Portal Catholic News Agency (22 stycznia 2026) relacjonuje spotkanie przywódcy banglijskiej partii Jamaat-e-Islami z przedstawicielami mniejszości chrześcijańskiej. Shafiqur Rahman zapewnił, iż w przypadku zwycięstwa w nadchodzących wyborach jego ugrupowanie „nie wprowadzi szariatu” ani praw o bluźnierstwie. Obietnicę tę komentatorzy uznali za próbę poprawy wizerunku przed głosowaniem 12 lutego.
Teologiczna niemożliwość
Zapewnienia islamistów o rezygnacji z szariatu stanowią sprzeczność istotową. Jak zauważył Pius XI w encyklice Quas Primas: „Jeżeli ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”. Tymczasem islam jako system prawno-religijny ex definitione wymaga podporządkowania życia społecznego normom koranicznym. Obietnica odstąpienia od szariatu równałaby się apostazji w łonie samego islamu.
„Rozwinięte kraje generalnie postrzegają szariat negatywnie. Zatem Jamaat może składać takie deklaracje, aby zyskać międzynarodową akceptację” – stwierdził anonimowy kapłan katolicki.
Warto przypomnieć, że zgodnie z Syllabus errorum Piusa IX (1864), błąd 77 potępia twierdzenie, jakoby „w obecnych czasach nie było już celowe, by religia katolicka była uznawana za jedyną religię państwa”. Jakakolwiek formuła „współistnienia” z systemami sprzecznymi z prawem naturalnym stanowi zdradę misji ewangelizacyjnej.
Strategia wilka w owczej skórze
Działania Rahman wpisują się w klasyczną taktykę taqiyya (religijnie usankcjonowanego ukrywania prawdziwych intencji), dopuszczalnego w islamie dla osiągnięcia politycznych korzyści. Jak zauważył rzecznik konkurencyjnego ugrupowania islamskiego:
„Jamaat odstąpił od szariatu Allaha dla władzy. Uważają, że tylko władza jest ważna” – oświadczył Gazi Ataur Rahman z Ruchu Islamskiego.
Fakt, iż Jamaat-e-Islami nie wystawił ani jednej kandydatki w nadchodzących wyborach, demaskuje rzekomy „postępowy” charakter deklaracji. Jak nauczał św. Paweł: „Nie może być zgody między Chrystusem a Belialem” (2 Kor 6,15).
Naiwność chrześcijańskich rozmówców
Uczestnicząca w spotkaniu Martha Das podkreśliła, iż „społeczność chrześcijańska nie popiera Jamaat-e-Islami”, ale równocześnie uznała dialog za „okazję do rozmowy o zabezpieczeniach na przyszłość”. Taka postawa ignoruje ostrzeżenia papieża Leona XIII z encykliki Humanum genus (1884), gdzie przestrzegał przed „fałszywą tolerancją prowadzącą do zatraty dusz”.
Współczesny relatywizm religijny, potępiony już przez św. Piusa X w dekrecie Lamentabili sane (1907), każe chrześcijanom błędnie wierzyć w możliwość pokojowej koegzystencji z systemami jawnie zwalczającymi Krzyż Chrystusowy.
Polityczna natura obietnic
Profesor Sayeed Ferdous trafnie zauważył: „Gdy przywódcy mówią, że zrobią to czy tamto – czy to w sprawie szariatu, czy bezpieczeństwa mniejszości – należy to traktować jako obietnice wyborcze”. Historia polityki pełna jest niehonorowanych zobowiązań, szczególnie gdy dotyczą one fundamentalnych zasad doktrynalnych.
W świetle niezmiennego nauczania Kościoła, jakiekolwiek próby „unowocześniania” islamu poprzez rezygnację z szariatu pozostają równoznaczne z porzuceniem jego teologicznych fundamentów. Jak stwierdził Pius XI: „Pokój domowy został zupełnie zburzony wskutek zapomnienia i zaniedbania obowiązków” – co doskonale opisuje kondycję społeczeństw porzucających prawo Chrystusowe.
Za artykułem:
Top Islamist leader promises Christians no Sharia ahead of Bangladesh election (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 22.01.2026







