Portal Opoka relacjonuje wypowiedź Timothy’ego Broglio, określanego jako „arcybiskup” amerykańskich sił zbrojnych, który w wywiadzie dla BBC 18 stycznia 2026 roku stwierdził, że operacja militarna USA mająca na celu przejęcie Grenlandii nie spełnia kryteriów „wojny sprawiedliwej”. Broglio, pełniący wcześniej funkcje w strukturach posoborowych, miał zasugerować możliwość odmowy wykonania rozkazów przez żołnierzy katolików. Komentarz ten, choć pozornie broniący moralności, stanowi jedynie kolejny przykład teologicznego bankructwa neo-kościoła.
Fałszywa dychotomia między patriotyzmem a sumieniem
„nie widzi żadnych okoliczności”, w których amerykańska operacja wojskowa mająca na celu przejęcie kontroli nad Grenlandią lub terytorium innego sojusznika mogłaby spełniać kryteria wojny sprawiedliwej
Tego rodzaju stwierdzenie dowodzi całkowitego oderwania od katolickiej nauki o bellum iustum. Św. Augustyn w Państwie Bożym (XIX, 7) naucza, że wojna jest dopuszczalna jako środek przywrócenia naruszonego porządku sprawiedliwości. Kodeks prawa kanonicznego z 1917 r. (kan. 2350) wyraźnie potępia pacyfizm jako herezję sprzeczną z Ewangelią. Tymczasem Broglio, zamiast wskazać konkretne naruszenia moralne, stosuje wygodną ogólnikowość, która w rzeczywistości służy relatywizacji zasad.
Zdrada katolickiej nauki o władzy Chrystusa Króla
Największym skandalem w całej wypowiedzi jest całkowite pominięcie absolutnego prymatu Chrystusa Króla nad narodami. Pius XI w encyklice Quas primas (1925) nauczał niezbicie: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi” (pkt 18). Jakakolwiek dyskusja o „sprawiedliwej wojnie” bez odniesienia do obowiązku podporządkowania polityki międzynarodowej panowaniu Chrystusa jest czczą gadaniną. Grenlandia, jak każde terytorium, należy przede wszystkim do Chrystusa, a nie do „mieszkańców” czy USA.
Pseudopastoralne pozory zamiast doktrynalnej precyzji
Broglio, występujący w roli „duchowego przewodnika” wojska, nie wspomina ani słowem o katolickim obowiązku nieposłuszeństwa rozkazom sprzecznym z prawem Bożym. Zamiast tego stosuje wykrętną formułę:
„nieposłuszeństwo takiemu rozkazowi byłoby moralnie dopuszczalne”
To klasyczny przykład modernistycznej taktyki: zamiast jasno powiedzieć „katolik ma obowiązek odmówić”, pozostawia furtkę subiektywnej oceny. Tymczasem kanon 1399 Kodeksu z 1917 r. nakłada ekskomunikę latae sententiae na tych, którzy wydają lub wykonują rozkazy prowadzące do bezprawnej aneksji.
Duchowe niebezpieczeństwo „duchownych” bez sakramentalnej ważności
Należy z całą mocą podkreślić, że Timothy Broglio, wyświęcony w posoborowym „rycie” z 1968 roku, nie posiada ważnych święceń kapłańskich, a tym bardziej biskupich. Jego „sakramenty” są nieważne, co czyni całą jego „posługę” duchową niebezpieczną iluzją. Jak przypomina dekret Świętego Oficjum z 1947 roku (Sacramentum ordinis), ważność święceń wymaga nie tylko właściwej materii i formy, ale także intencji czynienia tego, co czyni Kościół katolicki – czego posoborowa sekta wyraźnie nie czyni.
W obliczu apostazji państw i kościelnej niewoli
Cała grenlandzka afera ukazuje duchową zapaść współczesnego świata. Z jednej strony mamy bezbożne roszczenia USA pragnących grabieży cudzego terytorium, z drugiej – bezsilne moralizatorstwo struktury pozbawionej łaski. Katolicy nie mogą dać się zwieść żadnej ze stron tego konfliktu. Jedynym rozwiązaniem jest powrót do regnum Christi poprzez publiczne uznanie władzy Chrystusa Króla i odrzucenie modernistycznej herezji.
Za artykułem:
Amerykański arcybiskup: wojsko może odmówić rozkazów w sprawie Grenlandii (opoka.org.pl)
Data artykułu: 21.01.2026







