Portal eKAI (21 stycznia 2026) informuje o publicznej kampanii rekrutacyjnej angielskiej masonerii, która wobec drastycznego spadku liczebności sięga po metody mediów społecznościowych. Artykuł słusznie przypomina historyczne potępienia „wolnomularstwa” przez Magisterium, lecz niestety pomija ontologiczną sprzeczność między katolicyzmem a naturalistyczną sektą, a także milczy o masońskich korzeniach posoborowej rewolucji.
Upadek „braterstwa” w cyfrowych sieciach
„Kilka angielskich lóż zaczęło płacić za reklamy targetowane na Facebooku, porzucając dawne oczekiwanie, że mężczyźni sami «zapukają do drzwi» bez żadnej zachęty” – czytamy. Brytyjskie loże, niegdyś zarezerwowane dla arystokracji i establishmentu, dziś wykupują banery z hasłem „Drzwi są otwarte… Nie czekaj, aż zostaniesz zaproszony”. Ten jawny marketing demaskuje prawdziwe oblicze sekty: nie elitarny klub, lecz zdesperowaną strukturę walczącą o przetrwanie. Statystyki mówią same za siebie – z „kilkuset tysięcy” członków w latach 50. XX wieku pozostało zaledwie 170 tysięcy.
Krytyka bez korzeni
Komentowany artykuł powołuje się na wypowiedź „bpa” Schneidera, który nazywa masonerię „pełną Anty-Cerkwią”. Choć diagnoza trafna, trzeba przypomnieć, że sam „biskup” działa w strukturach posoborowych przesiąkniętych duchem aggiornamento – czyli właśnie modernistyczną infiltracją wzorowaną na masońskich zasadach. Gdy cytuje on Leona XIII, powinien wyjaśnić, że dzisiejszy antykościół sam realizuje program «Humanum Genus» poprzez synkretyzm religijny i relatywizm dogmatyczny.
Niezmienne potępienie versus posoborowe dwuznaczności
Prawdziwe stanowisko Kościoła katolickiego wyrażają nie pseudo-dokumenty „dykasterii” Bergoglia, lecz nieodwołalne orzeczenia:
„Zarówno sami przestępcy, jak i ci, którzy ich przyjmują lub wspomagają, podlegają ekskomunice ipso facto zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej”
– stanowiła Konstytucja «In eminenti» Klemensa XII (1738). Pius IX w Encyklice «Etsi multa» potępił masonerię jako „synagogę szatana”, zaś Leon XIII w «Humanum genus» wykazał, że jej celem jest „wyniszczenie do cna całej dyscypliny religijnej i społecznej”.
Tymczasem współczesne „potępienia” posoborowców brzmią jak parodia – podczas gdy kard. Bergoglio całował masońskie tatuaże, a „kard.” Coccopalmerio publicznie kwestionował zakaz przynależności.
Rodzina królewska: ogniwo masońskiej władzy
W tekście pominięto kluczowy fakt: brytyjska monarchia od XVIII wieku stanowi narodowy filar masonerii. Jak podaje „The Guardian”, ponad 300 funkcjonariuszy policji ujawniło swoją przynależność do lóż – to zaledwie wierzchołek góry lodowej. „Rodzina królewska od dawna utrzymuje bliskie, instytucjonalne związki z masonerią” – przyznaje artykuł, nie wyciągając jednak wniosków. Tymczasem lex orandi, lex credendi: anglikańskie „koronacje” pełne są masońskiej symboliki, co dowodzi, że Windsorowie od stuleci służą tej samej antykatolickiej rewolucji.
Modlitwa za wrogów, nie dialog z szatanem
Bp Schneider słusznie wzywa do modlitwy o nawrócenie masonów, jednak jego apel pozostaje jałowy bez powrotu do doktryny extra Ecclesiam nulla salus. „Prawdziwe współczucie” wymaga głoszenia całej prawdy: każdy mason, dopóki nie wyrzeknie się sekty i nie przyjmie sakramentu pokuty, idzie na wieczne potępienie. Tymczasem posoborowe „różaniec o ocalenie dusz masonów” to często zakamuflowany ekumenizm, gdyż jednocześnie promuje się „dialog” i „wspólne wartości”.
Masoneria jako matryca posoborowia
Najpoważniejszym błędem artykułu jest brak powiązania między upadkiem masonerii a kryzysem antykościoła. „Synkretyzm religijny i relatywizm” – przypisane przez Schneidera lożom – to przecież fundament „ducha Soboru”. Nowa msza Paulo VI to liturgiczne odbicie masońskich „rytuałów”, ekumenizm realizuje postulat „religii obywatela świata”, a wolność religijna to wierna kopia masonkiego hasła „Bóg każdego człowieka to jego własne sumienie”.
Jak zauważył św. Pius X w encyklice «Pascendi»:
„Moderniści doskonale uzupełniają dzieło masonerii. Ci i tamci bowiem dążą do jednego celu: zniszczenia od podstaw Kościoła katolickiego”
. Dziś, gdy loże pustoszeją, ich ideologiczne dziecko – posoborowie – dopełnia dzieła zniszczenia.
Światło w ciemności
W obliczu tej duchowej wojny jedyną odpowiedzią jest powrót do niezmiennego depozytu wiary. Jak nauczał Pius XI w «Quas primas»:
„Pokój Chrystusowy możliwy jest jedynie w Królestwie Chrystusowym”
. Odrzucenie kompromisu z rewolucją, codzienna Msza Święta trydencka i różaniec odmawiany w intencji zniszczenia masonerii – oto broń prawdziwie kontrrewolucyjna. Masoni mogą reklamować się na Facebooku, lecz Krzyżowi Chrystusowemu żadna loża nie sprosta.
Za artykułem:
21 stycznia 2026 | 19:24Kościół nigdy nie zaakceptował wolnomularstwa (ekai.pl)
Data artykułu: 21.01.2026








