Iran: Krwawe protesty a milczenie o prawdziwej wolności Chrystusowej

Podziel się tym:

Portal Catholic News Agency donosi o trwających od grudnia 2025 roku protestach w Iranie, podczas których „siedmiu irańskich chrześcijan ormiańskiego pochodzenia zginęło w ostatnich dniach z rąk sił bezpieczeństwa”, w tym potwierdzony Ejmin Masihi w Teheranie. Artykuł opisuje zaangażowanie chrześcijan w pomoc protestującym – od rozdawania kanapek i wody po udzielanie pomocy medycznej w domach – oraz wzrastające obawy o ich bezpieczeństwo po całkowitym odcięciu internetu przez reżim. Lecz pod płaszczykiem współczucia dla prześladowanych kryje się teologiczna zgnilizna relatywizmu i milczenie o jedynej prawdziwej wolności: panowaniu Chrystusa Króla nad narodami.


Ekumeniczna mistyfikacja „chrześcijaństwa”

Tekst bezkrytycznie przyjmuje protestancką narrację o „prześladowanych chrześcijanach”, mieszając w jedno katolików, ormiańskich monofizytów i neoprotestanckich sekciarzy. Tymczasem Pius XI w encyklice „Mortalium animos” (1928) potępił „fałszywy ekumenizm dążący do połączenia wszystkich wyznań w jakąś jedną formę kościoła”. Wspomniany Hormoz Shariat z Iran Alive Ministries to jawny heretyk głoszący doktryny sprzeczne z katolicką nauką o Eucharystii i prymacie Piotrowym. Cytowanie go jako autorytetu demaskuje modernistyczną mentalność autorów.

„Chrześcijanie zapewnili schronienie rannym protestującym […] jeden z demonstrantów nawrócił się na chrześcijaństwo po tym, jak dowiedział się, że pielęgniarka, która zatamowała mu krwawienie, była chrześcijanką”

To zdanie obnaża redukcję wiary do humanitarnego sentymentalizmu. Św. Pius X w „Pascendi Dominici gregis” (1907) przestrzegał przed modernistycznym błędem sprowadzenia religii do „poczucia boskości”, gdzie nawrócenie wynika z emocjonalnych przeżyć, a nie przyjęcia depozytu wiary. Prawdziwe nawrócenie wymaga uznania nieomylnego Magisterium Kościoła i sakramentów – czego w Iranie, pozbawionym kapłanów w sukcesji apostolskiej, nie ma.

Naturalistyczna wizja wolności

Artykuł ogranicza się do płaszczyzny polityczno-społecznej, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar prześladowań. Papież Pius XI w „Quas primas” (1925) nauczał, że „pokój i prawdziwa wolność są możliwe tylko pod panowaniem Chrystusa Króla”. Tymczasem tekst przedstawia „wolność” jako cel sam w sobie – oderwany od obowiązku oddania czci prawdziwemu Bogu w jedynym Kościele założonym przez Chrystusa.

Wspomniane organizacje – ARTICLE 18 i Barnabas Aid – promują protestancką wizję „wolności religijnej” potępioną przez Piusa IX w Syllabus Errorum (1864): „Każdy człowiek jest wolny w przyjęciu i wyznawaniu tej religii, którą uzna za prawdziwą pod kierunkiem światła rozumu” (pkt 15). Katolicka odpowiedź na prześladowania nie polega na żądaniu świeckiej tolerancji, lecz na głoszeniu obowiązku nawrócenia Iranu na jedyną prawdziwą wiarę.

Milczenie o prawdziwym Kościele

Tekst przemilcza kluczowy fakt: w Iranie nie ma ani jednej ważnie wyświęconej katolickiej hierarchii od czasów rewolucji islamskiej. Wszystkie wspólnoty określane jako „kościoły” – czy to oficjalne, czy podziemne – pozbawione są sukcesji apostolskiej i ważnych sakramentów. Św. Robert Bellarmin w „De Romano Pontifice” przypomina: „Poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia, nie ma sakramentów, nie ma prawdziwego kultu”.

Opisywane „duchowe więzi ze wspólnotami za granicą” to najczęściej kontakty z protestanckimi sektami lub schizmatyckimi grupami ormiańskimi. W świetle kanonu 1258 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. udział katolików w takich praktykach stanowi grzech świętokradztwa.

Apokaliptyczna rzeczywistość Iranu

Krwawe represje reżimu to jedynie powierzchowny objaw głębszej duchowej tragedii: Iran jako państwo oficjalnie odrzucające panowanie Chrystusa skazuje się na los opisywany w Psalmie 2: „Królowie ziemi powstają i władcy spiskują wraz z nimi przeciw Panu i przeciw Jego Pomazańcowi. […] Przecież Ja ustanowiłem swego Króla na Syjonie” (Ps 2, 2-6).

Prawdziwa odpowiedź katolików na irański dramat nie może ograniczać się do humanitarnego współczucia. Jak nauczał Leon XIII w „Immortale Dei” (1885): „Państwa nie mogą odmówić posłuszeństwa prawom Chrystusa bez utraty podstaw swej władzy”. Dopóki świat – w tym autorzy omawianego tekstu – nie uzna królewskiej władzy Zbawiciela, żadne protesty nie przyniosą trwałego pokoju.


Za artykułem:
Reports of Christian casualties and arrests are emerging as mass protests continue in Iran
  (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 20.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: catholicnewsagency.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.