Francuscy „biskupi” w obliczu ustawy eutanazyjnej: między kolaboracją a zdradą misji Kościoła
Portal Catholic News Agency informuje o tzw. „publicznym oświadczeniu” francuskich „biskupów”, którzy na kilka dni przed debatą senacką nad ustawą legalizującą eutanazję i wspomagane samobójstwo, nawołują parlamentarzystów do odrzucenia tego projektu. Choć formalnie sprzeciwiają się „prawu do śmierci”, ich stanowisko pozostaje niebezpiecznie dwuznaczne, pozbawione jednoznacznego odniesienia do niezmiennej doktryny katolickiej i pełne modernistycznych kompromisów.
„Biskupi” podkreślili swój „głęboki szacunek” dla osób cierpiących, wskazując na rzeczywiste lęki związane z końcem życia, lecz równocześnie zanegowali podstawową zasadę moralną: zabójstwo z litości pozostaje zabójstwem, a żadne „humanitarne” uzasadnienie nie zmieni jego natury.
Eutanazja jako „leczenie”: demontaż cywilizacji życia
Projekt ustawy, przyjęty już przez Zgromadzenie Narodowe w maju 2025 roku, wprowadza tzw. „prawo do śmierci” dla dorosłych mieszkańców Francji cierpiących na „poważne i nieuleczalne schorzenia zagrażające życiu, zaawansowane lub terminalne”. Najbardziej jaskrawym przejawem barbarzyństwa jest zapis o „przeszkadzaniu w pomocy przy umieraniu”, wzorowany na sankcjach za utrudnianie aborcji. Groźba kary 2 lat więzienia i 30 000 euro grzywny za sprzeciw wobec eutanazji to bezpośredni atak na sumienie katolickich instytucji medycznych. Jak zauważają autorzy artykułu:
Oznacza to, że katolicki szpital mógłby być prawnie zmuszony do dopuszczenia zewnętrznego lekarza do podania śmiertelnego zastrzyku pacjentowi, mimo że stoi to w sprzeczności z misją tej instytucji polegającą na leczeniu i pocieszaniu.
Francuscy „biskupi” słusznie wskazują, że włączenie eutanazji w zakres opieki medycznej zniszczyłoby fundament cywilizacji chrześcijańskiej, zacierając granicę między leczeniem a zabijaniem. Jednakże ich argumentacja ogranicza się do utylitarnego wskazywania „luk w opiece paliatywnej” i „nierówności w dostępie do opieki”, pomijając kluczowy aspekt nadprzyrodzony: godność osoby ludzkiej jako obrazu Bożego i nienaruszalność życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
Modernistyczna zgnilizna: gdy „szacunek” zastępuje prawdę
W całym oświadczeniu brakuje odniesienia do niezmiennego nauczania Kościoła, wyrażonego choćby w encyklice Casti Connubii Piusa XI, gdzie papież nauczał: „Życie ludzkie nawet dla samych państw jest rzeczą świętą; od chwili bowiem kiedy powstaje, domaga się bezpośrednio od Stwórcy opieki i starania”. Zamiast tego „biskupi” uciekają się do mglistego języka „odpowiedzi ludzkich, braterskich, medycznych i społecznych”, co stanowi klasyczny przykład modernistycznej strategii relatywizowania absolutnych norm moralnych pod pozorem „troski” o człowieka.
Niepokojące jest również porównanie sytuacji we Francji z Holandią, gdzie – jak twierdzą autorzy – „istnieje przynajmniej pewna ochrona sumienia”. To niebezpieczne fałszowanie rzeczywistości, gdyż samo dopuszczenie eutanazji jako „prawa” stanowi już zdradę misji leczniczej. Jak przypomina św. Augustyn w Państwie Bożym: „Nie wolno zabijać nawet z litości. To bowiem, co się wydaje być litością, jest okrucieństwem” (De Civitate Dei I, 20).
Instytucjonalna apostazja: gdy szpitale stają się domami śmierci
Szczególnie wymowne jest milczenie „biskupów” na temat konsekwencji kanonicznych dla katolickich instytucji, które zgodziłyby się na praktykę eutanazji. Kanon 1399 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku stanowi jasno: „Wykonujący eutanazję, o ile nie odwoła się publicznie ze swego występku, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa”. Tymczasem struktury posoborowe, zamiast bronić nienaruszalnego prawa Bożego, negocjują z kulturą śmierci, traktując zabójstwo jako „kwestię sumienia” podlegającą dyskusji.
Wezwanie do modlitwy i kontaktu z parlamentarzystami, choć pozornie słuszne, pozostaje jałowe bez jednoznacznego odcięcia się od całego systemu prawego, który dopuszcza zabijanie niewinnych. Jak nauczał św. Pius X w encyklice Vehementer Nos: „Kościół nie może w żaden sposób przyzwalać na rozróżnienie między władzą świecką a religijną. Obie władze muszą być zjednoczone w Chrystusie Królu”. Tymczasem francuscy „biskupi” akceptują laicką logikę „praw człowieka”, zamiast głosić królewskie panowanie Chrystusa nad narodami.
W obliczu tej sytuacji jedyną katolicką odpowiedzią pozostaje całkowite odrzucenie nie tylko samej ustawy, ale całego paradygmatu „autonomii pacjenta” stojącego w sprzeczności z prawem naturalnym. Dopóki struktury posoborowe nie powrócą do integralnej doktryny katolickiej, ich protesty przeciw kulturze śmierci będą jedynie hipokryzją kolaborantów, którzy dawno zdradzili swoją misję.
Za artykułem:
French bishops condemn euthanasia bill ahead of Senate debate (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 16.01.2026







