Modernistyczna służalczość: „Biskup” Fernandes błogosławi świeckiemu zniewoleniu Kościoła

Podziel się tym:

Portal Catholic News Agency relacjonuje zabiegi „biskupa” Earla Fernandesa z Columbus w Ohio, który publicznie dziękuje Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA za „ulgę” w przepisach wizowych dla tzw. pracowników religijnych. „Nowa regulacja zapewnia bardzo potrzebną ulgę! (…) Mamy pociechę wiedząc, że sakramentalna i duszpasterska opieka nie zostanie zakłócona w naszych parafiach, szkołach, szpitalach i służbach więziennych” – deklaruje uzurpator w komunikacie z 15 stycznia 2026 r. Chwalony projekt ustawy Religious Workforce Protection Act, sponsorowany przez senatora Tim’a Kaine’a (Partia Demokratyczna), ma na celu przedłużenie wiz R-1 dla duchownych oczekujących na zielone karty.


Synagoga tego świata: Kościół na kolanach przed Cezarem

„Zachęcam wszystkich wiernych, aby domagali się stałej naprawy legislacyjnej i wspierali Religious Workforce Protection Act

– nawołuje „biskup” Fernandes. W tym jawnym aktu służalczości wobec świeckiej władzy ujawnia się cała głębia apostazji posoborowej sekty. Jakże daleko odeszliśmy od niezmiennej zasady Libertas Ecclesiae, gdyż:

„Kościół, ustanowiony przez Chrystusa jako społeczność doskonała, żąda dla siebie z prawa mu przysługującego, pełnej wolności i niezależności od władzy świeckiej” (Pius XI, Quas Primas). Tymczasem oto hierarchowie neo-kościoła płaszczą się przed urzędnikami DHS, błagając o łaskawe zezwolenie na wykonywanie podstawowych funkcji kapłańskich! Gdzież jest niezłomny duch św. Tomasza Becketa, który wolał zginąć niż uznać jurysdykcję króla Henryka II nad Kościołem?

Fernandes z wdzięcznością wymienia polityków wspierających projekt: republikanów Mike’a Carey’a, Jima Jordana i Bernie Moreno oraz demokratę Kaine’a – przy czym nie czyni żadnego rozróżnienia między tymi, którzy jawnie popierają aborcję (Kaine), a pozostałymi. To dalszy dowód na całkowite zatarcie granicy między światłem a ciemnością w posoborowej pseudohierarchii.

Redukcja kapłaństwa do funkcji urzędniczej

W komunikacie czytamy:

„Wpływ naszych międzynarodowych kapłanów i zakonników w całych Stanach Zjednoczonych ma kluczowe znaczenie w pomaganiu nam budować cywilizację miłości, wspieraniu wzrostu cnót solidarności i braterstwa”

. Tu ujawnia się czysto naturalistyczna wizja Kościoła, całkowicie pomijająca:

  • Nadprzyrodzony cel kapłaństwa: „Każdy arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa postanowiony w tych rzeczach, które do Boga należą” (Hbr 5,1 Wlg)
  • Ofiarniczy charakter Mszy Świętej: „Kapłan stoi każdego dnia usługując i jednakie ofiary częstokroć ofiarując” (Hbr 10,11 Wlg)
  • Obowiązek głoszenia całej prawdy: „Biada mi, jeślibym nie ewangelizował” (1 Kor 9,16 Wlg)

Zamiast tego mamy biurokratyczną wizję „zasobów ludzkich”, gdzie kapłan staje się jednym z wielu „pracowników religijnych”, potrzebującym urzędniczej pieczątki do sprawowania funkcji. To jawna zdrada słów Chrystusa: „Nie wyście mnie obrali, alem Ja was obrał i postanowiłem was, abyście szli i owoc przynosili” (J 15,16 Wlg).

Fałszywa ekumenia w służbie globalizmu

Fernandes chwali „różnorodność” wspólnot religijnych w USA, bez rozróżnienia między prawdziwym Kościołem a sektami. Tymczasem „poza Kościołem nie ma zbawienia” (Sobór Florencki, Cantate Domino). Co więcej, senator Kaine otwarcie mówi o „świątyniach, kościołach, meczetach i innych wspólnotach religijnych”, stawiając Najświętszą Ofiarę na równi z bałwochwalczymi rytuałami.

Ta postawa doskonale wpisuje się w masoński plan synkretyzmu religijnego, potępiony przez św. Piusa X w encyklice Pascendi jako „zgubna teoria, która wszystkie religie jednakowej przypisuje godności”. Jednak dla neo-kościoła liczy się tylko „cywilizacja miłości” – pusty frazes oznaczający w praktyce relatywizm moralny i kult człowieka.

Zdrada królewskiego panowania Chrystusa

Najjaskrawszą herezją w całym komunikacie jest całkowite pominięcie obowiązku publicznego uznania władzy Chrystusa Króla nad narodami. Gdzież jest echo słów Piusa XI: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…) czy to jednostki, czy rodziny, czy państwa” (Quas Primas)? Zamiast tego mamy czołobitność wobec świeckiego prawa, jak gdyby to DHS był źródłem władzy w Kościele!

Ta postawa to ostateczne zaparcie się społecznego panowania Chrystusa, zapowiedziane już w soborowej deklaracji Dignitatis humanae. Jakże aktualne pozostają słody św. Piusa X: „Prawdziwa wolność synów Bożych nie ma nic wspólnego z tą nikczemną i pełną pychy wolnością, o której dzisiaj tyle się rozprawia” (Encyklika Vehementer nos).

Na koniec Fernandes prosi o modlitwy za „przywódców cywilnych”, nie wspominając ani słowem o ich obowiązku podporządkowania się prawu Bożemu. To ostateczne zwycięstwo rewolucji francuskiej w pseudo-Kościele – laickie państwo jako najwyższy autorytet, przed którym klęczą nawet ci, którzy powinni być „solą ziemi i światłem świata” (Mt 5,13-14 Wlg).


Za artykułem:
Bishop Fernandes praises religious worker visa rule change, says work still to be done
  (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 16.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: catholicnewsagency.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.