Portal Catholic News Agency informuje o planowanej transmisji tegorocznego Marszu dla Życia (March for Life) w Waszyngtonie, organizowanego przez strukturę posoborową pod hasłem „Życie jest darem”. Wydarzenie, zaplanowane na 23 stycznia 2026 r., ma obejmować modlitewne czuwanie w Bazylice Narodowego Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia, przemówienia polityków oraz „mszę” kończącą obchody.
Naturalistyczna parodia katolickiego świadectwa
Choć organizatorzy deklarują obronę życia nienarodzonych, całe przedsięwzięcie jest głęboko sprzeczne z duchowymi podstawami prawdziwego katolicyzmu. Jak stwierdza Quas Primas Piusa XI: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” jest jedyną drogą do społecznego ładu. Tymczasem marsz, przy całej swojej retoryce, pomija fundamentalną prawdę: aborcja jest przede wszystkim ciężkim grzechem przeciwko Bogu, a nie jedynie naruszeniem „praw człowieka”.
„Tegoroczny temat »Życie jest darem« podkreśla niezachwiane przekonanie, że życie jest bardzo dobre i warte ochrony, bez względu na okoliczności”
To zdanie z materiałów promocyjnych demaskuje naturalistyczne przesunięcie akcentów. Brak tu odniesienia do grzechu, kary wiecznej czy obowiązku pokuty, co stanowi jawne odejście od nauczania Soboru Trydenckiego o usprawiedliwieniu. Jak czytamy w kanonie 14: „Kto mówi, że człowiek prawdziwie czyni pokutę, który… nie ma wstrętu do grzechu (…)—niech będzie wyklęty”.
Ekumeniczna zdrada i masońska retoryka
Lista zapowiadanych mówców ujawnia duchową zgniliznę przedsięwzięcia:
- JD Vance – wiceprezydent USA wyznający herezję wolności religijnej potępioną w Syllabusie błędów (pkt 77-79)
- Cissie Graham Lynch – ewangelicka aktywistka, której udział łamie zakaz współpracy z heretykami wyrażony w Lamentabili sane (pkt 53)
- Rev. Irinej Dobrijevic – schizmatycki „biskup” prawosławny, którego obecność stanowi pogwałcenie zasad jedności Kościoła
Wspólne modlitwy i wystąpienia z przedstawicielami sekt to jawny akt apostazji, sprzeczny z dekretem Mortalium animos Piusa XI, który stanowczo potępia „fałszywy ekumenizm zmierzający do połączenia wyznań”.
Świętokradztwo liturgiczne
Planowane „msze” w Bazylice Narodowego Sanktuarium są szczególnym zgorszeniem:
„8 a.m. ET: całonocne czuwanie modlitewne zakończy się »mszą« zamknięcia Narodowego Czuwania Modlitewnego za Życie w sanktuarium, transmitowaną na żywo przez EWTN”
Użycie cudzysłowu jest tu konieczne, ponieważ Novus Ordo Missae – jako owoc posoborowej rewolucji – nie może być uznane za ważną Ofiarę Mszy Świętej. Jak wykazał teolog ks. Alfons Maria Stickler, nowe rubryki znoszą istotne elementy ofiarne, redukując liturgię do protestanckiej „uczty pamiątkowej”. Udział w takich obrzędach stanowi ciężkie wykroczenie przeciwko Pierwszemu Przykazaniu.
Zatrute źródła EWTN
Rola tej telewizji w promowaniu wydarzenia jest szczególnie jaskrawa. EWTN od dekad służy jako narzędzie legitymizacji posoborowego establishmentu, zacierając granicę między katolicyzmem a modernizmem. Transmisja „mszy” z udziałem schizmatyków i heretyków to akt zdrady wobec prawdziwego Kościoła.
Należy przypomnieć słowa św. Piusa X z Pascendi Dominici gregis: „Moderniści nie tylko psują katolicką filozofię, lecz także historię i krytykę, a w szczególności świętą”. W tym kontekście „reportaż” EWTN jest typowym przykładem modernistycznej manipulacji, gdzie pozory pobożności maskują duchową pustkę.
Zapomniana doktryna kary śmierci
Najjaskrawszym pominięciem całego przedsięwzięcia jest milczenie na temat moralnego obowiązku karania aborterów. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 2350 §1) wyraźnie nakłada ekskomunikę na tych, którzy dokonują aborcji. Tymczasem uczestnicy marszu ograniczają się do mglistych wezwań do „zmiany prawa”, całkowicie ignorując naukę Leona XIII w Immortale Dei o obowiązku państwa do karania bluźnierców i heretyków.
Jak stwierdza św. Tomasz z Akwinu w Sumie Teologicznej (II-II, q. 64 a. 6): „Zabójcy niewinnych, a nawet gorszycieli prowadzących innych do zguby wiecznej, należy się kara śmierci”. Współczesne „ruchy pro-life”, odcinające się od tej zasady, zdradzają swoją naturalistyczną genezę.
Podsumowanie: demonstracja bez duchowego rdzenia
March for Life 2026 to kolejny rozdział w długiej historii posoborowych spektakli, gdzie pozory walki o życie służą ukryciu głębszej apostazji. Brak wezwań do nawrócenia, brak ekspiacji za grzech aborcji, brak uznania Chrystusa Króla za jedynego Prawodawcę – oto prawdziwe oblicze tego przedsięwzięcia.
Jak przypomina Pius XI w Quas Primas: „Pokój nie zajaśnieje narodom, dopóki… nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Dopóki „obrońcy życia” nie odrzucą modernistycznej herezji i nie powrócą do jedynej prawdziwej Ofiary Mszy Świętej, ich działania pozostaną jedynie świeckim performansem pozbawionym łaski.
Za artykułem:
How to watch the March for Life 2026: EWTN’s live coverage (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 21.01.2026







