Humanitaryzm jako substytut prawdziwego miłosierdzia

Podziel się tym:

Portal Tygodnik Powszechny (20 stycznia 2026) prezentuje artykuł ks. Adama Bonieckiego gloryfikujący świecki humanitaryzm Jerzego Owsiaka i jego Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Autor stawia tezę, że każdy akt miłosierdzia – nawet dokonany poza kontekstem wiary katolickiej – jest z definicji miły Bogu. Boniecki podkreśla „osobliwość” przypadku Owsiaka jako wzoru poświęcenia dla innych, kwestionując jednocześnie zasadność krytyki WOŚP ze strony środowisk katolickich.


Naturalistyczne zawężenie miłosierdzia

Tekst Bonieckiego odzwierciedla klasyczną modernistyczną redukcję caritas do filantropii. Gdy pisze: „Chrystus wyraźnie mówi o miłosierdziu, które nawet bez pieczątki «chrześcijańskie» zawsze jest miłe Bogu”, dokonuje niebezpiecznego przekształcenia nadprzyrodzonej cnoty w czysto naturalną dobroczynność. Tymczasem Sobór Trydencki w dekrecie o usprawiedliwieniu (Sesja VI, Kan. 7) stanowczo potępia pogląd, jakoby uczynki dokonane poza łaską uświęcającą mogły być miłe Bogu.

Brakuje tu fundamentalnego rozróżnienia między:

  1. Virtutes infusae – cnotami teologalnymi, które są łaską nadprzyrodzoną
  2. Virtutes acquisitae – cnót naturalnych, niewystarczających do zbawienia

Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologica (II-II, q. 23, a. 7) precyzuje: „Miłość bliźniego wypływa z miłości Boga jako ze swej przyczyny”. Bez odniesienia do Boga Objawionego każda „pomoc” staje się zwykłym aktem społecznym – może godnym pochwały w porządku doczesnym, lecz nie prowadzącym do życia wiecznego.

Kult człowieka zamiast kultu Boga

Artykuł prezentuje typowo posoborowe przemieszanie porządków. Gdy Boniecki stwierdza: „Nie każdy może być Owsiakiem […] każdy jest (poniekąd) autorem swojego losu”, wpisuje się w modernistyczną narrację o samozbawieniu przez działanie społeczne. Tymczasem już Pius XI w encyklice Quas primas (1925) przestrzegał:

„Jeżeli Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”.

W analizowanym tekście brak jakiejkolwiek wzmianki o:

  • Grzechu pierworodnym jako źródle cierpienia
  • Ofierze krzyżowej jako jedynym prawdziwym lekarstwie na ludzkie niedole
  • Potrzebie wynagradzania za grzechy przez praktyki pokutne

Teologia zastępcza

Stwierdzenie Bonieckiego, że WOŚP stanowi „naukę o tym, co znaczy «bliźni»”, odsłania głęboki kryzys posoborowej eklezjologii. Autor proponuje świecką agapę jako substytut nadprzyrodzonej miłości, co św. Pius X w dekrecie Lamentabili (1907) potępił w punkcie 58 jako „umieszczenie wszelkiej doskonałości moralnej w gromadzeniu bogactw”.

Warto zauważyć, że tekst:

  1. Nie wspomina o obowiązku ewangelizacji przy okazji czynów miłosierdzia
  2. Pomija konieczność intencji nadprzyrodzonej dla zasługujących uczynków
  3. Przedstawia pomoc materialną jako samoistny cel, a nie środek prowadzący do zbawienia dusz

Demontaż autorytetu Kościoła

Gdy Boniecki pisze: „Obawa, że ta działalność mogłaby przesłonić poczynania opatrzone pieczęcią chrześcijaństwa, jest wyrazem niezrozumienia chrześcijaństwa”, dokonuje niebezpiecznego odwrócenia hierarchii wartości. Kościół katolicki zawsze nauczał – jak przypomina Sobór Watykański I (Konst. Dei Filius, rozdz. 3) – że „poza Kościołem nie ma zbawienia” (extra Ecclesiam nulla salus).

Tymczasem prezentowany artykuł:

  • Przyznaje świeckim inicjatywom paraliturgiczny status
  • Równocześnie deprecjonuje znaczenie sakramentalnych środków zbawienia
  • Krytykujących WOŚP przedstawia jako ludzi o zawężonych horyzontach

Antykatolicka antropologia

Tekst Bonieckiego zdradza fundamentalne błędy w rozumieniu natury ludzkiej. Gdy stwierdza, że „poczucie troski o innych jest w nas i ujawnia się, czasem dla nas samych niespodziewanie”, pomija dramatyczne skutki grzechu pierworodnego. Św. Augustyn w Wyznaniach (KS. X, rozdz. 28) przypomina: „Skłonności ciała, powstające przeciwko duchowi, a także skłonności ducha przeciwko duchowi, pochodzą z kary za grzech”.

Brak tu:

  • Nauki o konieczności łaski uświęcającej do czynienia dobra nadprzyrodzonego
  • Zrozumienia, że bez Chrystusa człowiek jest niewolnikiem grzechu (J 8,34)
  • Odniesienia do Matki Bożej jako Mater Misericordiae

Wnioski: synkretyzm w działaniu

Przedstawiony artykuł stanowi klasyczny przykład posoborowego synkretyzmu, gdzie:

  1. Świecki humanitaryzm zostaje podniesiony do rangi cnoty teologalnej
  2. Działalność społeczna zastępuje obowiązek ewangelizacji
  3. Naturalna dobroczynność wypiera nadprzyrodzone środki zbawienia

W obliczu takich narracji należy przypomnieć słowa Piusa XII z encykliki Mystici Corporis (1943): „Kościół Chrystusowy jest nie tylko związkem i zbiorowiskiem wiernych, lecz jest Ciałem Mistycznym Chrystusa, Głową którego jest On sam”. Prawdziwe miłosierdzie zawsze prowadzi do Chrystusa Króla – nie zaś do świeckich idoli.


Za artykułem:
Przed finałem WOŚP: nie każdy musi iść drogą Owsiaka. Ale każdy może być przydatny
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 20.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.