Globalistyczna apostazja Carneya w Davos: Odrzucenie królowania Chrystusa na rzecz „nowego porządku”
Portal LifeSiteNews (21 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie kanadyjskiego premiera Marka Carneya na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, gdzie otwarcie wezwał do budowy „czegoś lepszego, silniejszego i bardziej sprawiedliwego” po upadku starego porządku międzynarodowego. Carney stwierdził bez ogródek: „Stary porządek nie wraca. Nie powinniśmy go opłakiwać. Nostalgia nie jest strategią”. Retoryka ta stanowi jawną deklarację walki z resztkami cywilizacji chrześcijańskiej, zastępowanej przez globalistyczną utopię.
Rewolucja przeciwko Bożemu porządkowi
Carney, występując w roli „architekta nowego świata”, kontynuuje linię swego poprzednika Justina Trudeau, otwarcie sprzymierzając się z reżimem komunistycznych Chin. Jego słowa: „Aktywnie podejmujemy wyzwania świata takim, jakim jest, nie czekając na świat takim, jakim chcielibyśmy go widzieć” to perfidne zakamuflowanie relatywizmu, który Pius IX potępił w Syllabusie błędów (1864), wskazując, że „Kościół powinien się pogodzić z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją” (błąd nr 80). Cała koncepcja „nowego porządku” Carneya stoi w jaskrawej sprzeczności z encykliką Quas Primas Piusa XI, która uroczyście ogłasza: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” jako jedyny fundament trwałego ładu społecznego.
„Środkowe mocarstwa nie mogą sobie na to pozwolić [na samodzielność]. Ale kiedy negocjujemy tylko bilateralnie z hegemoniem, negocjujemy z pozycji słabości” – Mark Carney w Davos
Tezę o „słabości” narodów wobec hegemonów Carney wykorzystuje jako pretekst do forsowania ponadnarodowych struktur władzy. To klasyczna strategia modernistów, którzy – jak pisał św. Pius X w Lamentabili Sane – „twierdzą, że Kościół nie może skutecznie bronić etyki ewangelicznej, ponieważ trwa przy niezmiennych poglądach” (błąd nr 63). Tymczasem prawdziwa suwerenność, jak uczył Pius XII, wypływa z uznania „królewskiej godności Chrystusa nad społeczeństwem ludzkim”.
„Stary porządek” – czyli co? Cywilizacja pod Krzyżem!
Gdy Carney mówi o „starym porządku”, który „nie wróci”, ma na myśli resztki chrześcijańskiego dziedzictwa Zachodu opartego na prawie naturalnym i społecznej władzy Chrystusa Króla. Jego apoteoza chińskiego dyktatora Xi Jinpinga jako „dającego nadzieję przywódcy” obnaża prawdziwy cel tej rewolucji: zastąpienie cywilizacji łacińskiej neomarksistowskim globalizmem. Współpraca z reżimem prześladującym katolików (jak podziemny Kościół w Chinach) to zdrada nie tylko wobec narodu kanadyjskiego, ale i wobec samego Boga.
Odpowiedź Donalda Trumpa, choć słusznie piętnująca pasożytniczą politykę Kanady, pozostaje w sferze czysto materialnej: „Kanada istnieje dzięki Stanom Zjednoczonym. Pamiętaj o tym, Mark”. Brakuje tu fundamentalnego odniesienia do „jedynego Zbawiciela ludzi i narodów” (Dz 4,12), który w encyklice Quas primas został ogłoszony „Królem narodów”. Spór Carney-Trump to jedynie walka dwóch wizji mammona, gdzie żadna strona nie sięga po jedyne remedium: publiczne uznanie panowania Chrystusa.
Davos – sanktuarium antykościoła
Światowe Forum Ekonomiczne od lat funkcjonuje jako ateistyczno-masońska antykapituła, gdzie „wrogowie wewnętrzni Kościoła” (jak ostrzegał św. Pius X) knują plany zniewolenia narodów. Carney jawi się jako idealny kapłan tej neoreligii, głoszący kazania o „sprawiedliwości” oderwanej od Dekalogu. Jego retoryka to żywa ilustracja słów Piusa XI z Quas primas:
„Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”
W obliczu tej apostazji nie wystarczy – jak czyni Trump – walczyć o interesy narodowe. Konieczny jest „powrót do posłuszeństwa” pod berłem Chrystusa Króla, bo jak nauczał Pius XI: „niema też powodu, abyśmy wątpili o tym pokoju, jaki Król pokoju przyniósł na ziemię” gdy narody uznają Jego panowanie.
Za artykułem:
Carney proclaims end to US-led ‘order’ at Davos, Trump hits back (lifesitenews.com)
Data artykułu: 21.01.2026







