Cierpienie bez Krzyża: Świadectwo Emmy Willis jako przykład naturalistycznej redukcji ludzkiego dramatu

Podziel się tym:

Cierpienie bez Krzyża: Świadectwo Emmy Willis jako przykład naturalistycznej redukcji ludzkiego dramatu

Portal Więź.pl relacjonuje osobiste doświadczenia Emmy Heming Willis, żony aktora Bruce’a Willisa, w książce „Nieoczekiwana podróż. Jak odnaleźć siłę i nadzieję i nie zgubić siebie w opiece nad bliskim”. Autorka opisuje walkę z demencją czołowo-skroniową męża, skupiając się na psychologicznych i emocjonalnych aspektach choroby. Pomimo szczerego humanizmu, relacja pozostaje przykładem głębokiej duchowej amputacji, charakterystycznej dla współczesnej kultury odciętej od nadprzyrodzonych prawd wiary.


Zawieszenie w immanencji: redukcja cierpienia do psychologii

„Kiedy usłyszeliśmy diagnozę, chciałam, żeby Bruce mnie objął i powiedział: »Wszystko będzie dobrze. Za bardzo się martwisz«. Ale nie było już pocałunków w czubek głowy ani Bruce’a, który rozproszyłby strach”

W całym wywodzie p. Willis dominuje ton naturalistycznej rezygnacji wobec nieuchronności choroby. Brakuje najmniejszej wzmianki o modlitwie, ofiarowaniu cierpienia czy choćby sakramentalnym wsparciu – co stanowi rażący kontrast wobec katolickiej nauki o valor infirmitatis (wartości słabości) św. Pawła: „Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach dla Chrystusa; albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny” (2 Kor 12,10 Wlg).

Portal popełnia tu podwójny grzech zaniechania: nie tylko nie wskazuje na nadprzyrodzony sens cierpienia, ale wręcz utrwala błędne przeświadczenie, jakoby ludzka solidarność i „społeczność opiekunów” mogły zastąpić łaskę Bożą. Tymczasem Pius XI w encyklice Miserentissimus Redemptor nauczał: „Cierpienia nasze nie tylko że mają być znoszone, ale i ofiarowane Bogu wespół z cierpieniami Jezusa Chrystusa”.

Eutanazja duszy: milczenie o stanie łaski

Szokujące jest całkowite pominięcie kwestii życia wiecznego i duchowej kondycji chorego. W żadnym z cytatów nie pada pytanie o stan łaski uświęcającej p. Willisa, o możliwość przyjęcia sakramentu chorych czy codziennego Viaticum. Tymczasem Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 468 §1) nakazywał kapłanom: „Niech starają się, aby wierni w niebezpieczeństwie śmierci przyjęli sakramenty”.

Opisując „najokrutniejszą formę demencji”, autorka zdaje się akceptować materialistyczną wizję człowieka, gdzie choroba niszczy wszystko, co ludzkie. Katolicka antropologia, jak w Casti Connubii Piusa XI, przypomina: „Nawet wśród najcięższych cierpień dusza pozostaje świątynią Ducha Świętego”. Brak tej perspektywy czyni narrację p. Willis duchowo jałową.

Kult samowystarczalności: społeczność bez Kościoła

„Nikt nie jest w stanie opiekować się osobą przewlekle chorą sam […] musimy przyjąć wyciągniętą rękę, nawet jeśli czujemy się z tym niekomfortowo”

Choć słusznie podkreśla się potrzebę wsparcia, proponowane rozwiązania ograniczają się do horyzontalnej solidarności, pomijając Kościół jako Ciało Mistyczne Chrystusa. Wspólnota redukowana jest do grupy wsparcia, nie zaś komunii świętych ofiarującej modlitwy. To przejaw szerszego zjawiska – dezintegracji społeczeństwa pozbawionego nadprzyrodzonego celu.

Gdy autorka pisze: „Trzymałam swoje podejrzenia w tajemnicy […] nie wiedziałam, gdzie takich osób szukać”, ujawnia się dramat świata bez parafii jako duchowej ojczyzny. W prawdziwie katolickiej wspólnocie, kapłan nie tylko udziela sakramentów, ale organizuje corporis cura (troskę o ciało i duszę) – czego przykładem były bractwa czy III Zakony.

Deformacja miłości małżeńskiej: „instynkt rodzicielski” zamiast sacramentum

Opis relacji z chorym mężem jako „porównywalnego do instynktu rodzicielskiego” odsłania głęboką degenerację współczesnego pojmowania małżeństwa. Katolicka teologia widzi w chorobie okazję do heroicznego wypełnienia przysięgi „w dobrej i złej doli”, co Pius XI w Casti Connubii nazywał „ofiarą wzajemnego oddania”. Tymczasem redukcja do „instynktu” degraduje małżeństwo do poziomu biologicznego związku.

Brakuje tu zupełnie odniesienia do małżeństwa jako obrazu Chrystusa i Kościoła (Ef 5,32), gdzie opieka nad cierpiącym jest uczestnictwem w Krzyżu Zbawiciela. Jak zauważył św. Franciszek Salezy: „Miłość małżeńska osiąga szczyt, gdy jedno dźwiga krzyż drugiego”.

Teologia ciała bez duszy: fetysz „tu i teraz”

Cały wywód p. Willis zamyka się w horyzoncie doczesności – nie ma śladu nadziei zmartwychwstania ani modlitwy o łaskę dobrej śmierci. To przejaw modernizmu potępionego w Pascendi św. Piusa X, gdzie „uczucie religijne” zastępuje obiektywną wiarę. Gdy autorka pisze: „Aby dbać o ukochaną osobę, musicie zadbać o siebie”, proponuje terapię self-care zamiast modlitwy i postu.

Katolicka odpowiedź na tę wizję brzmi: „Kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa” (Mt 16,25 Wlg). Nie „balans między opieką a sobą”, lecz ofiara z siebie w zjednoczeniu z Chrystusem stanowi drogę świętości – czego przykład dali bł. Anna Maria Taigi opiekująca się sparaliżowanym mężem czy św. Zelia Martin przy łożu chorej córki.

Perspektywa bez Perspektywy: konkluzja

Choć relacja Emmy Willis zasługuje na ludzki szacunek, stanowi niestety dokument duchowej zapaści współczesnego świata. Brak odniesienia do Krzyża, Eucharystii i życia wiecznego czyni z tej „nieoczekiwanej podróży” jedynie tragiczną włóczęgę bez celu. Jak przypomina Quas Primas Piusa XI: „Pokój Chrystusowy nie zajaśnieje narodom, dopóki nie uznają panowania Zbawiciela” – w zdrowiu i chorobie, w życiu i śmierci.

Wobec takich świadectw katolicy winni głośno głosić pełnię prawdy: że tylko w Chrystusie Królu cierpienie zyskuje sens, a każdy łoże chorego może stać się ołtarzem ofiary miłej Bogu. Inaczej pozostaniemy w świecie, gdzie – jak pisał kard. Pie – „ludzkość bez Krzyża wydaje tylko rozpaczliwą parodię samej siebie”.


Za artykułem:
Żona Bruce’a Willisa: Nikt nie jest w stanie opiekować się osobą przewlekle chorą sam
  (wiez.pl)
Data artykułu: 19.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: wiez.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.