Portal eKAI (22 stycznia 2026) informuje o premierze filmu „Najświętsze Serce” w polskich kinach od 20 lutego 2026. Produkcja reklamowana jest jako „fenomen kulturalny”, który we Francji przyciągnął „setki tysięcy widzów”, wywołując rzekomą debatę o „obecności religii w zlaicyzowanym społeczeństwie”. Twórcy – Sabrina i Steven Gunnell – mieli połączyć dokument z fabułą, unikając patosu na rzecz „osobistych świadectw” i „emocjonalnej autentyczności”. Artykuł wychwala „bezprecedensową frekwencję” (475 tys. widzów) oraz kontrowersje wokół zakazu plakatów w paryskim metrze, przedstawiając film jako impuls do „pielgrzymek do Paray-le-Monial” i „zmiany życiowej perspektywy”. Patronat nad przedsięwzięciem objęła Katolicka Agencja Informacyjna.
Teologiczna dezercja pod płaszczem „autentyczności”
„Emocjonalna autentyczność” głoszona przez twórców to klasyczny chwyt modernistycznej subiektywizacji wiary, sprzeczny z obiektywnym charakterem Objawienia. Jak trafnie zauważył Pius X w Lamentabili sane: „Dogmaty, sakramenty i hierarchia […] są tylko sposobem wyjaśnienia i etapem ewolucji świadomości chrześcijańskiej” (propozycja 54 potępiona). Filmowe „osobiste świadectwa” to nie więcej niż sentimentalna namiastka łaski, zastępująca obiektywną rzeczywistość kultu zatwierdzonego przez Magisterium.
Cytowany przez portal o. Matthieu Raffray występuje jako „teolog i filozof”, jednak bez weryfikacji jego przynależności doktrynalnej. Jeśli – jak większość współczesnych „duchownych” – wyświęcony po 1968 r. lub związany z posoborowymi strukturami, jego wypowiedzi są ipso facto pozbawione waloru katolickiej nauki. Jak przypomina dekret Lamentabili: „Dogmaty, które Kościół podaje jako objawione, nie są prawdami pochodzenia Boskiego, ale są pewną interpretacją faktów religijnych” (propozycja 22 potępiona).
Paray-le-Monial vs. prawowity kult Serca Jezusowego
Choć sam kult Najświętszego Serca – zatwierdzony przez Klemensa XIII w 1765 r. – ma solidne podstawy teologiczne (por. Pius XII, Haurietis aquas), filmowe przedstawienie sugeruje niebezpieczną autonomię „doświadczenia mistycznego” względem hierarchii. Portal entuzjastycznie cytuje Clémentine Beauvais jako „krewną św. Małgorzaty Marii Alacoque”, co stanowi próbę ucieleśnienia tradycji w płaszczyźnie genealogicznej – zabieg typowy dla naturalistycznej redukcji nadprzyrodzoności.
Warto przypomnieć, że prawowity kult – w odróżnieniu od posoborowej pseudomistyki – zawsze podkreślał ekspiacyjny charakter nabożeństwa jako zadośćuczynienia za grzechy osobiste i społeczne. Tymczasem filmowe „historie osób zmagających się z osobistymi kryzysami” sugerują terapeutyzację wiary, co Pius XI potępił w Quas primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”.
Laickość jako zasłona dymna dla apostazji
Przedstawianie sporów o plakaty w metrze jako „walki o wolność religijną” to typowy fałsz liberalnej narracji. Jak nauczał Pius IX w Syllabusie: „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (błąd 55 potępiony). Prawdziwy problem nie leży w „wykluczeniu religii z przestrzeni publicznej”, ale w braku publicznego uznania królewskiej władzy Chrystusa przez same struktury podające się za katolickie.
Katolicka Agencja Informacyjna – pełniąca rolę patrona medialnego – przez sam fakt kolaboracji z produkcją głoszącą „duchową odnowę” w oderwaniu od necessitas regenerationis baptismalis et fidei catholicae integritatis (konieczności odrodzenia przez chrzest i integralności wiary katolickiej), staje się współwinna religijnej dezorientacji. Jak przypomina kanon 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.: „Każdy urząd staje się wakujący na mocy samego faktu […] jeśli duchowny publicznie odstępuje od wiary katolickiej”.
Kino jako nowa ambona antykościoła
Fenomen „skali frekwencji” (475 tys. widzów) nie powinien zwodzić: masowość nie jest probierzem prawdy. Jak ostrzegał Chrystus: „Lata angustam portam […] – Ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota” (Mt 7,14). Film Rafael Film – dystrybutora znanego z produkcji takich jak „Triumf Serca” – wpisuje się w posoborowy trend zastępowania teologii filmową psychoterapią, co Pius X potępił jako „przeniesienie religii w dziedzinę uczuć” (encyklika Pascendi).
W czasach, gdy struktury okupujące Watykan promują panteistyczne „braterstwo” (Fratelli tutti), „Najświętsze Serce” stanowi kolejne narzędzie synkretycznej deformacji katolickiego kultu. Zamiast adoracji Cor Jesu victimae propitiatoriae (Serca Jezusa – Ofiary przebłagalnej), widzom oferuje się katharsis emocjonalne – co Pius XII nazwałby „zdradą Chrystusa Króla”.
Za artykułem:
Dobry filmFilm „Najświętsze Serce” w polskich kinach od 20 lutegoOd 20 lutego 2026 roku w polskich kinach będzie można oglądać film „Najświętsze Serce” (fr. Sacré Coeur), który we Francji stał się jed… (ekai.pl)
Data artykułu: 22.01.2026








