Portal LifeSiteNews (20 stycznia 2026) relacjonuje inicjatywę organizacji Catholics for Catholics, zapraszającej komitet „biskupi” ds. migracji (USCCB) na ceremonię wręczenia nagrody Protector of America Tomowi Homanowi – cywilnemu urzędnikowi zaangażowanemu w tzw. „akcje ratunkowe” dzieci migrantów. Wydarzenie, zaplanowane na 22 stycznia w Waszyngtonie, ma łączyć elementy świeckiej polityki z pseudoreligijnym teatrem, w tym „modlitwę” byłego „biskupa” Josepha Stricklanda.
Naturalistyczna redukcja misji Kościoła
W liście zapraszającym John Yep, prezes Catholics for Catholics, deklaruje: „Gorąco dziękujemy za troskę o populacje migrantów jako członków Komitetu ds. Migracji USCCB”. Ta pozornie niewinna formuła odsłania zdradę nadprzyrodzonego celu Kościoła, sprowadzonego do roli agendy socjalnej. Jak przypomina Pius XI w encyklice Quas primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] zarówno jednostki, jak rodziny, czy państwa, gdyż ludzie w społeczeństwa zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki” (nr 18). Tymczasem zarówno „pastoralne” dokumenty USCCB, jak i działania Homana koncentrują się wyłącznie na doczesnym „dobrobycie”, ignorując obowiązek nawracania narodów i poddania ich panowaniu Chrystusa Króla.
„Podczas gdy mogą istnieć różnice zdań co do sposobu przeprowadzania deportacji, wiemy, że publiczne wsparcie dla heroicznej pracy wykonanej w celu ratowania dzieci to coś, co powinniśmy wspólnie poprzeć i się tym radować” – John Yep, Catholics for Catholics
To zdanie demaskuje utylitarystyczne podejście do problemu migracji, gdzie „dobro” mierzone jest liczbami (62 tys. „uratowanych” dzieci), a nie stanem łaski uświęcającej czy wiernością prawu Bożemu. Brakuje tu fundamentalnego ostrzeżenia, że masowa migracja z krajów pogańskich stanowi inwazję wyznawców obcych religii, zagrażającą katolickiej tożsamości narodów.
Teologiczne bankructwo „pastoralizmu”
Krytyka USCCB wobec polityki deportacji za prezydentury Trumpa (określanej jako „beztroska masowa deportacja”) kontrastuje z milczeniem wobec 300 tys. dzieci „zagubionych” za Bidena. Ta selekcja „moralnego oburzenia” dowodzi, że neo-kościół kieruje się polityczną poprawnością, nie zaś zasadami sprawiedliwości. Jak naucza Syllabus błędów Piusa IX: „Nauka katolicka nie sprzyja dobru i interesom społeczeństwa” (błąd 40) – co odnosi się właśnie do modernistów przedkładających „prawa człowieka” nad prawa Boże.
Homan, komentując hipokryzję „biskupów”, stwierdził: „Chciałbym z nimi usiąść. Niech przyjdą i porozmawiają ze mną. Jako przywódcy mojej wiary, zasługuję na to”. Ta pozorna chęć dialogu jest jednak pułapką – żadna współpraca z apostatami nie jest dopuszczalna. Św. Robert Bellarmin ostrzega: „jawny heretyk nie może być Papieżem […] nie należy do Kościoła i pozbawiony jest wszelkiej jurysdykcji” (De Romano Pontifice). Analogicznie, „biskupi” USCCB, głoszący sprzeczne z Tradycją tezy, utracili władzę nauczania.
Bałwochwalstwo „społecznego zaangażowania”
Ceremonia wręczenia nagrody w obecności generała Michaela Flynna i „modlitwy” Stricklanda to przykład synkretyzmu religijno-politycznego. Katolicka zasada „Non praevalebunt” („Nie przemogą”) zostaje zastąpiona kultem świeckich „bohaterów”, podczas gdy prawdziwi męczennicy wiary są przemilczani. Jak zaznacza Lamentabili sane Piusa X: „Dogmaty wiary […] są tylko interpretacją faktów religijnych, którą z dużym wysiłkiem wypracował sobie umysł ludzki” (błąd 22) – co idealnie opisuje mentalność organizatorów tego pseudokatolickiego spektaklu.
Podsumowując: cała inicjatywa stanowi klasyczny przykład modernistycznej strategii – zastąpienia ewangelizacji „dialogiem”, kultu Boga – kultem człowieka, a teologii – socjologią. Jedyną katolicką reakcją powinno być odrzucenie tego teatru i modlitwa o nawrócenie wszystkich zaangażowanych.
Za artykułem:
Catholics for Catholics invites US bishops to award ceremony for Trump border chief Tom Homan (lifesitenews.com)
Data artykułu: 20.01.2026







