome nawrócenie i „błogosławieństwo” miałyby ilustrować relatywizację zła moralnego oraz fałszywe pojmowanie miłosierdzia. Jak zauważył św. Robert Bellarmin: „Nawrócenie heretyka nie wymazuje zbrodni, lecz ją jedynie karze łagodniej” (De Romano Pontifice). Tymczasem „o.” Gałuszka kreśli obraz Kościoła „dochodzącego” do prawdy dopiero poprzez dokumenty posoborowe:
„Deklaracja o wolności religijnej – Dignitatis humanae […] człowiek posiada niezbywalną godność, która wyklucza wszelką przemoc, zwłaszcza w kwestiach tak delikatnych, jakimi są sprawy wiary”
To jawne odrzucenie immutabilis doctrinae Ecclesiae (niezmiennej nauki Kościoła), która jednoznacznie potępiła wolność religijną jako monstrum in fide. Pius IX w Syllabus Errorum stwierdza: „Każdy człowiek jest wolny, by wyznawać i przyjmować tę religię, którą uzna za prawdziwą pod kierunkiem światła rozumu” (pkt 15) – jako błąd potępiony. Leon XIII zaś w Immortale Dei naucza: „Państwo nie może bez zbrodni zachowywać się tak, jakby Boga nie było lub jakby można było obojętnie wyznawać jakąkolwiek religię”.
Inkwizycja zdradzona przez modernistów
Analiza historyczna prezentowana przez dominikanina to próbę rehabilitacji heretyków poprzez anachroniczne nakładanie współczesnych kategorii prawnych. Stwierdzenie, że średniowieczna inkwizycja „poszukiwała prawdy” jest wprawdzie poprawne, lecz całkowicie wypaczone przez późniejsze wnioski. Procedura inkwizycyjna, jak wyjaśnia Bernard Gui w Practica officii inquisitionis, służyła przede wszystkim zbawieniu dusz poprzez ochronę czystości wiary, a nie – jak sugeruje prelegent – „przywracaniu porządku feudalnego”.
Gdy „o.” Gałuszka mówi:
„Herezje były uznawane za burzenie państwowego porządku feudalnego, a nawet jako zbrodnia obrazy majestatu”
– pomija fundamentalny fakt, że crimen laesae maiestatis divinae (zbrodnia obrazy majestatu Bożego) stanowiła sedno procesów o herezję, co Sobór Laterański III (1179) wyraźnie potwierdza. Tymczasem współczesne „badania” inkwizycji, prowadzone przez środowiska związane z „Uniwersytetem Papieża Jana Pawła II”, celowo przenoszą akcent z grzechu przeciwko Bogu na domniemane „prawa człowieka”.
Posoborowa herezja w służbie ONZ
Największe zgorszenie budzi porównanie Magisterium Kościoła z dokumentami ONZ:
„Powszechna deklaracja praw człowieka ogłoszona przez ONZ w 1948 r., a następnie encyklika Jana XXIII Pacem in Terris (1963), stanowiły wołanie o dostrzeżenie w każdym konflikcie jednostki ludzkiej”
Przypomnijmy, że „Jan XXIII” był pierwszym antypapieżem soborowej rewolucji, zaś ONZ – jak trafnie zauważył o. Feliks Koneczny – „to masoński projekt zmierzający do budowy anty-Królestwa Chrystusowego”. Cytowanie tych źródeł jako autorytetów w sprawach wiary stanowi zdradę misji Kościoła, który – jak uczy Pius XI w Quas Primas – „nie może pogodzić się z jakimkolwiek systemem, który odmawia uznania panowania Chrystusa Króla”.
Duchowa ruina pod płaszczykiem „duchowości”
Cały cykl „Duchowość dla Warszawy” sponsorowany przez „Akademię Katolicką” (zaznaczoną w tekście symbolem Ⓒ Ⓟ) ujawnia strategię substituowania wiary katolickiej psychologizującym humanitaryzmem. Wykorzystując autorytet św. Piotra Męczennika i historycznej instytucji inkwizycji, neomodernistyczni prelegenci promują doktrynalny synkretyzm.
Podsumowując swoją apostazję, „o.” Gałuszka powołuje się na punkt 12 Dignitatis humanae:
„Kościół […] uznał jednak, że jej praktyka nie zawsze przebiegała w sposób ewangeliczny”
To jawne potępienie całej Tradycji Kościoła, który – jak przypomina św. Wincenty z Lerynu – „zawsze wierzył w jednakowy sposób” (Commonitorium). Duch Święty nie prowadzi Kościoła od „niedojrzałej” inkwizycji do „oświeconej” wolności religijnej, lecz strzeże depozytu wiary raz przekazanego świętym (Jud 1:3).
Tymczasem warszawscy „duchowni”, zamiast głosić „biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii” (1 Kor 9:16), organizują konferencje gloryfikujące dokumenty odrzucone przez nieomylne Magisterium. Ta duchowa katastrofa potwierdza słowa Piusa X z Pascendi: „Modernista łączy w sobie wszystkie herezje”.
Za artykułem:
InformacjeO. Gałuszka OP gościem wykładu z cyklu „Duchowość dla Warszawy” (ekai.pl)
Data artykułu: 16.01.2026







