Wirgińscy pseudo-biskupi w defensywie: Pozorowany sprzeciw wobec aborcyjnego barbarzyństwa

Podziel się tym:

Wirgińscy pseudo-biskupi w defensywie: Pozorowany sprzeciw wobec aborcyjnego barbarzyństwa


Portal Catholic News Agency (18 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie „biskupów” Michaela Burbidge’a i Barry’ego Knestouta, którzy potępili proponowaną poprawkę do konstytucji Wirginii, mającą zalegalizować „fundamentalne prawo do wolności reprodukcyjnej”, w tym aborcję na żądanie. Choć ich słowa brzmią jak obrona życia, stanowią jedynie teatralny gest w obliczu systemowej apostazji struktur posoborowych.

„Proponowana poprawka zagwarantowałaby fundamentalne prawo do wolności reprodukcyjnej, w tym możliwość podejmowania i realizowania decyzji dotyczących własnej opieki prenatalnej, porodu, opieki poporodowej, antykoncepcji, aborcji, postępowania w przypadku poronienia i leczenia niepłodności”

Teologia w służbie naturalizmu

„Biskupi” posługują się ezopowym językiem, unikając terminu morderstwo na rzecz pseudomedycznego żargonu („opieka aborcyjna”, „zarządzanie poronieniem”). Milczą o karalności aborcji – podczas gdy Kościół katolicki zawsze nauczał, że władza świecka ma obowiązek ścigać aborterki i lekarzy jako przestępców (Sobór Trydencki, Sesja XXV). Brak także odniesienia do kanonu 2350 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., nakładającego ekskomunikę latae sententiae na uczestników aborcji.

Rzekomy sprzeciw ogranicza się do argumentów utylitarnych („brak ograniczeń wiekowych”, „zagrożenie dla zgody rodzicielskiej”), co demaskuje przyjęcie paradygmatu zdrowia publicznego zamiast niezmiennego prawa Bożego. Jak stwierdził Pius XI w encyklice Quas Primas: „Królestwo Zbawiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] czy to jednostki, czy rodziny, czy państwa”. Tymczasem „pasterze” z Wirginii nie żądają uznania Chrystusa Królem prawodawstwa stanowego – wystarcza im negocjacja zakresu zbrodni.

Posoborowa schizofrenia doktrynalna

Szokujące jest równoległe poparcie Knestouta i Burbidge’a dla przywracania praw wyborczych byłym więźniom. Choć katolicka nauka społeczna dopuszcza reedukację przestępców, postulat ten stanowi część rewolucji antropologicznej, gdzie „integracja społeczna” przekreśla pojęcie sprawiedliwości retrybucyjnej. W myśli Leona XIII (Rerum novarum) i Piusa XI (Divini Redemptoris) dobro wspólne wymaga zabezpieczenia przed moralnym zepsuciem – nie zaś abolicji winy w imię „humanitaryzmu”.

„Biskup” Burbidge deklaruje:

„Kościół jest kochającą matką. Do każdego mężczyzny lub kobiety, którzy noszą w sobie ból, żal lub smutek z powodu udziału w aborcji – wiedzcie, że nie jesteście sami, a Bóg oczekuje was z miłością i miłosierdziem”

To ewidentne przekłamanie doktryny o grzechu wołającym o pomstę do nieba. Św. Alfons Liguori w Teologia moralis podkreślał, że miłosierdzie wymaga najpierw publicznego wyrzeczenia się zła – czego próżno szukać w posoborowych rytuałach „szafarzy pojednania”. Prawdziwa pokuta za dzieciobójstwo obejmuje nie tylko spowiedź, ale zadośćuczynienie wobec społeczeństwa przez denuncjację struktur aborcyjnych.

Duchowa pustka jako metoda

Cała retoryka „biskupów” wirgińskich odsłania duchową zapaść posoborowia. Zamiast wezwać do krucjaty różańcowej czy nałożyć kanoniczne sankcje na polityków wspierających aborcję, proponują „edukację wyborców” – czyli akceptują zasady liberalnej demokracji, gdzie prawda podlega negocjacjom większości. Tymczasem Pius IX w Syllabusie błędów (1864) potępił tezę 15: „Każdy człowiek jest wolny w przyjęciu i wyznawaniu tej religii, którą uzna za prawdziwą pod kierunkiem światła rozumu”.

Brakuje tu również jednoznacznego potępienia „duchownych” wspierających kulturę śmierci – choćby „papieża” Franciszka, który w 2022 r. zalegalizował błogosławieństwa dla par sodomickich (dokument Fiducia supplicans). Jak zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi: „Moderniści starają się pogodzić wiarę z nauką, co nieuchronnie prowadzi do zniszczenia tego, co nadprzyrodzone”.

Ku prawdziwej kontrrewolucji

Wirgiński skandal potwierdza, że struktury posoborowe stały się agenturą cywilizacji śmierci. Domniemani „biskupi” nie mają mandatu od Chrystusa Króla, gdyż ich sakry pochodzą z nieważnych święceń posoborowych (zmieniony rytuał Paula VI, 1968). Ich działanie wpisuje się w „strategię szczepionkową” modernizmu: podawanie dawek „tradycji” dla uśpienia sumień, podczas gdy systemowa apostazja trwa niezakłócona.

Jedyną odpowiedzią katolików musi być całkowite odrzucenie neokościoła i powrót do niezmiennej doktryny zawartej w Katechizmie Trydenckim, potępiającym aborcję jako morderstwo (Część III, V przykazanie). Jak napominał Pius XI w Quas Primas: „Dopóki państwa nie uznają panowania Chrystusa, nie zaznają trwałego pokoju”. Prawdziwa walka o życie wymaga więc nie głosowania w referendach, lecz restauracji Społecznego Królestwa Jezusa Chrystusa.


Za artykułem:
Virginia bishops condemn proposed abortion amendment: ‘We will fight’
  (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 18.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: catholicnewsagency.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.