Portal Catholic News Agency (16 stycznia 2026) informuje o planowanym wystąpieniu wiceprezydenta JD Vance’a podczas 53. Marszu dla Życia w Waszyngtonie. Wśród mówców wymienia się również przewodniczącego Izby Reprezentantów Mike’a Johnsona oraz kongresmana Chrisa Smitha. Prezydent Trump przekaże „przyjazną” wiadomość wideo, co spotyka się z krytyką środowisk pro-life po jego niedawnych ustępstwach na rzecz finansowania Planned Parenthood. Organizatorzy przedstawiają wydarzenie jako wyraz „kultury życia”, podczas gdy Vance deklaruje, że ojcostwo ugruntowało w nim przekonanie o „godności życia nienarodzonych”.
Naturalistyczne zawłaszczenie pojęcia świętości życia
Przedstawienie walki z aborcją jako autonomicznego celu politycznego stanowi klasyczny przykład redukcjonizmu naturalistycznego. Jak nauczał Pius XI w Quas primas, „nie ma zbawienia w nikim innym” (Dz 4,12), zaś próby rozdzielenia obrony życia od obowiązku uznania społecznego panowania Chrystusa Króla są ipso facto bezowocne. Vance, określany jako „drugi katolicki wiceprezydent”, nie może reprezentować katolicyzmu, skoro uznaje antypapieża Leona XIV i legitymizuje masoński porządek konstytucyjny USA – państwa powstałego z buntu przeciw katolickim monarchiom.
Filozoficzne bankructwo „pro-life”
„Marsz dla Życia to praca ruchu pro-life każdego dnia od tej chwili naprzód”
– deklarował Vance w 2025 roku. To pusty frazes, gdyż ruch ten od dekad akceptuje kompromis z cywilizacją śmierci:
- Milczy wobec antykoncepcji potępionej przez Piusa XI w Casti connubii
- Akceptuje de facto wyjątki aborcyjne w imię „realizmu politycznego”
- Nie domaga się uznania katolicyzmu za religię państwową, co jest conditio sine qua non prawdziwej cywilizacji życia (Pius IX, Syllabus errorum, pkt 77)
Retoryka „godności życia” oderwana od nadprzyrodzonego celu człowieka staje się jedynie humanitarnym sloganem, o czym ostrzegał św. Pius X w Lamentabili sane, potępiając tezę, że „moralność należy oddzielić od nadprzyrodzonego porządku” (pkt 58).
Teologiczna nieprawość współpracy z antychrześcijańskim reżimem
Uczestnictwo katolików w ersatz-akcjach takich jak Marsz dla Życia stanowi poważne naruszenie zasad współpracy z złem:
- Współorganizatorzy akceptują wolność religijną – herezję potępioną w Mirari vos Grzegorza XVI i Quanta cura Piusa IX
- Platforma działa w ramach systemu konstytucyjnego odrzucającego społeczne panowanie Chrystusa, co św. Pius X nazywał „zbrodniczym bezprawiem” (Encyklika Vehementer Nos)
- Trumpowskie próby przywrócenia funduszy dla Planned Parenthood dowodzą, że „przyjaźń świata jest nieprzyjaźnią z Bogiem” (Jk 4,4)
Duchowa pułapka „mniejszego zła”
Argumentacja, jakoby wspieranie Vance’a czy Trumpa stanowiło „wybór mniejszego zła”, jest duchowym samobójstwem. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice naucza, że „żadna konieczność nie usprawiedliwia współpracy z heretykami w sprawach religijnych”. Tymczasem Marsz dla Życia:
| Element katolicki | Element masoński |
|---|---|
| Retoryka ochrony życia | Akcja w ramach państwa laickiego |
| Obecność duchownych | Brakiem wymogu wyznania katolickiego |
| Odniesienia do Boga | Uniwersalistyczny deizm |
To właśnie o takich kompromisach pisał Pius XI w Divini Redemptoris: „Najgorszym wrogiem Kościoła nie jest jawny przeciwnik, lecz fałszywy przyjaciel”.
Jedyna droga odnowy: społeczne panowanie Chrystusa Króla
Zamiast marnować energię na lobbing w masońskich instytucjach, katolicy powinni:
- Domagać się przywrócenia katolickich państw wyznaniowych
- Odrzucić konstytucyjny rozdział Kościoła od państwa jako jawną herezję
- Walczyć o całkowity zakaz aborcji, antykoncepcji i rozwodów bez żadnych wyjątków
Dopóki „narody nie uznają publicznie panowania Chrystusa Króla” (Pius XI, Quas primas), wszelkie marsze pozostaną jedynie teatrem politycznego aktywizmu. Prawdziwa kontrrewolucja zaczyna się od odrzucenia modernizmu w każdej postaci i powrotu do integralnej doktryny katolickiej.
Za artykułem:
Vice President Vance, House Speaker Johnson to speak at 2026 March for Life (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 16.01.2026







