Portal Opoka, powołując się na informacje Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, relacjonuje wypadek drogowy z poniedziałku 19 stycznia 2026 roku na warszawskiej ul. Grochowskiej. W wyniku zderzenia samochodów osobowych śmierć poniósł sześcioletni chłopiec, trzy kobiety trafiły do szpitala. Kierująca Fordem 28-latka, skręcając w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej ulicą Grochowską Toyocie, którą kierował 48-latek. Obydwoje kierowcy byli trzeźwi i usłyszeli zarzuty z art. 177 par. 1 i 2 Kodeksu karnego.
Prawo ludzkie kontra Prawo Boże: nihilizm współczesnej jurysprudencji
Prokuratorskie zarzuty „nieumyślnego spowodowania wypadku” (art. 177 k.k.) odsłaniają radykalne ograniczenie współczesnego wymiaru sprawiedliwości do sfery czysto temporalnej. Kodeks karny, jako wytwór oświeceniowego racjonalizmu, redukuje tragedię śmierci dziecka do kwestii naruszenia przepisów ruchu drogowego. Tymczasem Rerum novarum Leona XIII jednoznacznie naucza: „Żadne ludzkie prawa nie mają mocy, jeżeli nie wywodzą się z prawa Bożego w całej jego rozciągłości” (RN 44).
„Poszkodowane były cztery osoby, w tym sześcioletnie dziecko. Po przewiezieniu do szpitala chłopczyk zmarł”
Milczenie o wiecznym przeznaczeniu dusz ofiar i sprawców stanowi grzech zaniedbania. Portal, deklarujący przynależność do katolickiego środowiska, powinien przypominać o „czterech rzeczach ostatecznych” (śmierć, sąd, niebo, piekło), tymczasem powiela świecką narrację o „wypadku” jako zrządzeniu losu. „Przypadkiem nazywacie to, co ma swoją przyczynę w Bogu” – przestrzegał św. Augustyn (De civitate Dei V,9).
Śmierć dziecka: od naturalizmu do teodycei
Śmierć niewinnego dziecka domaga się teologicznego wyjaśnienia w kontekście Bożej Opatrzności, a nie tylko policyjnego protokołu. „Bóg nie jest autorem śmierci” (Mdr 1,13 Wlg), lecz dopuszcza ją jako konsekwencję grzechu pierworodnego. Pius XII w Humani generis potępiał redukowanie zła do „niepełnego rozwoju” – śmierć sześciolatka jest dramatycznym wezwaniem do pokuty dla społeczeństwa pogrążonego w kulturze śmierci (aborcja, eutanazja, rozpad rodzin).
Prawo kanoniczne z 1917 r. (CIC can. 1240 §1) zabraniało pogrzebu kościelnego kierowcom powodującym śmiertelne wypadki przez rażące niedbalstwo – dziś „duchowni” posoborowi udzielają „pogrzebów humanistycznych” nawet w takich sytuacjach.
Bezduszny technokratyzm jako owoc apostazji
Informacja o trzeźwości kierowców („Obydwoje kierowcy byli trzeźwi”) odsłania hybris modernistycznej cywilizacji, która sądzi, że przestrzeganie prawa drogowego wystarczy dla moralnego ładu. Tymczasem św. Tomasz z Akwinu wykazywał: „Iuxta hoc quod aliquis recedit a ratione, intantum decipitur circa eas quae sunt fidei” („W tym, w czym ktoś odstępuje od rozumu, w tym też błądzi w sprawach wiary”; De veritate q.14 a.10).
Wypadek na Grochowskiej to symptom głębszej choroby duchowej: społeczeństwa odrzucającego królowanie Chrystusa Króla. Gdy Pius XI w Quas primas ogłaszał: „Jeżeliby kiedy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój”, dziś pseudokatolickie media powtarzają mantrę o „przypadkowości” i „zbiegach okoliczności”.
Kult człowieka versus kult Boga
Artykuł wspomina o „poszkodowanych”, lecz pomija najważniejsze poszkodowanie: znieważenie Boga poprzez lekceważenie Jego praw. Gdy ulice nazywane są imionami rewolucjonistów (Grochowska – bitwa 1831 r.), a nie świętych, gdy znaki drogowe mają większą powagę niż Dekalog – katastrofy są nieuniknione. „Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem” (Iz 5,20 Wlg).
Współczucie dla rodzin ofiar musi iść w parze z wezwaniem do nawrócenia. Jak nauczał św. Jan Chryzostom: „Nie płaczmy nad zmarłymi dziećmi – one są bezpieczne jak baranki w owczarni Pana. Płaczmy raczej nad grzesznikami, którzy umierają bez pokuty” (Homilia o losie dzieci).
Za artykułem:
Tragiczny wypadek na Grochowskiej w Warszawie – obydwoje kierowców usłyszało zarzuty (opoka.org.pl)
Data artykułu: 20.01.2026







