Jerozolimskie placówki oświatowe: kryzys tożsamości czy bankructwo doktrynalne?

Podziel się tym:

Jerozolimskie placówki oświatowe: kryzys tożsamości czy bankructwo doktrynalne?

Portal eKAI (18 stycznia 2026) relacjonuje zakończenie strajku w dwunastu szkołach określanych jako „chrześcijańskie” w Jerozolimie. Powodem protestu było unieważnienie przez władze izraelskie pozwoleń na pracę dla 171 nauczycieli pochodzących z Zachodniego Brzegu. Sekretariat generalny tych placówek określił decyzję jako „arbitralną”, wskazując na niemożność zapewnienia normalnego funkcjonowania. Choć po kilkudniowych perturbacjach pozwolenia przywrócono, relacjonowane wydarzenia odsłaniają głębszy kryzys tożsamościowy pseudokatolickich instytucji w Ziemi Świętej.


Humanitarna utylizacja katolickiej misji

„Wychowanie do pokoju i braterstwa są podstawowymi wartościami” – deklaruje brat Daoud Kassabry, dyrektor Collège des Frères. Ta fraza, powtarzana jak mantra w całym tekście, stanowi zdradę nadprzyrodzonego posłannictwa szkół katolickich. Pius XI w Quas Primas jednoznacznie nauczał: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi […] tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem omawiane placówki redukują swoją funkcję do świeckiego centrum „współistnienia”, gdzie:

  • Nie wspomina się o obowiązku ewangelizacji (Mt 28:19)
  • Pomija się formację duchową i życie sakramentalne
  • Katolicyzm sprowadza się do kulturowego folkloru

„Wiemy, że władze izraelskie naciskają, abyśmy przyjęli 'Bagrut’ – izraelski program nauczania. Ale ten program jest sprzeczny z naszą kulturą i tożsamością. To nie jesteśmy my”

Ta pozorna obrona „tożsamości” jest w istocie kapitulacją przed naturalizmem. Gdyby szkoły naprawdę strzegły katolickiego dziedzictwa, ich sprzeciw koncentrowałby się na obronie niezmiennej doktryny, a nie na etnicznym czy kulturowym partykularyzmie. Św. Pius X w Lamentabili potępił podobne redukcjonizmy: „Dogmaty […] są tylko interpretacją faktów religijnych” (propozycja 22).

Teologiczna ślepota na rzeczywiste zagrożenia

Artykuł przemilcza kluczowy kontekst doktrynalny: prawo Boże nakazuje władzom świeckim uznać jedyność prawdziwej religii. Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX: „Królowie i książęta nie tylko nie są zwolnieni z posłuszeństwa wobec Kościoła, ale wręcz są mu podporządkowani w kwestiach dotyczących zbawienia dusz” (błąd 54). Tymczasem:

Fakt medialny Katolicka perspektywa
Protest przeciwko „arbitralnym” decyzjom władz Brak sprzeciwu wobec samego prawa państwa świeckiego do ingerencji w Kościół
Obawa przed utratą „tożsamości kulturowej” Milczenie o utracie tożsamości doktrynalnej i łaski
Nacisk na przyjęcie programu „Bagrut” Brak wskazania, że żaden program nie zastąpi katechizacji

Szokujące jest, że w całym tekście ani razu nie pada słowo „ewangelizacja”, „nawrócenie” czy „łaska”. Tymczasem Sobór Trydencki w Dekrecie o misjach (1563) wyraźnie stwierdzał: „Głównym obowiązkiem pasterzy jest nauczanie prawd wiary i obyczajów chrześcijańskich”. Gdy szkoły rezygnują z tego zadania, stają się zwykłymi przedsiębiorstwami usługowymi.

Fałszywy ekumenizm zamiast heroicznego świadectwa

Chwalenie się, że „dzieci chrześcijańskie i muzułmańskie wspólnie się uczą” (nawet jeśli prawdziwe) stanowi publiczne wyrzeczenie się obowiązku dawania świadectwa. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 1374) zabraniał katolikom uczestnictwa w szkołach akatolickich bez specjalnej dyspensy. Tymczasem omawiane placówki:

  • Nie wspominają o ryzyku synkretyzmu (2 Kor 6:14)
  • Pomijają obowiązek głoszenia prawdy niekatolikom (Mk 16:15)
  • Przedkładają „pokój” doczesny nad zbawienie wieczne (Mt 10:34)

Ten model „edukacji” jest dokładnym przeciwieństwem heroizmu męczenników, którzy – jak św. Edmund Campion – oddawali życie za prawo do katolickiego nauczania. Jak zauważył Pius XI w Divini illius Magistri: „Szkoła katolicka przygotowuje obywateli niebieskiej ojczyzny, kształtując prawdziwych czcicieli Boga”.

Kryzys bez nadziei na rozwiązanie?

Opisywana sytuacja stanowi nieunikniony owoc teologicznego bankructwa posoborowej pseudoformacji. Gdy szkoły rezygnują z nadprzyrodzonej misji, stają się zakładnikami politycznych przetargów. Ratunkiem nie jest jednak – jak sugeruje artykuł – lobbowanie o „lepsze” pozwolenia, lecz:

  1. Powrót do niezmiennego magisterium o społecznej władzy Chrystusa Króla
  2. Odrzucenie fałszywego ekumenizmu potępionego w Mortalium Animos Piusa XI
  3. Przywództwo prawdziwych pasterzy gotowych na męczeństwo, a nie kompromis

Dopóki „chrześcijańskie” szkoły w Jerozolimie nie odważą się głosić „Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego” (1 Kor 2:2), ich walka o pozory tożsamości pozostanie jedynie przykrą farsą w obliczu narastających prześladowań.


Za artykułem:
18 stycznia 2026 | 15:14Szkoły chrześcijańskie w Jerozolimie kończą strajk
  (ekai.pl)
Data artykułu: 18.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.