Portal LifeSiteNews (16 stycznia 2026) relacjonuje kontrowersyjną propozycję Jamesa Fishbacka, kandydata na gubernatora Florydy z ramienia Partii Republikańskiej, który zaproponował nałożenie 50% podatku od dochodów twórców platformy OnlyFans. Według danych cytowanych w materiale, serwis zgromadził 4 mln „twórców” i 305 mln użytkowników, generując roczne przychody przekraczające 6,6 mld dolarów. Fishback argumentuje, że środki z tzw. „podatku grzechu” mogłyby zasilić budżet edukacji lub służbę zdrowia.
Naturalistyczne złudzenie reformy
Propozycja Fishbacka, choć pozornie radykalna, stanowi klasyczny przykład redukcji problemu moralnego do kwestii fiskalnych. Kandydat deklaruje:
„Moja wiadomość do właścicieli OnlyFans: wynoście się z naszego stanu. Mam nadzieję, że zbankrutujecie”
Jednocześnie jednak pomija fundamentalną prawdę teologiczną: pornografia jest grzechem ciężkim obrażającym Boga (Sobór Trydencki, sesja XIV). Wymierzanie kar finansowych twórcom rozwiązłości przypomina gaszenie pożaru butelką wody – pozostaje całkowicie ślepe na nadprzyrodzony wymiar zła.
Koncepcja „podatku grzechu” odwołuje się do utylitarnej logiki, która zdominowała myśl społeczną po rewolucji francuskiej. Tymczasem Quas Primas Piusa XI jednoznacznie naucza:
„Pokój Chrystusowy możliwy jest jedynie w Królestwie Chrystusowym”
Propozycja Fishbacka ignoruje tę zasadę, proponując jedynie kosmetyczną korektę w ramach systemu akceptującego kult pornografii jako przejawu wolności obywatelskiej.
Psychologizacja zamiast nawrócenia
Szczególnie niepokojąca jest retoryka kandydata wobec kobiet uprawiających prostytucję cyfrową. Fishback stwierdza:
„Zespół sztokholmski wyjaśnia, że ofiara wierzy, iż to jej wybór, ale to nieprawda”
To psychologiczne usprawiedliwienie grzechu, które sugeruje, że rozwiązłość jest efektem wyłącznie presji społecznej, a nie świadomego wyboru woli. Katechizm Rzymski przypomina natomiast: „Grzech śmiertelny jest aktem ludzkiej woli, przez który człowiek świadomie i dobrowolnie przekracza przykazania Boże w rzeczy ważnej” (I, VII, 3).
Sophie Rain, jedna z najbardziej dochodowych „gwiazd” OnlyFans, ripostuje:
„Nigdy nie sądziłam, że pewnego dnia zobaczę, jak polityk z Florydy próbuje się ze mną kłócić dla rozgłosu”
Ta wymiana zdań odsłania bankructwo dialogu w ramach liberalnego paradygmatu. Zarówno Fishback, jak i Rain operują wyłącznie kategoriami materialistycznymi: podatki, dochody, „wyzysk ekonomiczny”. Brakuje najmniejszej wzmianki o stanie łaski, wiecznym potępieniu czy zadośćuczynieniu sprawiedliwości Bożej.
Teologiczne rozminięcie z rzeczywistością
Artykuł LifeSiteNews przytacza wypowiedź J.D. Vance’a:
„Musimy uznać, że pornografia jest obiektywnie zła dla dzieci, rodziców i społeczeństwa”
Choć słuszna w warstwie diagnostycznej, ta deklaracja pozostaje jałowa bez odniesienia do porządku nadprzyrodzonego. Jak zauważył św. Pius X w Lamentabili sane exitu, moderniści redukują religię do „emocjonalnego doświadczenia”, co dokładnie widać w debacie wokół OnlyFans – wszyscy uczestnicy sporu zgadzają się co do szkodliwości pornografii, ale nikt nie wskazuje na konieczność powrotu do publicznego panowania Chrystusa Króla.
Najjaskrawszym brakiem w propozycjach Fishbacka jest całkowite pominięcie Kościoła jako strażnika moralności. Kanon 1399 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. jednoznacznie zabrania katolikom publikowania lub rozpowszechniania dzieł obscenicznych pod karą ekskomuniki. Tymczasem współcześni „reformatorzy” jak Fishback czy Vance proponują wyłącznie świeckie regulacje, ignorując tysiącletnią tradycję kościelnych sankcji kanonicznych.
Duchowa nicość „rozwiązań”
Portal LifeSiteNews, chwaląc propozycję podatkową, popełnia ten sam błąd co komentowani politycy: traktuje symptomy zamiast choroby. Pornografia jest konsekwencją apostazji zachodnich społeczeństw, o czym Pius XI pisał w Quas Primas:
„Wylew zła dlatego nawiedził świat cały, gdyż bardzo wielu usunęło Jezusa Chrystusa i Jego najświętsze prawo ze swych obyczajów”
Nałożenie 50% podatku na twórców OnlyFans przypomina nakładanie opatrunku na gangrenę – może chwilowo ograniczyć widoczny rozkład, ale nie zatrzyma procesu gnilnego.
Katolicka odpowiedź na kryzys moralny musi sięgać głębiej niż świeckie mechanizmy fiskalne. Jak nauczał św. Pius X: „Wszystkie rzeczy odnowić w Chrystusie” (Encyklika E Supremi). Dopóki prawo cywilne nie uzna publicznego panowania Chrystusa Króla nad narodami, wszelkie próby „naprawy” będą jedynie pogłębiać duchową anarchię.
Za artykułem:
Florida governor candidate James Fishback proposes 50% ‘sin tax’ on OnlyFans (lifesitenews.com)
Data artykułu: 16.01.2026







