Portal „Tygodnik Powszechny” (20 stycznia 2026) prezentuje refleksję „arcybiskupa metropolity krakowskiego” Grzegorza Rysia na temat fragmentu 1 Księgi Samuela, gdzie Izraelici ponoszą klęskę pomimo obecności Arki Przymierza. Autor twierdzi, że Bóg został „obezwładniony” przez grzechy kapłanów Chofniego, Pinchasa i Helego, porównując to do rzekomego „obezwładnienia Ewangelii” przez chrześcijan, o którym miał mówić „święty papież Paweł VI”.
Bluźniercza teza o „obezwładnieniu” Boga
Centralną tezą artykułu jest twierdzenie, że „Bóg został obezwładniony – trochę w tym samym kluczu, w którym święty papież Paweł VI pisał, że chrześcijanie «obezwładnili Ewangelię»”. Już samo sformułowanie „obezwładniony Bóg” stanowi jawne pogwałcenie podstawowego dogmatu katolickiego o niezmiennej wszechmocy Bożej. Kateizm Świętego Piusa X naucza jednoznacznie: „Bóg jest nieskończenie doskonały w swej mocy, mądrości i dobroci” (De fide). Święty Tomasz z Akwinu w Sumie Teologicznej (I, q. 25, a. 3) dowodzi, że wszechmoc Boga jest absolutna i niepodlegająca żadnym ograniczeniom. Tymczasem autor, używając języka typowego dla modernistycznej teologii procesu, sugeruje, że ludzkie grzechy mogą „ograniczać” działanie Boga.
„Izraelici zostali pokonani przez Filistynów (…) Arka Boża została zabrana” (1 Sm 4, 1-11)
Prawowierna egzegeza tego fragmentu, zgodna z nauczaniem Ojców Kościoła i Soboru Trydenckiego, wskazuje na zupełnie inną perspektywę. Jak wyjaśnia św. Augustyn w Państwie Bożym (XVII, 5), klęska Izraela nie wynikała z „obezwładnienia” Boga, lecz z zerwania Przymierza przez naród wybrany, szczególnie przez przywódców religijnych. Grzech kapłanów nie „ograniczył” Bożej mocy – jak bluźnierczo sugeruje autor – lecz sprowadził sprawiedliwy wyrok na lud, który tolerował niegodziwość w świątyni. To potwierdza niezmienną zasadę teologii moralnej: „Grzech ściąga kary, lecz Bóg pozostaje suwerenny w ich wymierzaniu” (Św. Alfons Liguori, Teologia moralna, I, 4).
Fałszywa analogia do modernistycznych herezji
Artykuł powołuje się na rzekome słowa „świętego papieża Pawła VI” o „obezwładnieniu Ewangelii”. Jest to podwójne nadużycie:
- Paweł VI był antypapieżem z linii modernistycznych uzurpatorów, który promulgował heretyckie dokumenty soborowe (m.in. Dignitatis humanae) i nową „mszę” sprzeczną z teologią Ofiary (Instrukcja De missali romano, 1969). Nadanie mu tytułu „świętego” stanowi akt apostazji.
- Koncept „obezwładnienia Ewangelii” to czysty modernizm, sprzeczny z dogmatem o nieomylności i skuteczności Słowa Bożego. Jak uczy Sobór Watykański I: „Słowo Boże jest żywe i skuteczne” (Hbr 4,12), a „niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą” (Mt 24,35).
Autor całkowicie pomija nadprzyrodzony kontekst wydarzenia. Klęska Izraela nie wynikała z „obezwładnienia” Boga, lecz z konkretnego złamania prawa rytualnego przez kapłanów, którzy składali ofiary w stanie nieczystości (1 Sm 2:12-17). Jak wykazuje kardynał Billot w De Ecclesiae Sacramentis, skuteczność sakramentów i obrzędów zależy od godności szafarza – nie w sensie ograniczania Bożej mocy, lecz w sensie zachowania obiektywnych warunków ustanowionych przez samego Boga.
Psychologizacja i relatywizacja grzechu
Tekst zawiera charakterystyczny dla modernizmu zabieg psychologizacji prawd wiary: „To mocne słowo Boga stawia do pionu. Z ogromną miłością”. Tymczasem Pismo Święte przedstawia surowe konsekwencje grzechów kapłańskich: śmierć Helego i jego synów (1 Sm 4:18), zniszczenie przybytku oraz niewolę Arki. Święty Robert Bellarmin w De Clericis przypomina: „Grzech kapłana jest cięższy niż grzech świeckiego, gdyż ten pierwszy obraża Boga w osobie Jego widzialnego przedstawiciela”.
Autor całkowicie pomija kluczowy aspekt sprawiedliwości Bożej, redukując religię do subiektywnego doświadczenia „miłości”. To klasyczny manewr modernistycznej hermeneutyki, potępiony przez św. Piusa X w encyklice Pascendi: „Moderniści uczynili z religii czyste przeżycie emocjonalne, negując jej obiektywny charakter”.
Strukturalne milczenie o warunkach skuteczności modlitwy
Najcięższym zarzutem wobec tekstu jest całkowite pominięcie warunków skuteczności modlitwy i kultu. Autor nie wspomina, że:
- Ofiara musi być składana przez godnych kapłanów (Kpł 21:21)
- Modlitwa wymaga stanu łaski uświęcającej (Ps 65:18)
- Bóg nie wysłuchuje próśb sprzecznych z Jego wolą (1 J 5:14)
Te biblijne zasady potwierdza niezmienne nauczanie Kościoła, np. w bulli Exsurge Domine Leona X (potępienie błędu Lutra o powszechnej skuteczności modlitwy) czy w encyklice Mediator Dei Piusa XII o konieczności czystości intencji w kulcie.
Podsumowanie: Symptom doktrynalnej degrengolady
Prezentowany artykuł to modelowy przykład degeneracji teologicznej w strukturach posoborowych. Mamy tu wszystkie elementy potępione przez św. Piusa X w dekrecie Lamentabili:
- Relatywizacja wszechmocy Bożej (propozycja 1)
- Psychologizacja Objawienia (propozycja 22)
- Negacja obiektywnej skuteczności kultu (propozycja 58)
- Fałszywa interpretacja Pisma Świętego (propozycja 11)
Jak nauczał papież Pius XI w encyklice Quas primas: „Chrystusowi dano wszelką władzę na niebie i na ziemi, której nie można ani ograniczyć, ani zawiesić”. Każda sugestia o „obezwładnieniu” Boga jest jawnym bluźnierstwem przeciwko pierwsemu przykazaniu.
Za artykułem:
Jest w Biblii fragment, który pokazuje, jak grzech kapłanów uderza w całą wspólnotę (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 20.01.2026







