Portal Catholic News Agency (17 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedzi Francisa Rooneya, byłego ambasadora USA przy Stolicy Apostolskiej, który chwali „umiarkowane podejście dyplomatyczne” antypapieża Leona XIV w kontekście zaangażowania USA w Wenezueli. Rooney określa uzurpatora watykańskiego jako „zawsze spokojnego, ostrożnego i rozważnego w komentarzach”, wskazując na rzekomą rolę sekty posoborowej w negocjacjach z opozycyjną liderką Maríą Coriną Machado.
Naturalistyczna redukcja misji Kościoła
Wypowiedź Rooneya odsłania zdradę nadprzyrodzonego posłannictwa Kościoła, sprowadzonego do poziomu agencji humanitarnej: „Stolica Apostolska ma długą tradycję interweniowania w sytuacjach zakładników i osób marginalizowanych”. To jawna negacja słów Chrystusa: „Królestwo moje nie jest z tego świata” (J 18,36) oraz encykliki Piusa XI Quas primas, która stanowi: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] jednostki, rodziny, państwa”. Kościół nie jest NGO, lecz depozytariuszem prawdy zbawczej – jak przypomina Sobór Watykański I: „Biskup Rzymski jest nauczycielem wszystkich chrześcijan, a nie rozjemcą konfliktów geopolitycznych” (Konst. Pastor aeternus, rozdz. 4).
„[Leon XIV] mówi bardzo wyraźnie i mówi wiele tych samych rzeczy […], potępia działania Trumpa podważające ład powojenny”.
Ten fragment demaskuje modernistyczne przesunięcie akcentów. Zamiast głosić konieczność poddania narodów pod panowanie Chrystusa Króla (Ps 2,10-12), uzurpator zajmuje się krytyką amerykańskiej polityki. Rooney przyznaje: „Kościół ma miłosno-nienawistny związek ze Stanami Zjednoczonymi. Nas nienawidzą za naszą potęgę, ale kochają nasze pieniądze”. To kwintesencja obłudy neo-Kościoła, który – jak potępiał Pius IX w Syllabusie – „przyjmuje zasadę, że religia katolicka nie powinna być uznawana za jedyną religię państwa” (pkt 77).
Polityczny pragmatyzm jako narzędzie relatywizmu
Spotkanie „arcybiskupa” Paula Coakleya z Donaldem Trumpem (przedstawione jako dyskusja o imigracji) odsłania kolejny grzech struktury posoborowej: utożsamienie miłosierdzia z pobłażliwością dla nielegalnej migracji. Tymczasem Leon XIII w Rerum novarum nauczał: „Władza państwowa nie może pozwalać, by obywatele cudzy wprowadzali do kraju zwyczaje i obyczaje sprzeczne z dobrem ojczyzny” (pkt 51). Rooneyowska teza, że „większość Amerykanów zgodziłaby się, że potrzebujemy pracowników”, stanowi przykład liberalnego utylitaryzmu obcego katolickiej nauce społecznej.
Teologia wyzwolenia w nowej odsłonie
Wsparcie udzielane przez struktury watykańskie Maríi Corinie Machado wpisuje się w kontynuację marksistowskiej teologii wyzwolenia pod płaszczykiem „opieki nad uciskanymi”. Pius XI w Divini Redemptoris potępił: „fałszywych apostołów, którzy pod pozorem miłosierdzia wciągają lud w sideła komunizmu” (pkt 58). Tymczasem Rooney chwali „globalną ekspresję znaczenia” opozycjonistki po audiencji u antypapieża – co stanowi symonię polityczną, sprzeczną z kanonem 139 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.
Antykatolicka wizja ładu międzynarodowego
Oskarżanie Trumpa o „podważanie powojennego ładu” odsłania przywiązanie neo-Kościoła do masońskiego projektu ONZ, który Pius XII nazwał „próbą zbudowania społeczeństwa bez Boga” (Przemówienie do prawników katolickich, 6.12.1953). Rooney chwali rzekomy „judyzm” Leona XIV, lecz prawdziwy Kościół głosi: „Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusa” (Pius XI, Ubi arcano). Każda próba budowania pokoju bez poddania narodów pod panowanie Najświętszego Serca to bluźniercza parodia.
Przedstawiona narracja stanowi dramatyczne potwierdzenie diagnozy św. Piusa X: „Moderniści starają się zniszczyć wszelki porządek nadprzyrodzony” (Enc. Pascendi, pkt 39). Jedynym lekarstwem jest powrót do niezmiennej doktryny zawartej w Syllabusie błędów oraz encyklice Quas primas o powszechnym królowaniu Chrystusa – którego żaden uzurpator nie może zastąpić politycznymi giestami.
Za artykułem:
Former U.S. ambassador to Holy See weighs in on Vatican diplomacy in Venezuela, U.S. (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 17.01.2026







