Portal Gość Niedzielny informuje o rozpoczęciu procesu „ks. Michała Olszewskiego” oraz byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie dotacji z Funduszu Sprawiedliwości dla Fundacji Profeto. Relacja przedstawia szczegóły oskarżenia prokuratury o udział w zorganizedj grupie przestępczej, pranie pieniędzy oraz nieprawidłowości w rozdysponowaniu 66 milionów złotych. Zwolennicy oskarżonych protestują przed salą sądową, twierdząc o „politycznym odwecie”.
Kapłan przed trybunałem cezara
Fakt, iż duchowny staje przed świeckim sądem w charakterze oskarżonego o przestępstwa finansowe, stanowi dramatyczne odwrócenie porządku nadprzyrodzonego. Tradycyjna teologia katolicka wyraźnie naucza, że „duchowny winien być wolny od doczesnych interesów” (Św. Tomasz z Akwinu, Summa Theologica II-II, q. 185, a. 6). Kanon 138 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku zobowiązywał kapłanów do unikania „wszystkiego, co nie przystoi ich stanowi”. Tymczasem zaangażowanie „ks. Olszewskiego” w zarządzanie fundacją pozyskującą milionowe dotacje państwowe jawi się jako jawny przejaw:
- Zeświecczenia misji kapłańskiej
- Uzależnienia struktur kościelnych od pieniędzy świeckich władz
- Zamiany roli pasterza na menedżera projektów społecznych
„Nikt nie może dwom panom służyć” (Mt 6, 24 Wlg)
Fundusz Sprawiedliwości jako narzędzie inżynierii społecznej
Prokuratorskie zarzuty dotyczące projektów „odbiegających od celów funduszu” odsłaniają głębszy problem: współczesne pseudo-kościelne struktury stały się narzędziem realizacji świeckich programów społecznych, zamiast strzec depozytu wiary. Fundacja Profeto – choć formalnie powiązana ze zgromadzeniem sercanów – przyjęła publiczne środki na inwestycję „Archipelag – wyspy wolne od przemocy”, co stanowi:
- Naruszenie zasady autonomii Kościoła wobec władzy świeckiej (potępionej w Syllabusie błędów, pkt 19-24)
- Przejaw utylitarnego traktowania religii jako „narzędzia socjalnego”
- Realizację masońskiego postulatu „Kościoła w służbie społeczeństwa”
Teologia aresztu – zgorszenie i upadek autorytetu
Siedmiomiesięczny areszt dla duchownego to bezprecedensowe zgorszenie w historii Kościoła w Polsce. Podczas gdy Święty Oficjum w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) potępiło modernistyczne mieszanie sfery sacrum i profanum, oskarżony „ksiądz” stał się bohaterem medialnego spektaklu, gdzie:
- Świecki wymiar sprawiedliwości rości sobie prawo do sądzenia duchownych
- Wierni bronią kapłana argumentami o „politycznej zemście”, a nie prawem kanonicznym
- Medialny szum przesłania powagę naruszenia kanonu 120 – zakazu udziału duchownych w działalności handlowej
Finansowe uwikłanie jako owoc soborowej rewolucji
Cała afera ujawnia systemowe konsekwencje Vaticanum II, które poprzez dekret Apostolicam actuositatem otworzyło drzwi do zaangażowania laikatu w zarządzanie Kościołem. Przyznanie 98 milionów złotych fundacji kościelnej przez świecką instytucję stanowi:
- Pogwałcenie zasady „Ecclesia de ecclesia vivit” (Kościół żyje z ofiar wiernych)
- Realizację potępionej w Syllabusie (pkt 39-42) koncepcji państwa jako źródła praw
- Materializację modernistycznej wizji Kościoła jako NGO
„Kościół nie może przyjmować od państwa żadnych przywilejów, nie narażając swojej wolności” (Pius IX, Quanta cura)
Duchowa pustka za fasadą społecznego aktywizmu
Milczenie o nadprzyrodzonym wymiarze kapłaństwa w całej sprawie jest najdotkliwszym oskarżeniem. W tradycyjnym katolicyzmie kapłan to alter Christus, pośrednik ofiary przebłagalnej. Tymczasem relacja koncentruje się wyłącznie na:
- Wątpliwościach proceduralnych
- Kwotach finansowych
- Politycznych interpretacjach
Co świadczy o całkowitej utracie sakralnej perspektywy przez uczestników tego dramatu – zarówno oskarżonych, jak i oskarżycieli.
Proces jako symptom agonalnych drgawek neo-kościoła
Widok duchownego w roli oskarżonego przed trybunałem cezara to ostateczny triumf rewolucji posoborowej, która:
- Zredukowała kapłaństwo do funkcji społecznego aktywisty
- Uzależniła struktury kościelne od państwowych dotacji
- Wymazała granicę między sacrum a profanum
Podczas gdy prawdziwy Kościół katolicki trwa w nieprzerwanej ciągłości wiernych wyznających integralną doktrynę, oderwany od Rzymu neo-kościół pogrąża się w finansowych i moralnych skandalach, potwierdzając słowa Chrystusa: „Każda roślina, której nie sadził Ojciec mój Niebieski, będzie wykorzeniona” (Mt 15, 13 Wlg).
Za artykułem:
Rozpoczął się proces ks. Olszewskiego i b. urzędniczek MS ws. Fundacji Profeto i dotacji z Funduszu Sprawiedliwości (gosc.pl)
Data artykułu: 21.01.2026







