Unijny handel ponad godność pracy i suwerenność narodów

Podziel się tym:

Unijny handel ponad godność pracy i suwerenność narodów


Portal „Gość Niedzielny” relacjonuje środowe głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie umowy handlowej UE z państwami Mercosuru. Zgodnie z doniesieniami, europosłowie poparli wniosek o skierowanie porozumienia do Trybunału Sprawiedliwości UE, co opóźni ratyfikację. Przyjęto dokument zgłoszony przez koła związane z Platformą Obywatelską i PSL, odrzucając podobny wniosek prawicy. Jednak już na wstępie widać, że relacja ogranicza się do technokratycznego opisu proceduralnych niuansów, całkowicie pomijając moralny i doktrynalny wymiar sprawy.

Milczenie o prawie naturalnym i katolickiej nauce społecznej

Artykuł koncentruje się na mechanizmach głosowania oraz protestach rolników obawiających się konkurencji z Ameryki Południowej. Brak jednak jakiegokolwiek odniesienia do principiorum catholicorum (zasad katolickich), które powinny stanowić fundament oceny międzynarodowych porozumień. Pius XI w encyklice Quadragesimo anno (1931) jednoznacznie wskazywał, że „umowy między narodami winny uwzględniać nie tylko interesy ekonomiczne, lecz przede wszystkim dobro wspólne i sprawiedliwość społeczną, by nie dochodziło do ucisku słabszych przez silniejszych”. Tymczasem „Gość” bezkrytycznie powtarza frazesy Ursuli von der Leyen o „największej strefie wolnego handlu”, nie pytając o zgodność tej umowy z:

  • ochroną lokalnych wspólnot rolniczych przed wyzyskiem korporacji (co stanowiłoby naruszenie zasady pomocniczości);
  • standardami moralnej produkcji żywności (brak gwarancji, czy południowoamerykańskie towary nie powstają dzięki wyzyskowi robotników czy niszczeniu środowiska);
  • suwerennością państw narodowych w kształtowaniu polityki agrarnej – co Leon XIII w Rerum novarum (1891) nazywał „pierwszym obowiązkiem rządzących”.

„Umowa ta zawiera solidne zabezpieczenia mające na celu ochronę waszych źródeł utrzymania i naszych wrażliwych sektorów rolniczych” – przekonuje szefowa KE.

To zdanie, przytoczone bez żadnej krytycznej refleksji, stanowi klasyczny przykład technokratycznego zaklinania rzeczywistości. Jakie „solidne zabezpieczenia” mogą zagwarantować unijni urzędnicy, gdy sama UE od dekad prowadzi politykę likwidacji małych i średnich gospodarstw na rzecz przemysłowych molochów? Katolicka nauka społeczna zawsze stała na straży „prawa rodziny do posiadania ziemi wystarczającej dla zabezpieczenia jej bytu” (Pius XII, La solennità, 1941). Tymczasem umowy takie jak Mercosur pogłębiają model rolnictwa oderwanego od człowieka, traktującego żywność jako towar, a nie dar Boży.

Protest rolników – desperacki głos wołających na pustyni

Portal odnotowuje protest kilku tysięcy rolników w Strasburgu, ale nie zadaje kluczowego pytania: dlaczego ci, którzy „karmią narody”, muszą błagać urzędników o prawo do przeżycia? To wynik systemowego odrzucenia katolickiej wizji ładu gospodarczego, gdzie – jak nauczał św. Pius X – „władza ma obowiązek chronić poddanych przed wyzyskiem, czy to ze strony obcego kapitału, czy międzynarodowych trustów”. Współczesna UE, budowana na fundamencie liberalnego kapitalizmu i globalistycznych utopii, od dziesięcioleci systematycznie niszczy podstawy cywilizacji chrześcijańskiej:

  • promując przemysłową hodowlę zwierząt wbrew zasadzie szacunku dla stworzeń;
  • wymuszając absurdalne normy ekologiczne, które faworyzują wielkie koncerny kosztem rodzinnych gospodarstw;
  • ignorując zasadę sprawiedliwej ceny za produkty rolne – co Pius XI nazywał „podstawą uczciwego handlu”.

W tym kontekście protest rolników to nie tylko „kwestia ekonomiczna”, ale moralny obowiązek oporu przeciwko cywilizacji śmierci, która ziemię – dar Boga dla ludzkości – zamienia w przedmiot spekulacji.

UE jako narzędzie dechrystianizacji

Najjaskrawszym brakiem w materiale „Gościa” jest całkowite pominięcie duchowego wymiaru unijnych struktur. Parlament Europejski od lat prowadzi systematyczną kampanię przeciwko:

  • ochronie życia od poczęcia (promując aborcję jako „prawo człowieka”);
  • naturalnej rodzinie (forsując ideologię LGBT);
  • chrześcijańskiej tożsamości Europy (usuwając odniesienia do Boga z dokumentów).

Jak można traktować poważnie instytucję, która równocześnie „chroni oznaczenia geograficzne serów”, ale finansuje mordowanie nienarodzonych dzieci w tzw. „programach zdrowia reprodukcyjnego”? Umowa Mercosur to kolejny element budowy „nowego wspaniałego świata”, gdzie wszystko jest towarem – od ziarna pszenicy po ludzkie embriony.

Kościół katolicki zawsze nauczał, że „żadna ludzka władza nie ma prawa znosić praw Bożych” (Leon XIII, Libertas praestantissimum). Tymczasem współczesne elity UE jawnie odrzucają tę zasadę, stawiając wolny rynek ponad Dekalog. Dlatego każda dyskusja o unijnych umowach handlowych powinna zaczynać się od pytania: czy służą one Chrystusowemu Królestwu, czy też antychrystusowej globalizacji? Niestety, „Gość Niedzielny” nawet nie próbuje postawić tej kwestii.


Za artykułem:
PE poparł wniosek o skierowanie umowy z Mercosurem do TSUE
  (gosc.pl)
Data artykułu: 21.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.