Portal Catholic News Agency (19 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedź Roberta Barrona, „biskupa” Winona-Rochester, który w obliczu protestów przeciw masowym deportacjom prowadzonym przez ICE (Immigration and Customs Enforcement), wezwał do ograniczenia deportacji „tylko do nieudokumentowanych osób, które popełniły poważne przestępstwa”. Barron stwierdził, iż „serce mu pęka” z powodu „przemocy, odwetu, pogróżek, protestów”, jednocześnie żądając od protestujących, by „zaprzestali ingerencji w pracę ICE”.
Naturalistyczna redukcja misji Kościoła
Wypowiedź Barrona stanowi klasyczny przykład modernistycznej redukcji nadprzyrodzonej misji Kościoła do poziomu świeckiego arbitrażu społecznego. Zamiast przypomnieć niezmienną naukę o powszechnym królowaniu Chrystusa nad narodami (Pius XI, Quas primas), „biskup” proponuje czysto utylitarne rozwiązanie polityczne. Brak jakiegokolwiek odniesienia do:
- Obowiązku głoszenia Ewangelii „wszystkim narodom” (Mt 28,19) bez względu na status prawny
- Katolickiej nauki o prawie naturalnym, które stoi ponad ustawodawstwem świeckim (Sobór Watykański I, Dei Filius)
- Nakazu miłosierdzia wobec „obcych przybyszów” (Pwt 10,19) jako integralnej części sprawiedliwości
„Polityczni przywódcy powinni przestać wzniecać niechęć wobec funkcjonariuszy, którzy starają się egzekwować prawa kraju” – stwierdził Barron.
To zdanie demaskuje całkowite podporządkowanie doktryny świeckiemu pozytywizmowi prawnemu – herezji potępionej wprost w syllabusie Piusa IX (punkty 39, 56). Katolicka zasada „necessitas non habet legem” (konieczność nie zna prawa) została zastąpiona bałwochwalczym kultem „prawa stanowionego”, nawet gdy narusza ono podstawowe prawa rodzin do życia i bezpieczeństwa.
Teologiczne bankructwo „skromnej propozycji”
Barron określa swoje stanowisko jako „skromną propozycję”, co stanowi nieświadome nawiązanie do pamfletu Jonathana Swifta proponującego… zjadanie irlandzkich dzieci. W tym kontekście – bardziej trafne niż zamierzone. Jego postulaty są bowiem:
- Teologicznie heretyckie: Sprzeczne z dogmatem o powszechnym królowaniu Chrystusa, który „ma otrzymać narody w dziedzictwo” (Ps 2,8)
- Antykatolickie w praktyce: Milcząca akceptacja policyjnej inwigilacji parafii (przypadek z Minnesoty) jako „legalnej”
- Duchowo szkodliwe: Brak ostrzeżenia, że współpraca z niesprawiedliwym systemem może stanowić grzech współudziału
Co charakterystyczne dla modernizmu, Barron całkowicie pomija kluczowy aspekt sakramentalny: nie wspomina o obowiązku udzielania schronienia prześladowanym (nawet z narażeniem życia) ani o prawie kapłanów do odwiedzania uwięzionych – prawie wynikającym nie z „zezwolenia władz”, ale z samej natury kapłaństwa (Conc. Trid., Sess. XXIII, c.1).
Demonstracja siły antykościoła
Opisywane wydarzenia potwierdzają, że struktury posoborowe stały się zwykłym narzędziem świeckiej władzy:
- „Arcybiskup” Nowego Orleanu i „biskup” San Bernardino udzielają dyspens od Mszy św. z powodu „strachu przed deportacją” – co stanowi świętokradzką instrumentalizację Najświętszej Ofiary
- „Biskupi” organizują nabożeństwa przy ośrodkach ICE, nie żądając zniesienia niesprawiedliwych praw, lecz jedynie „dostępu duszpasterskiego” – jakby rząd miał prawo regulować łaskę Bożą
- Konferencja „biskupów” USA w listopadzie 2025 r. sprzeciwiła się deportacjom nie z powodów doktrynalnych, lecz w imię „poszanowania godności” – typowo modernistyczne zastąpienie prawdy objawionej subiektywnym odczuciem
Takie działania są logiczną konsekwencją przyjęcia przez posoborowie zasady wolności religijnej (Dignitatis humanae) – herezji potępionej przez św. Piusa X w Pascendi jako „twierdzenie, że państwo nie powinno uznawać żadnej religii”.
Droga wyjścia: powrót do królestwa Chrystusowego
Rozwiązanie kryzysu nie leży w „skromnych propozycjach” typu Barron, lecz w radykalnym powrocie do niezmiennej doktryny:
„Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII: »Panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie […] lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa«” (Pius XI, Quas primas).
Prawdziwie katolicka odpowiedź na kryzys imigracyjny wymagałaby:
- Publicznego uznania Chrystusa Króla za najwyższego Prawodawcę
- Odrzucenia modernistycznej herezji rozdziału Kościoła od państwa
- Organizacji katolickiej pomocy migrantom w oparciu o zasady sprawiedliwości i miłosierdzia, a nie politycznego oportunizmu
Dopóki zaś „pasterze” typu Barron będą głosić ewangelię kompromisu z światem, dopóty żaden protest – ani wobec ICE, ani wobec jakiejkolwiek innej formy tyranii – nie przyniesie trwałego pokoju. „Pax Christi in regno Christi” – pokój Chrystusa w królestwie Chrystusowym: oto jedyne rozwiązanie, którego moderniści nie mogą zaakceptować.
Za artykułem:
Bishop Barron says ICE should focus on 'serious' criminals, urges protesters to 'cease interfering' (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 19.01.2026







