Syryjski dekret o prawach Kurdów: Fasada tolerancji w służbie wojennych interesów
Portal Gość Niedzielny (17 stycznia 2026) informuje o wydaniu przez prezydenta Syrii dekretu przyznającego prawa narodowe mniejszości kurdyjskiej, w tym uznanie języka kurdyjskiego jako narodowego oraz ustanowienie kurdyjskiego Nowego Roku (Nouruz) świętem państwowym. Dokument ma rzekomo stanowić przełom w traktowaniu Kurdów, stanowiących około 10% populacji kraju.
Naturalistyczna wizja społeczeństwa zamiast katolickiej nauki o państwie
Opisywane działania władz Syrii stanowią klasyczny przykład naturalistycznej koncepcji państwa, całkowicie sprzecznej z katolicką doktryną społeczną. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas primas:
„Państwa i narody winny uznać panowanie Chrystusa Króla, gdyż tylko wówczas zajaśnieje prawdziwy pokój”
. Tymczasem syryjski dekret pomija całkowicie kwestię prawdziwej religii jako fundamentu ładu społecznego, ograniczając się do świeckiego rozdziału „praw mniejszościowych”.
Instrumentalizacja praw językowych w służbie wojny
Warto zwrócić uwagę na czas wydania dekretu – w trakcie walk sił rządowych z oddziałami kurdyjskimi na północy kraju. Jak słusznie zauważono w artykule, „postanowienia dekretu wykraczają daleko poza działania Turcji (…) czy Iranu”, jednak nie wspomniano, iż stanowią one ewidentny przejaw taktyki dziel i rządź. Władze Damaszku, wzorem rewolucjonistów francuskich, stosują zasadę divide et impera, by osłabić jedność państwa poprzez sztuczne wyodrębnianie grup etnicznych.
Fałszywa autonomia versus katolicka zasada pomocniczości
Tekst wspomina o istniejącej od 2012 roku „de facto autonomicznej Demokratycznej Administracji Północnej i Wschodniej Syrii”, nie analizując jednak antychrześcijańskiego charakteru tego tworu. Tymczasem, jak wskazuje Syllabus błędów Piusa IX (propozycja 39), państwo nie jest źródłem wszelkich praw, a jedynie wykonawcą prawa naturalnego i Bożego. Autonomia kurdyjska, powstała w wyniku chaosu wojennego, opiera się na zasadach całkowicie sprzecznych z katolicką nauką o państwie.
Milczenie o prześladowaniach chrześcijan
Najpoważniejszym zarzutem wobec komentowanego artykułu jest całkowite pominięcie kwestii prześladowań chrześcijan w Syrii, zarówno ze strony reżimu, jak i kurdyjskich milicji. Jak przypominał Pius XI, „Kościół jest społecznością doskonałą, żądającą pełnej wolności w wypełnianiu swego posłannictwa” (Quas primas). Tymczasem żadna ze stron konfliktu nie gwarantuje rzeczywistej wolności religijnej rozumianej po katolicku – jako prawo do publicznego wyznawania jedynej prawdziwej wiary.
Geopolityczna gra mocarstw
Wzmianka o zaplanowanym spotkaniu przedstawiciela USA z kurdyjskim dowódcą ujawnia prawdziwy charakter całej sytuacji: instrumentalne traktowanie grup etnicznych w globalnej rozgrywce. Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili sane, modernistyczna koncepcja „postępu” prowadzi do relatywizacji wszelkich wartości. W tym przypadku „prawa Kurdów” służą jedynie jako karta przetargowa w negocjacjach między mocarstwami, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar ludzkiego życia.
Katolicka alternatywa: Królestwo Chrystusa jedynym rozwiązaniem
W świetle niezmiennej doktryny katolickiej jedynym rozwiązaniem konfliktów etnicznych jest publiczne uznanie królewskiej władzy Chrystusa i podporządkowanie prawodawstwa naturalnemu porządkowi moralnemu. Jak nauczał Pius XI:
„Pokój domowy zakwitnie wówczas, gdy obywatele uznają w panujących obraz Chrystusa”
. Żaden dekret czy układ polityczny nie zapewni trwałego pokoju bez odwołania się do Najświętszego Serca Jezusowego – jedynego źródła prawdziwego pojednania.
Za artykułem:
Syria: Prezydent przyznał Kurdom prawa obywatelskie (gosc.pl)
Data artykułu: 17.01.2026







