Kiwi i jelita: gdy urzędnicy zastępują Stwórcę

Podziel się tym:

Kiwi i jelita: gdy urzędnicy zastępują Stwórcę

Portal Tygodnik Powszechny (20 stycznia 2026) relacjonuje decyzję unijnej agencji żywnościowej, która zatwierdziła oficjalne oświadczenie zdrowotne dla owoców kiwi: „przyczynia się do prawidłowej pracy jelit poprzez zwiększenie częstotliwości wypróżnień”. Artykuł z subtelną ironią opisuje biurokratyczne zabiegi eksporterów, którzy przez 15 lat walczyli o ten „elitarny przywilej”, porównując go z innymi absurdami regulacyjnymi – od gumy z mocznikiem po amerykańskie batalie o mleko w szkołach. Autor, Paweł Bravo, snuje przy okazji rozważania o zimowej melancholii i proponuje sałatkę z fenkuła i pomarańczy jako remedium na „odmrożenia duchowe”.


Redukcja stworzenia do funkcji fizjologicznych

Artykuł demaskuje skrajny naturalizm współczesnej mentalności, gdzie owoce – dzieło Stwórcy – ocenia się wyłącznie przez pryzmat ich wpływu na perystaltykę jelit. Autor mimowolnie ujawnia duchową pustkę epoki, w której:

„władza tak po kolei bierze pod lupę każdy okruch ze stołu, każde zawiniątko z kosza matki Natury i najmniejszą roślinkę z ogrodu, by orzec o ich właściwościach”.

Komentarz ten, mający być ironią pod adresem biurokratów, w rzeczywistości obnaża metafizyczne bankructwo świata odrzucającego ordo creationis (porządek stworzenia). Kościół katolicki naucza, że każdy owoc jest przede wszystkim znakiem Bożej hojności, a dopiero wtórnie – środkiem utrzymania zdrowia. Jak przypomina Pius XI w encyklice Quas primas:

„Chrystus panuje nad nami nie tylko prawem natury Swojej, lecz także i prawem, które nabył sobie przez odkupienie nasze”.

Tymczasem tekst Tygodnika całkowicie pomija nadprzyrodzony wymiar pożywienia, sprowadzając je do roli biologicznego regulatora. To klasyczny przejaw apostazji praktycznej, gdzie stworzenie czci się zamiast Stwórcy (Rz 1,25).

Kult „zdrowia” jako nowa religia

Opisywane unijne regulacje to współczesna wersja cultus ventris (kultu brzucha), który św. Paweł nazywa „bogiem” przeciwników Krzyża (Flp 3,19). Autor z pozoru krytykuje biurokratyczne absurdy, ale sam wpisuje się w ten paradygmat, proponując jako antidotum na „chandrę i odmrożenia duchowe”:

„[sałatkę] zimową z racji składników, ale mającą moc odświeżającą godną najcieplejszego lipca”.

Gdzież tu miejsce na post, umartwienie i modlitwę – tradycyjne lekarstwa katolickiej duszy? Tekst nie wspomina, że Kościół zaleca jejunium (post) jako środek oczyszczenia zarówno ciała, jak i ducha. Kanon 1250 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. jednoznacznie nakazuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych w piątki, czego współczesny świat – w tym autor – zdaje się nie pamiętać.

Neo-pogańska sakralizacja natury

W tekście przebija typowo modernistyczna tendencja do sakralizacji stworzenia z pominięciem Boga. Gdy Bravo pisze o „majestacie przepisów” nadających kiwi specjalne właściwości, nieświadomie ukazuje duchową pustkę społeczeństwa, które urzędowym rozporządzeniem próbuje zastąpić odrzucony porządek nadprzyrodzony.

Kontrastuje to z katolickim rozumieniem prawa naturalnego, które – jak nauczał Leon XIII w Rerum novarum – wywodzi się z lex aeterna (prawa wiecznego) wpisanego w stworzenie. Tymczasem unijni urzędnicy działają jak kapłani nowej religii, gdzie:

„każda roślinka z ogrodu” potrzebuje ich stempla, by zyskać „moc równą naszym prarodzicom, którzy ponazywali całość Stworzenia”.

To jawne przywłaszczenie sobie prerogatyw należnych wyłącznie Kościołowi, który przez wieki błogosławił pola i owoce, prosząc Boga o urodzaj (Rytuał Rzymski, tit. IX, cap. 9).

Gastronomia jako substytut liturgii

Proponowana przez autora „genialna sałatka” z fenkuła i pomarańczy to symptomatyczny przejaw Kulturkampf, gdzie:

„archetypicznym deserem” staje się galaretka z owocami, a nie Ciało Pańskie.

W tekście brak jakiejkolwiek wzmianki o tradycyjnych praktykach duchowych związanych z jedzeniem: modlitwie przed posiłkiem, jałmużnie dla głodnych czy ofiarowaniu postów w intencji nawrócenia grzeszników. Zamiast tego mamy kulinarną duchowość samozadowolenia, gdzie „odmrożenia duchowe” leczy się cytrusami, a nie łaską sakramentów.

Warto przypomnieć, że jeszcze w 1957 r. Kongregacja Obrzędów w dekrecie Dominicae Resurrectionis przypominała obowiązek zachowania eucharystycznego postu od północy – praktyki dziś niemal zapomnianej w neo-kościele.

Demokratyzacja prawdy jako źródło absurdu

Opisywany mechanizm zatwierdzania „oświadczeń zdrowotnych” odsłania ideologiczne źródła współczesnego chaosu. Gdy unijni eksperci zastępują Boży porządek własnymi „raportami”, nieuchronnie popadają w śmieszność, ogłaszając np., że:

„200 g kiwi dziennie zwiększa częstotliwość wypróżnień”.

To logiczna konsekwencja odrzucenia Regnare Christum non possumus! (Nie możemy pozwolić, by Chrystus królował!) – jak diagnozował św. Pius X w Lamentabili sane (pkt 3). Gdy społeczeństwo odrzuca królewską władzę Zbawiciela, musi podlegać tysiącom małych tyranów w postaci urzędników, dietetyków i „ekspertów od zdrowia”.

Tekst Tygodnika, choć pozornie krytyczny, nie wskazuje właściwego rozwiązania: publicznego uznania panowania Chrystusa Króla nad wszystkimi dziedzinami życia, w tym nad żywnością i zdrowiem. Jak przypomina Pius XI w Quas primas:

„Państwa nie mogą odmawiać publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi, jeśli pragną zachować nienaruszoną swą powagę”.

Dopóki ta zasada nie zostanie przywrócona, będziemy skazani na kolejne „elitarne prawa” do opisywania funkcji jelit – smutną parodię prawdziwej libertas Ecclesiae (wolności Kościoła).


Za artykułem:
Począwszy od tej zimy, jadacie kiwi nie dla witamin, lecz…
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 20.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.