Portal eKAI (19 stycznia 2026) relacjonuje rzekome „kondolencje” uzurpatora watykańskiego Leona XIV po katastrofie kolejowej w Hiszpanii, gdzie zginęło 39 osób. „Papież modli się za zmarłych i przekazuje wyrazy bliskości rodzinom ofiar” – czytamy w depeszy podpisanej przez „kardynała” Parolina. Ta jałowa, naturalistyczna reakcja obnaża całkowite bankructwo duchowe struktury okupującej Watykan.
Teologiczny nihilizm w obliczu śmierci
W całym tekście brak jakiegokolwiek odniesienia do quattuor novissima – śmierci, sądu, nieba i piekła. Ani słowa o potrzebie modlitwy w intencji dusz czyśćcowych, o obowiązku nawrócenia, o Chrystusie-Królu mającym władzę „nad żywymi i umarłymi” (Quas Primas, Pius XI). „Wyrazy bliskości” i „życzenia szybkiego powrotu do zdrowia” stanowią bluźnierczą redukcję misji Kościoła do poziomu Czerwonego Krzyża.
„Jeżeli ktokolwiek (…) odstąpił od Wiary Katolickiej lub popadł w jakąś herezję: (…) promocja lub wyniesienie (…) będą nieważne, nieobowiązujące i bezwartościowe”
– przypomina bulla „Cum ex Apostolatus Officio” Pawła IV, całkowicie dyskwalifikując pseudo-kondolencje niekatolickiego przywódcy sekty. Gdyby Leon XIV był prawowitym Następcą Piotra, jego pierwszym słowem byłoby wezwanie do ekspiacji i modlitwy przebłagalnej, jak czynił Pius XII po tragicznej powodzi w Polesine (1951), łącząc współczucie z wezwaniem do „zadośćuczynienia sprawiedliwości Bożej”.
Masoneria w sutannach
Użyte sformułowania zdradzają czysto humanitarną, masońską mentalność:
- „Głęboki smutek” zamiast katolickiej postawy „fiat voluntas tua”
- „Zachęta dla służb ratowniczych” jako substytut modlitwy o łaskę dobrej śmierci
- Milczenie o obowiązku sprawiedliwości karnej dla winnych katastrofy
To dokładne odwzorowanie punktu 77 Syllabusa błędów Piusa IX, potępiającego pogląd, że „w naszych czasach nie wypada już uważać religii katolickiej za jedyną religię państwową”. Tymczasem prawdziwy papież św. Pius X w liście do biskupów Chile (1907) podkreślał: „Zadaniem Kościoła nie jest wspieranie cywilizacji wyłącznie ludzkiej, lecz przede wszystkim prowadzenie dusz do wiecznego zbawienia”.
Duchowa pustka nowej „mszy”
Fakt, że „kardynał” Parolin używa świeckiego tytułu „sekretarz stanu” zamiast kanonicznego „prosekretarz stanu” (wobec braku prawowitego papieża), to jedynie wierzchołek góry lodowej. Cała depesza jest nacechowana „duchem świata”, o którym św. Paweł mówi: „Przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem” (Jk 4,4 Wlg).
Gdy w 1903 r. 83 osoby zginęły w pożarze teatru w Chicago, Leon XIII nakazał odprawienie 300 Mszy Świętych w intencji ofiar. Tymczasem współcześni okupanci Watykanu nie zaproponowali nawet jednej „mszy” w swym protestanckim rytuale – co zresztą nie miałoby żadnej wartości, jako że „Novus Ordo Missae” nie jest Ofiarą przebłagalną, lecz jak określił abp Marceli Lefebvre (notabene heretyk uznający antypapieży) – „ucztą pamiątkową”.
Chrystus Król czy humanitarny NGO?
Prawdziwy Kościół katolicki w obliczu katastrof głosił niezmiennie:
- Wezwanie do publicznej pokuty (jak po trzęsieniu ziemi w Lizbonie 1755)
- Nakaz dochodzenia przyczyn katastrofy pod kątem zaniedbań moralnych (jak w przypadku zatonięcia „Titanica”, gdzie wskazywano na pychę technokratyczną)
- Modlitwy o zbawienie dusz ofiar i sprawiedliwość dla winnych
Tymczasem neo-kościół antypapieży redukuje się do roli agencji socjalnej, potwierdzając słowa Piusa XI z Quas Primas: „Odkąd usunięto Jezusa Chrystusa z prawodawstwa i życia publicznego (…), całe społeczeństwo ludzkie zachwiało się”.
Katolików obowiązuje modlitwa za dusze zmarłych w tej katastrofie, szczególnie poprzez Ofiarę Mszy Świętej sprawowanej przez ważnie wyświęconych kapłanów. Jednocześnie należy odrzucić jakąkolwiek komunię duchową z antypapieżem i jego strukturami, pamiętając słowa Chrystusa: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie” (Mt 12,30 Wlg).
Za artykułem:
Kondolencje Leona XIV po katastrofie kolejowej w Hiszpanii (ekai.pl)
Data artykułu: 19.01.2026







