Portal Vatican News (20 stycznia 2026) relacjonuje inicjatywę parafii z Rokitna, która poprzez zbiórki podczas kolędowania misyjnego finansuje budowę studni w Republice Czadu. Wspólnota kierowana przez „ks. Stanisława Tymoszuka” współpracuje z „ks. Edwardem Ryfą” – przedstawicielem modernistycznych struktur posoborowych działającym w Afryce od 30 lat. Artykuł gloryfikuje aktywizm społeczny, całkowicie pomijając obowiązek głoszenia jedynej prawdziwej Wiary katolickiej poganom.
Zdrada misyjnego mandatu Kościoła
„Dzięki młodszym i starszym kolędnikom misyjnym z małej parafii Rokitno […] powstaje trzecia studnia w centrum Afryki”
Podczas gdy Chrystus nakazał „Idąc tedy nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28,19), współczesny neo-kościół redukuje misje do humanitarnego aktywizmu pozbawionego nadprzyrodzonego celu. Pius XII w encyklice Evangelii Praecones (1951) podkreślał: „Głównym zadaniem misji jest doprowadzenie dusz do Chrystusa i uświęcenie ich przez łaskę”. Tymczasem w relacji z Rokitna brak jakiejkolwiek wzmianki o nawracaniu muzułmanów i animistów, katechizacji czy udzielaniu sakramentów – jedynym „owocami” mają być studnie i „zdjęcia na ekranie w kościele”.
Masoneria wodą pisana
Kolędujący w Rokitnie zbierają środki dla struktur zarządzanych przez „ks. Ryfę”, który – jak wszyscy funkcjonariusze posoborowej sekty – działa w oderwaniu od nieprzerwanej sukcesji apostolskiej. Jego rzekoma „posługa” od trzydziestu lat nie przyniosła żadnych oznak prawdziwego nawrócenia Czadyjczyków, co potwierdza całkowity brak danych o liczbie ochrzczonych czy powstających wspólnot katolickich. W zamian otrzymujemy propagandowy obraz „solidarności” oderwanej od Krzyża, idealnie wpisujący się w masoński plan zastąpienia religii naturalistycznym humanitaryzmem.
„W ludziach zrodziła się potrzeba pomocy, bo mamy świadomość, że nam się żyje naprawdę nieźle. A skoro tak, to warto się podzielić”
To zdanie demaskuje teologiczną zapaść posoborowia. Zamiast motywować wiernych pragnieniem zadośćuczynienia za grzechy i pozyskania łask nawrócenia dla pogan, proboszcz z Rokitna propaguje świecką filantropię opartą na poczuciu winy materialnej. Św. Pius X w Lamentabili potępił podobne redukcjonizmy jako błąd modernizmu: „Kościół nie jest prawdziwym i doskonałym społeczeństwem ani nie posiada własnych i nieprzemijających praw” (propozycja 19 potępiona).
Parodia kolędowania
Opisywane „kolędowanie misyjne” to groteskowe wypaczenie tradycji. „Śpiewające serca i otwarte dłonie” z Rokitna nie niosą światła Wiary, lecz zbierają datki na projekty utrwalające zależność Afryki od zachodniej pomocy. Gdy prawdziwi misjonarze jak bł. Jan de Brébeuf szli wśród Huronów z krzyżem i różańcem, gotowi na męczeństwo, współcześni „kolędnicy” ograniczają się do roznoszenia ulotek ze zdjęciami studni. Nawet nadanie imienia „Męczenników z Podlasia” budowli w Czadzie stanowi bluźnierczą parodię, gdyż unici oddali życie za katolicką Mszę i jedność z Rzymem – wartości dziś odrzucone przez neo-kościół.
Niemoralna współpraca z apostazją
Wsparcie finansowe dla działalności „ks. Ryfy” to materialny udział w szerzeniu herezji. Jak czytamy w Syllabusie Piusa IX: „Katolicy mogą pochwalać system wychowania młodzieży […] ograniczony jedynie do wiedzy o rzeczach przyrodzonych” (propozycja 48 potępiona). Każda złotówka przekazana na studnie bez ewangelizacji jest współfinansowaniem zdrady misyjnego nakazu Chrystusa. Prawdziwie katolicka pomoc dla Czadu wymagałaby wysłania kapłanów sprawujących Ofiarę Mszy Świętej, nauczających „Extra Ecclesiam nulla salus” i żądających publicznego wyrzeczenia się islamu czy animizmu.
Światłość w ciemności
Parafia w Rokitnie – niegdyś bastion unickiej wierności – dziś stała się ośrodkiem propagującym eklezjologię zniszczenia. Zamiast czcić swych męczenników przez obronę Tradycji, ich potomkowie fundują pomniki wodnej utopii. Gdy Afryka tonie w islamizacji i okultyzmie, modernistyczni „misjonarze” oferują rury głębinowe zamiast Różańca. Jakże aktualne pozostają słowa Piusa XI z Quas Primas: „Nie ma zbawienia w nikim innym […] dlatego cały rodzaj ludzki poddany jest władzy Jezusa Chrystusa”. Póki struktury posoborowe nie powrócą do głoszenia tej prawdy, ich dzieła pozostaną jedynie świeckimi NGO-sami pod kościelnym szyldem.
Za artykułem:
Studnia nadziei – z Rokitna do Czadu (vaticannews.va)
Data artykułu: 20.01.2026







