Wyrok częstochowskiego sądu: teologiczna kapitulacja przed duchem świata
Portal eKAI (19 stycznia 2026) relacjonuje wyrok Sądu Rejonowego w Częstochowie uniewinniający uczestników kontrmanifestacji podczas VI Marszu Równości w sierpniu 2024 r. „Sąd szczegółowo przeanalizował zgromadzony materiał dowodowy i jednoznacznie stwierdził, że zachowanie obwinionych nie wypełniało znamion wykroczenia” – czytamy. W uzasadnieniu podkreślono, że „spokojna modlitwa oraz sam udział w pokojowej kontrmanifestacji nie mogą być utożsamiane z zakłócaniem zgromadzenia”. Ten werdykt, choć pozornie korzystny dla katolików, stanowi jedynie kolejny przejaw systemowej apostazji państwa od praw Bożych.
„Matka Boska” czy Najświętsza Marja Panna? Semantyka jako objaw kryzysu
„publiczna modlitwa oraz prezentowanie baneru z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej”
Już sam język dokumentu sądowego demaskuje głęboki kryzys tożsamości. Określenie „Matka Boska” – typowe dla ludowej pobożności pozbawionej teologicznej precyzji – zastępuje kanoniczne Theotokos (Bogurodzicę) lub katolickie Najświętsza Marja Panna. Sąd, ograniczając się do analizy formalno-prawnej, całkowicie pomija nadprzyrodzony charakter aktu modlitewnego. Różaniec publiczny jako „przebłaganie za grzech sodomii” zostaje zredukowany do „prezentowania przekonań” w „dopuszczalnej debacie publicznej” – co stanowi jawne naruszenie zasady „Deo servire regnare est” (Służyć Bogu znaczy królować).
Kodeks Wykroczeń w art. 52 § 2 traktuje modlitewną kontrmanifestację jako potencjalne „zakłócenie zgromadzenia”, podczas gdy prawdziwym wykroczeniem przeciwko porządkowi publicznemu jest sama organizacja marszu propagującego grzechy wołające o pomstę do nieba (Kpł 18,22; Rz 1,26-27).
Wolność zgromadzeń vs. Boskie prawo karne: kolizja cywilizacji
Sąd powołuje się na „konstytucyjne gwarancje wolności wyrażania poglądów”, całkowicie ignorując starsze i nadrzędne prawo:
„Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami na siebie śmierć ściągnęli”
(Kpł 20,13 Wlg).
Próba postawienia znaku równości między:
- Publicznym aktem wynagradzającym Najświętszemu Sercu Pana Jezusa
- Demonstracją promującą crimina nefanda (zbrodnie niegodziwe)
stanowi zdradę cywilizacji łacińskiej. Jak nauczał Pius IX w Syllabusie błędów: „Błąd 77: W obecnych czasach nie jest już rzeczą pożyteczną, aby religia katolicka miała być uważana za jedyną religię państwową, z wyłączeniem wszystkich innych kultów” (Syllabus, pkt 77).
Sodomia jako „dopuszczalna kontrowersja”: sądowa legitymizacja grzechu
Najbardziej szokujący fragment uzasadnienia głosi:
„umieszczenie na banerze określenia «sodomia», nawet jeśli przez niektórych może być odbierane jako kontrowersyjne, nie ma charakteru nieprzyzwoitego ani gorszącego”
To stwierdzenie stanowi:
- Pogwałcenie kanonu 2357 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., który kwalifikuje homoseksualizm jako „delicta contra sextum (przestępstwa przeciw szóstemu przykazaniu)
- Zaprzeczenie nauce św. Pawła: „Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźnie z mężczyzną obcujący […] Królestwa Bożego nie odziedziczą” (1 Kor 6,9-10 Wlg)
- Nadużycie autorytetu sądowego do relatywizacji kategorii moralnych ustanowionych przez Boga
Milczenie „duchowieństwa”: duszpasterski bankructwo
W całej tej sprawie najbardziej wymowne jest milczenie struktur okupujących Watykańskie Pałace. Gdyby:
- Biskupi stosowali kanon 1374 KPK 1917 („Wierni niech unikają heretyków”)
- „Duchowni” głosili kazania o grzechach sodomskich jak św. Bernardyn ze Sieny
- Stosowano kanoniczne ekskomuniki dla organizatorów marszu (kan. 2314 §1)
sprawa nie trafiłaby do laickiego sądu. Tymczasem ci, którzy tytułują się „pasterzami”, ograniczają się do dwuznacznych apeli o „szacunek” i „dialog”, zdradzając misję „Euntes docete omnes gentes” (Idąc nauczajcie wszystkie narody – Mt 28,19).
Jak przypomina encyklika Quas primas Piusa XI: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi […] Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi” (Quas primas, 1925). Dopóki państwo nie uzna społecznego panowania Chrystusa Króla, takie sądy będą jedynie potwierdzać zwycięstwo rewolucji francuskiej nad cywilizacją chrześcijańską.
Za artykułem:
19 stycznia 2026 | 15:52Częstochowa – sąd uniewinnił protestujących wobec Marszu RównościW ocenie sądu, publiczna modlitwa oraz prezentowanie baneru z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej, nie mo… (ekai.pl)
Data artykułu: 19.01.2026







