Antypapież Leon XIV rozważa współpracę z Trumpem w bluźnierczym projekcie „Rady Pokoju”

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews (21 stycznia 2026) relacjonuje, iż Robert Prevost – występujący pod imieniem „Leon XIV” – otrzymał propozycję dołączenia do tzw. Board of Peace tworzonego przez byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. Sekretarz stanu struktury posoborowej Pietro Parolin stwierdził: „»Papież« otrzymał zaproszenie i zastanawiamy się, co zrobić. Analizujemy je”. Inicjatywa, do której przyłączyło się kilkanaście państw w tym Węgry i Argentyna, ma „pomóc w rozwiązywaniu konfliktów na całym świecie”.


Zdrada nadprzyrodzonej misji Kościoła

Już sam fakt rozważania przez uzurpatora watykańskiego współpracy z cywilną władzą świecką stanowi zdradę nadprzyrodzonej misji Kościoła. Pius XI w encyklice Quas primas (1925) jednoznacznie nauczał: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym (…) spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, porządek i uspokojenie, zgoda i pokój”. Tymczasem neo-kościół proponuje redukcję religii do roli techniki socjopolitycznej, co Pius IX potępił w Syllabusie (1865) jako błąd „państwa będącego źródłem wszelkich praw” (poz. 39).

„Trump prosi różne kraje o udział, myślę, że czytałem, że Włochy również zastanawiają się, czy dołączyć” – stwierdził Parolin.

Język sekretarza stanu obnaża mentalność neomodernistyczną, gdzie Kościół stawiany jest na równi z państwami („kraje”) i poddawany pod osąd cywilnej „refleksji”. Św. Pius X w Lamentabili (1907) potępił taką postawę jako „błąd tych, którzy porównują Kościół ze społeczeństwem czysto ludzkim” (poz. 53).

Masoneria „pokoju” jako narzędzie antyewangelii

Projekt Trumpa wpisuje się w globalistyczną utopię budowy pokoju bez Chrystusa Króla, co Pius XI nazwał „bezbożną próbą”. Władza cywilna, która odrzuca publiczne panowanie Zbawiciela (Quas primas, 11), nie może być partnerem dla autorytetu religijnego – nawet gdyby chodziło o prawowitego papieża. Tym bardziej zaś współudział w tej farsie nie może być rozważany przez antypapieża, który sam jest produktem apostazji posoborowej.

Kardynał Billot w De Ecclesia (1927) przypominał: „Heretyk nie jest członkiem Kościoła, dlatego jawny heretyk nie może być Papieżem”. Tymczasem Prevost – podobnie jak jego poprzednicy – publicznie neguje dogmaty (m.in. o wyłączności zbawienia w Kościele) i uczestniczy w bałwochwalczych ceremoniach międzyreligijnych. Jego ewentualna zgoda na współpracę z Trumpem będzie kolejnym aktem religijnego synkretyzmu.

„Prezydent Donald Trump poprosił »papieża« Leona XIV o zasiadanie w jego radzie pokoju. Watykan twierdzi, że papież rozważa tę propozycję” – czytamy na Twitterze.

Teologia zdrady: od soboru do globalnej hybrydy

Cała sytuacja stanowi logiczny owiec soborowego błędu wolności religijnej (Dignitatis humanae). Gdy Kościół wyrzeka się swego królewskiego statusu, staje się co najwyżej „ekspertem od etyki” w służbie świeckich władz. Pius IX w Syllabusie potępił takie stanowisko jako „Kościół niezdolny do skutecznego bronienia etyki ewangelicznej” (poz. 63).

Propozycja Trumpa uderza w samą istotę katolickiego pojęcia pokoju: „Pokój jest dziełem sprawiedliwości” (Iz 32,17 Wlg) – a nie produktem politycznych negocjacji. Rada Pokoju to narzędzie budowy „nowego ładu światowego” opartego na zasadach masońskiego naturalizmu, gdzie Chrystus jest co najwyżej „inspiratorem duchowym” pośród innych bożków.

Duchowieństwo bez sakramentów w służbie Antychrysta

Warto przypomnieć, że zarówno Prevost, jak i Parolin są nieważnie wyświęconymi duchownymi z powodu braku ważnej formy sakramentalnej po 1968 roku. Ich uczestnictwo w jakiejkolwiek inicjatywie religijnej ma charakter „nie tylko nieważny, ale bluźnierczy” (św. Robert Bellarmin, De Romano Pontifice). Pogłębia to wymiar skandalu – oto antykapłani udający pasterzy prowadzą owczarnię ku hybrydzie religijno-politycznej.

Jak nauczał Pius XI: „Jeżeliby ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”. Tymczasem neo-kościół woli paktować z władcami tego świata, co stanowi jawną apostazję. W obliczu takiej zdrady jedyną odpowiedzią wiernych pozostaje nieustanne wołanie: Christus vincit! Christus regnat! Christus imperat!


Za artykułem:
Pope Leo XIV considering invitation to join Trump’s new Board of Peace
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 21.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.