Portal eKAI (16 stycznia 2026) prezentuje wypowiedź „dr. Pawła Kota” z „Katedry Psychologii” „Katolickiego” Uniwersytetu Lubelskiego, będącą klasycznym przykładem modernistycznej redukcji życia duchowego do technik samorozwoju. W artykule „Psycholog KUL: mamy prawo do potknięć” całkowicie pominięto nadprzyrodzony wymiar ludzkiego działania, sprowadzając walkę ze słabościami do kwestii „strategii” i „nagradzania się”.
Naturalistyczne podstawy „noworocznych postanowień”
„Ekspert KUL” operuje wyłącznie kategoriami psychologii humanistycznej, całkowicie ignorując katolicką naukę o grzechu, łasce i obowiązkach stanu. Jego rady ograniczają się do technicznego zarządzania zachowaniami:
Cele powinny być konkretne i dostosowane do naszych możliwości (…). Dajmy sobie też prawo do potknięć.
W miejsce ascesis christiana – systematycznej walki z pożądliwością ciała, oczu i pychą tego życia (1 J 2,16) – proponuje się tu relatywistyczną „samowspółczucie”. Tymczasem Sobór Trydencki w dekrecie o usprawiedliwieniu stwierdza jednoznacznie: „Jeśliby ktoś twierdził, że otrzymawszy usprawiedliwienie grzesznik zostaje wolny od zachowywania przykazań Bożych – niech będzie wyklęty” (sesja VI, kan. 20).
Teologiczne bankructwo „myślenia magicznego”
Dr Kot posługuje się pojęciem „myślenia magicznego o nowym ja”, nie dostrzegając, że sam wpada w pułapkę naturalistycznej iluzji. W katolickiej teologii moralnej prawdziwe odnowienie człowieka dokonuje się wyłącznie przez łaskę uświęcającą, a nie przez „rozkładanie celów na mniejsze”. Pius XI w Quas primas podkreślał: „Nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12).
Proponowane „rozwiązania” stanowią karykaturę cnót kardynalnych:
- Rzekoma roztropność („przygotujmy się do realizacji zamierzeń”) pozbawiona jest odniesienia do celu nadprzyrodzonego
- Fałszywa wytrwałość („nie porzucać zobowiązań”) ignoruje konieczność stałego kierowania intencji ku Bogu
- Relatywistyczna sprawiedliwość („prawo do potknięć”) neguje obiektywną naturę grzechu
Kult człowieka zamiast kultu Boga
Szczególnie wymowne jest zalecenie, by „odpowiednio nagradzać się za małe sukcesy”. Ta psychologiczna technika całkowicie wypacza katolicką koncepcję zasługi, która – jak uczy św. Tomasz z Akwinu – „jest aktem zasługującym na nagrodę u Boga z powodu przyjaźni z Nim” (STh I-II, q.114 a.3). W modernistycznej wizji „nagroda” staje się celem samym w sobie, zaś Bóg – zbędnym dodatkiem.
1 kwietnia czy 1 czerwca to daty równie dobre, aby noworoczne zobowiązanie spróbować wcielić w życie
To stwierdzenie demaskuje całkowite niezrozumienie liturgicznego charakteru czasu w katolicyzmie. Prawdziwy katolik dostosowuje postanowienia do okresów pokuty (Adwent, Wielki Post) i praktyk zalecanych przez Kościół (pierwsze piątki, pierwsze soboty), a nie do świeckiego kalendarza.
Struktura apostazji: od KUL do „psychologii emocji”
Fakt, że wypowiedź pochodzi z instytucji noszącej imię „Jana Pawła II”, jest symptomatyczny. Jak wykazał św. Pius X w encyklice Pascendi, moderniści „sprowadzają wiarę do zwykłego poczucia religijnego, wyrosłego z potrzeby tego, co boskie” (pkt 14). „Katedra Psychologii” na „KUL” stała się dziś narzędziem tej redukcji, zastępując teologię moralną technikami samorealizacji.
Nie przypadkiem w całym artykule brakuje:
- Jakiejkolwiek wzmianki o modlitwie i sakramentach jako środkach walki ze słabościami
- Odwołania do obowiązku stanu i cnót chrześcijańskich
- Rozróżnienia między grzechem ciężkim a powszednim
- Ostrzeżenia o niebezpieczeństwie grzechu świętokradztwa przy łamaniu postanowień związanych z życiem religijnym
Tekst stanowi żywą ilustrację słów Piusa XI z Quas primas: „Usunięto Jezusa Chrystusa i Jego najświętsze prawo ze swych obyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego”. W miejsce Króla Wszechświata proponuje się tu kult samozadowolenia – najdoskonalszą formę współczesnego bałwochwalstwa.
Za artykułem:
16 stycznia 2026 | 17:02Psycholog KUL: mamy prawo do potknięć (ekai.pl)
Data artykułu: 16.01.2026







