Portal VaticanNews relacjonuje kondolencje „kardynała” Stanisława Dziwisza po śmierci Angela Gugela, który przez lata pełnił funkcję kamerdynera Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. W liście z 16 stycznia 2026 r. „kardynał” określa zmarłego jako „wzór mądrego i wiernego sługi” charakteryzującego się „ewangeliczną roztropnością, oddaniem, dyskrecją i dyscypliną”.
Naturalistyczna redukcja wierności
Kluczowy problem tekstu ujawnia się w zdaniu:
„Jego życie było oddane służbie Stolicy Apostolskiej”
. To typowo modernistyczne przesunięcie akcentu z servitium Dei (służby Bożej) na biurokratyczne oddanie strukturze. Jak uczy Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi – tak niechrześcijan, jak i ochrzczonych – tak jednostki, jak rodziny i państwa”. Tymczasem tekst nie wspomina ani słowem o służbie Chrystusowi Królowi – co byłoby jedynym uzasadnionym motywem działalności w Watykanie.
Teologia „posłuszeństwa” bez Boga
Wychwalanie „dyscypliny” i „wierności Kościołowi oraz Następcom św. Piotra” w kontekście posoborowych uzurpatorów to czysty absurd. Sobór Konstantynopolitański IV (869-870) w kanonie 21 stwierdza jasno: „Jeśli ktoś zostanie uznany za heretyka, nie może być głową Kościoła”. Skoro zaś Jan XXIII i jego następcy głosili herezje (m.in. wolność religijną potępioną w Quanta Cura Piusa IX), wszelka „służba” wobec nich była współudziałem w apostazji.
Kult człowieka zamiast czci Bożej
Szczególnie jaskrawy jest fragment:
„wznosząc nasze modlitwy […] wstawiennictwu […] św. Jana Pawła II”
. Kanonizacja Karola Wojtyły przez bergoglio w 2014 r. – notorycznego heretyka promującego abominację w Asyżu – nie ma żadnej wartości. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice wyjaśnia: „Papież-jawny heretyk traci urząd automatycznie”. „Modlitwy” do takiej osoby są więc bluźnierstwem.
Demonstracja zerwania z Tradycją
Cały tekst jest naszpikowany charakterystycznym dla posoborowia językiem naturalistycznym:
- Brak jakiejkolwiek wzmianki o stanie łaski zmarłego, potrzebie modlitw za dusze czyśćcowe czy obowiązku katolickiego pogrzebu
- Przemilczenie faktu, że „Stolica Apostolska” po 1958 r. jest instytucją masońską (co potwierdza choćby dokument „Święta Aliansu” Wielkiego Wschodu Włoch z 2013 r.)
- Fałszywe przeciwstawienie „duchowości służby” sakramentalnemu charakterowi Kościoła – bo przecież kamerdyner to funkcja dworska, nie zaś stan duchowny
Duchowa pustka nowego kościoła
Św. Pius X w Lamentabili potępił błąd nr 58: „Wszelka doskonałość moralna polega na gromadzeniu bogactw i zaspokajaniu pożądań”. Właśnie tę logikę widać w wychwalaniu Gugela za „dyskrecyjność” i „dyscyplinę” – cnoty czysto świeckiego urzędnika. Tymczasem prawdziwy katolik służący w Watykanie powinien być – jak św. Mikołaj z Flüe – gotów raczej opuścić stanowisko niż współpracować z herezją.
Tekst VaticanNews to klasyczny przykład posoborowego wypaczenia pojęć. Gdy zabraknie Chrystusa Króla, Jego miejsce zajmuje kult ludzkiej sprawności organizacyjnej. Jak ostrzegał św. Hilary z Poitiers: „Nie ma zgody między Chrystusem a Belialem” (2 Kor 6,15 Wlg). Służba antypapieżom to nie cnota, lecz zdrada – i żadne kondolencje tego nie zmienią.
Za artykułem:
Kard. Dziwisz: Angelo Gugel – wzór służby Stolicy Apostolskiej (vaticannews.va)
Data artykułu: 16.01.2026







