Portal LifeSiteNews relacjonuje alarmujące doniesienia Jasona Jonesa z organizacji Vulnerable People Project dotyczące nowej izraelskiej osady Shdema na Zachodnim Brzegu. Twierdzi on, że ta „nielegalna osada” zatwierdzona w listopadzie 2025 r. przez tak zwany rząd Izraela ma na celu podzielenie i wysiedlenie chrześcijańskiej społeczności Betlejem. Jones wskazuje, że od listopada wysiedlono już 19 rodzin, a sama osada obejmie część „Pól Pasterskich” – miejsca objawienia aniołów pasterzom w noc Narodzenia Pańskiego.
Naturalistyczne zawężenie problemu prześladowań
Choć Jones słusznie wskazuje na dramat palestyńskich chrześcijan, jego analiza pozostaje uwięziona w paradygmacie „praw człowieka” i świeckiego humanitaryzmu. Brakuje fundamentalnego osadzenia cierpień wyznawców Chrystusa w kontekście mysterium iniquitatis (tajemnicy nieprawości) i obowiązku głoszenia Ewangelii wszystkim narodom. Jak nauczał Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…) tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem zarówno autor, jak i cytowany aktywista pomijają całkowicie nadprzyrodzone przeznaczenie Ziemi Świętej jako kolebki Odkupienia, redukując ją do pola bitwy etnicznych i politycznych interesów.
„The Christian community believes that the Shdema settlement will lead to the very end of Christianity in the West Bank”.
Ta dramatyczna diagnoza wymaga dopełnienia katolicką perspektywą: upadek chrześcijaństwa na terenach uświęconych krwią Zbawiciela jest konsekwencją systemowej apostazji Zachodu i zdrady misyjnego mandatu przez posoborowe struktury. Gdyby neo-kościół wypełniał swój urząd, zamiast zajmować się ekologią i dialogiem, wysyłałby misjonarzy do nawracania zarówno Żydów, jak i muzułmanów, a nie ograniczał się do biadolenia o „prawach mniejszości”.
Syjonizm jako herezja polityczna
Warto przypomnieć stanowisko Świętego Oficjum z 1948 roku, które w odpowiedzi na pytanie o syjonizm stwierdziło: „Kościół nie może aprobować ruchu syjonistycznego, który jest materialistyczny w swoich celach i naturalistyczny w środkach”. Tymczasem cytowany w artykule Beniamin Netanjahu kreuje się na obrońcę chrześcijan, podczas gdy jego reżim systematycznie niszczy ostatnie przyczółki katolicyzmu w Ziemi Świętej. Jego wypowiedź na X (dawniej Twitter) z 24 grudnia 2025 r. to klasyczny przykład duplicitas (obłudy) władzy, która jedną ręką „chroni”, a drugą wydaje rozkazy okupacji świętych miejsc.
Jones wspomina o niszczeniu 100 kościołów i klasztorów podczas „Nakby” w 1948 r., ale nie wyciąga logicznego wniosku: syjonizm od swych fundamentów jest projektem antychrześcijańskim, czego dowodzi choćby masakra w Deir Yassin czy systematyczne prześladowania katolików. W tym kontekście pytanie o „Pola Pasterskie” nabiera eschatologicznego wymiaru – to nie tylko kwestia własności ziemskiej, ale walki o dusze i pamięć o Wcieleniu Słowa.
Milczenie pseudo-hierarchii
Najjaskrawszą zbrodnią omawianego tekstu jest całkowite pominięcie odpowiedzialności posoborowych uzurpatorów za tragedię palestyńskich katolików. Gdzie jest „papież” Leon XIV, który powinien ekskomunikować Netanjahu za profanację świętych miejsc? Gdzie potępienie syjonizmu przez „biskupów” współpracujących z żydowskimi organizacjami? Jak zauważył św. Pius X w liście do Théodore’a Herzia: „Nie możemy poprzeć żydowskiego powrotu do Palestyny, dopóki Żydzi nie uznają naszego Pana”. Dzisiejsza zmowa milczenia „kurialistów” to zdrada ewangelicznego nakazu: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15).
Rozwiązanie: Chrystus Król, nie geopolityka
Proponowane przez rozmówcę LifeSiteNews „powstrzymanie osadnictwa” to jedynie łatanie symptomów, nie zaś leczenie choroby. Jedynym lekarstwem jest przywrócenie sociale Regnum Christi (społecznego Królestwa Chrystusa) przez:
- Publiczne uznanie Chrystusa za Króla Narodów przez wszystkie państwa Bliskiego Wschodu
- Nawrócenie Żydów i muzułmanów na jedyną prawdziwą wiarę
- Przywództwo prawowitych pasterzy Kościoła katolickiego, a nie samozwańczych aktywistów
Dopóki Ziemia Święta nie zostanie poddana pod berło Chrystusa Króla, jak nakazuje encyklika Quas Primas, żadne układy polityczne nie zapewnią trwałego pokoju. Jak przestrzegał Pius XI: „Nie będzie szczęśliwości i pokoju dla ludów, dopóki społeczeństwa i państwa nie będą chciały uznać panowania naszego Zbawiciela”.
Za artykułem:
URGENT: Israeli settlement could ‘end Christianity in the West Bank’ (lifesitenews.com)
Data artykułu: 16.01.2026







