Portal eKAI (19 stycznia 2026) relacjonuje wizytę grupy „biskupów” z Europy i Ameryki Północnej w palestyńskiej wiosce Taybeh, gdzie miejscowi chrześcijanie mieli apelować o „większą pomoc międzynarodową” przeciwko „izraelskiej okupacji i przemocy ze strony ekstremistycznych osadników”. W spotkaniu uczestniczył emerytowany „patriarcha” Michel Sabbach, domagający się „rozwiązania dwupaństwowego” jako warunku przetrwania Izraela. Arcybiskup Udo Markus Bentz z Niemiec nazwał akcję „ważną dla podniesienia świadomości” opinii publicznej. Inicjatywa odbywa się pod auspicjami struktury okupującej Watykan od 1998 roku.
Redukcja misji Kościoła do świeckiego aktywizmu
W całym tekście nie pada ani jedno wezwanie do nawrócenia Żydów i muzułmanów, co stanowi zdradę podstawowego nakazu misyjnego Kościoła (Mt 28:19). Zamiast głosić Ewangelię jako jedyne lekarstwo na konflikt, neo-kościół ogranicza się do agitacji politycznej w duchu naturalistycznego humanitaryzmu potępionego w Syllabusie błędów (pkt 39, 55). Pius XI w Quas primas nauczał niezmiennie: „Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi (…). To bowiem, cośmy na początku Naszego Pontyfikatu napisali o zmniejszeniu się powagi prawa i poszanowania dla władzy, to samo i do czasów dzisiejszych zastosować można”. Tymczasem „duchowni” z Taybeh żądają od „biskupów” presji dyplomatycznej na Izrael, całkowicie pomijając obowiązek głoszenia Żydom prawdy o Boskości Chrystusa.
Heretyckie pominięcie nadprzyrodzonej perspektywy
„Dom w Taybeh oznacza ‘coś więcej niż tylko kilka ścian’” – deklarują autorzy artykułu, lecz to „więcej” okazuje się wyłącznie projektami socjalnymi: tworzeniem miejsc pracy i budową mieszkań. Brak jakiejkolwiek wzmianki o stanie łaski uciśnionych, potrzebie modlitwy wynagradzającej czy obowiązku przebaczenia prześladowcom (Mt 5:44). To jawna herezja immanentyzmu potępiona w dekrecie Lamentabili sane św. Piusa X (pkt 22, 58), gdzie czytamy: „Dogmaty, które Kościół podaje jako objawione, nie są prawdami pochodzenia Boskiego, ale są pewną interpretacją faktów religijnych”. W miejsce nadprzyrodzonej nadziei na Królestwo Niebieskie, neo-kościół oferuje utopijną wizję „sprawiedliwości społecznej” oderwanej od Krzyża.
„Musicie wykorzystać wszystkie swoje kanały, aby wywrzeć większą presję na Izrael, aby położyć kres tej sytuacji” – apelowali członkowie parafii.
To żądanie stanowi jawne naruszenie prawa kanonicznego z 1917 r. (kan. 138 §2), zakazującego duchownym angażowania się w świeckie spory polityczne. Co więcej, kwestionuje się tu suwerenność państwa żydowskiego – podczas gdy Katechizm Rzymski uczy: „Władze cywilne czerpią swą godność i autorytet z samego Boga (Rz 13:1-2), a poddani winni im są posłuszeństwo w duchu wiary”.
Ekumeniczna zdrada doktryny o Królestwie Chrystusa
Najcięższym zarzutem wobec całej inicjatywy jest całkowite zanegowanie uniwersalnego panowania Chrystusa Króla. Emerytowany „patriarcha” Sabbach stawia ultimatum: „albo Izrael zaakceptuje rozwiązanie dwupaństwowe (…), albo kraj nie będzie miał przyszłości w regionie”. Tymczasem Pius XI w Quas primas stanowczo oświadczył: „Państwo, które nie uznaje panowania Chrystusa, nie może mieć przyszłości w żadnym regionie”. Domaganie się uznania „praw Palestyńczyków do istnienia” bez równoczesnego wezwania do poddania się obu narodów pod berło Zbawiciela – stanowi akt apostazji od katolickiej doktryny o społecznej władzy Chrystusa.
Artykuł wspomina o „wzmocnieniu chrześcijan i Kościołów w Ziemi Świętej w ich działaniach na rzecz sprawiedliwości, pokoju i porozumienia między narodami i wspólnotami religijnymi”. To właśnie modernistyczny synkretyzm potępiony w Syllabusie błędów Piusa IX (pkt 18, 21), gdzie czytamy: „Protestantyzm jest niczym więcej niż inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej, w której formie można podobać się Bogu tak samo jak w Kościele katolickim”. W tekście nie ma śladu katolickiej teologii zastąpienia Synagogi przez Kościół – zamiast tego mamy fałszywy dialog oparty na równości wyznań.
Strukturalne współudział w rewolucji antykatolickiej
Fakt, że wizyta odbywa się „z inicjatywy Stolicy Apostolskiej” dowodzi, że mamy do czynienia z systemowym zaangażowaniem neo-kościoła w globalną rewolucję. Już w 1864 roku Pius IX w Quanta cura przestrzegał: „Nie ma zbawienia poza Kościołem, a ci, którzy sprzeciwiają się jego autorytetowi, nie mogą być uważani za prawowitych władców”. Tymczasem „biskupi” jawnie wspierają palestyńskie roszczenia terytorialne, co stanowi zdradę katolickiej nauki o sprawiedliwej władzy. Co więcej, artykuł posługuje się lewicowym żargonem („okupacja”, „przemoc osadników”), całkowicie pomijając rzeczywistość islamskiego prześladowania chrześcijan w regionie.
„Program wizyt od 1998 roku ma na celu ‘wzmocnienie więzi między Kościołem powszechnym’ a wspólnotami w Ziemi Świętej”
To stwierdzenie obnaża herezję zmiennej natury Kościoła, potępioną w dekrecie Lamentabili sane (pkt 53). Kościół Katolicki jest jeden, święty, powszechny i apostolski – nie potrzebuje „wzmacniania więzi” poprzez socjalne akcje, lecz poprzez wierność niezmiennej doktrynie. Cytowany niemiecki „arcybiskup” Bentz wyraża „podziw dla zaangażowania w utrzymanie silnej obecności chrześcijańskiej”, lecz prawdziwie katolicka obecność polega na heroicznej wierności w obliczu prześladowań – nie zaś na budowaniu mieszkań i żebraniu o zagraniczną pomoc.
Zatrute źródło pseudoduszpasterstwa
Cała inicjatywa stanowi klasyczny przykład „operacji psychologicznej masonerii przeciw Kościołowi” (jak czytamy w pliku o Fatimie). Sponsorowanie konfliktów etnicznych pod płaszczykiem „pomocy humanitarnej” służy osłabieniu katolickiej tożsamości i zastąpieniu jej marksistowską retoryką walki klas. Jak trafnie zauważył św. Pius X w Pascendi dominici gregis: „Moderniści usiłują zniszczyć Kościół nie od zewnątrz, lecz od wewnątrz, wprowadzając truciznę do samych żył organizmu”.
W świetle niezmiennego Magisterium, „duchowni” zaangażowani w opisane działania powinni być natychmiast suspendowani za publiczne głoszenie herezji i naruszanie kanonu 138. Jedynym prawowitym stanowiskiem katolika wobec konfliktu izraelsko-palestyńskiego jest wezwanie obu stron do:
1. Publicznego uznania Chrystusa Króla za Pana historii
2. Zaprzestania prześladowań katolików
3. Przyjęcia sakramentu chrztu jako warunku prawdziwego pokoju
Wszelkie inne „rozwiązania” są jedynie ludzkimi mrzonkami, które – jak nauczał Pius XI – „nie przyniosą trwałego pokoju, dopóki narody nie uznają panowania Naszego Pana Jezusa Chrystusa”.
Za artykułem:
19 stycznia 2026 | 16:15Chrześcijanie palestyńscy domagają się większego wsparcia przeciw przemocy osadników (ekai.pl)
Data artykułu: 19.01.2026







